Polskie Forum Entomologiczne - Chrząszcze i Motyle Polski - strona główna

Polskie Forum Entomologiczne

PFEnt. - https://entomo.pl/forum/
Teraz jest środa, 23 maja 2018, 21:39


Strefa czasowa: UTC + 1




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|     Prosimy o podawanie miejsca i daty obserwacji. To przyśpieszy oznaczenie i ułatwi dyskusję.     |
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 08:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 22 mar 2017, 18:45
Posty: 142
Lokalizacja: Poznań
poziom: początkujący
Specjalność:
inne zainteresowania: Amator fotografii przyrodniczej i entomologii
Po dosyć długiej lekturze tego działu forum dowiedziałem się, że owady przed włożeniem do gabloty powinny schnąć kilka tygodni, lub nawet dłużej, zależnie od rozmaru...
Pierwsze odłowione przeze mnie chrząszcze (Phosphuga atrata i kilka małych biegaczy) odbyły kilkugodzinną kąpiel w wodzie z octem, a po rozmiękczeniu zostały rozpięte szpilkami na styropianie. Wstępnie umieściłem je w szafce, ale chciałbym wiedzieć, jakie miejsca w mieszkaniu są najlepsze do suszenia chrząszczy :) Słyszałem jeszcze o kartonach po butach. Niemniej obawiam się, że przebywając tak długo poza szczelną gablotą okazy zostaną zaatakowane przez mikroorganizmy..  :-?
Czy w ogóle jest jakaś reguła nt. minimalnego czasu schnięcia dla chrząszcza konkretnej wielkości?

I jeszcze jedno pytanko - a propos tego rozpinania na styropianie, widziałem przeprowadzanie takich praktyk w przypadku ogromnych chrząszczy, przebijanych szpilką, i nie wiem, czy ma sens w przypadku mniejszych.. Gdy chcemy umieścić delikwenta na kartoniku, najpierw go rozmiękczamy, następnie przyklejamy, układamy i dopiero potem suszymy?


Share on FacebookShare on TwitterShare on Google+
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 09:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 lut 2004, 13:36
Posty: 1055
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność:
JanFoto7 napisał(a):
czy ma sens w przypadku mniejszych.. Gdy chcemy umieścić delikwenta na kartoniku, najpierw go rozmiękczamy, następnie przyklejamy, układamy i dopiero potem suszymy?

Miękkiego ale nie ociekającego  :mrgreen: układasz na kartoniku, podklejasz i dosychać może już gablocie..
JanFoto7 napisał(a):
Niemniej obawiam się, że przebywając tak długo poza szczelną gablotą okazy zostaną zaatakowane przez mikroorganizmy..

bez przesady...co najwyżej skórniki...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 12:23 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2004, 11:14
Posty: 11699
Lokalizacja: Kutno
UTM: CC88
Specjalność:
JanFoto7 napisał(a):
Pierwsze odłowione przeze mnie chrząszcze (Phosphuga atrata i kilka małych biegaczy) odbyły kilkugodzinną kąpiel w wodzie z octem, a po rozmiękczeniu zostały rozpięte szpilkami na styropianie.

Jeżeli były to świeżo złapane okazy, kąpiel - i to taka długa - zupełnie nie była potrzebna. Dla większej elastyczności można potrzymać owada przez jakiś czas między wilgotnymi papierowymi ręcznikami, to wystarczy. Intensywne rozwilżanie potrzebne jest tylko w przypadku suchych egzemplarzy.
No i chrząszcze takiej wielkości powinny wylądować na kartoniku, a nie być suszone luzem.

Cytuj:
Czy w ogóle jest jakaś reguła nt. minimalnego czasu schnięcia dla chrząszcza konkretnej wielkości?

Dla dużego, schnącego luzem - tyle, żeby ruchome części ciała przestały być ruchome, a cały delikwent skończył podśmiardywać ;)

Cytuj:
Gdy chcemy umieścić delikwenta na kartoniku, najpierw go rozmiękczamy, następnie przyklejamy, układamy i dopiero potem suszymy?

Jak napisałam wyżej, świeżyzny się nie rozwilża, przynajmniej nie przez wrzucenie do wody. Przyklejasz wstępnie ciało, czekasz aż klej zwiąże, ustawiasz i ewentualnie podklejasz nogi i czułki, nabijasz kartonik na szpilkę i wpinasz do gabloty, tam sobie już wyschnie bez problemu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 12:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 22 mar 2017, 18:45
Posty: 142
Lokalizacja: Poznań
poziom: początkujący
Specjalność:
inne zainteresowania: Amator fotografii przyrodniczej i entomologii
Aneta napisał(a):
Jak napisałam wyżej, świeżyzny się nie rozwilża, przynajmniej nie przez wrzucenie do wody. Przyklejasz wstępnie ciało, czekasz aż klej zwiąże, ustawiasz i ewentualnie podklejasz nogi i czułki, nabijasz kartonik na szpilkę i wpinasz do gabloty, tam sobie już wyschnie bez problemu.


Te konkretne chrząszcze zatrułem eksperymentalnie cyjankiem z liści laurowych... Dopiero wczoraj znalazłem informację, że owady kiedyś zabijano w ten sposób i bardzo trudno je rozmiękczyć, na dzień dobry są sztywne i twarde jak kamień  :|  No nic, po kąpieli jako tako da się rozkładać kończyny, chociaż łatwe to nie jest. W poniedziałek jadę do chemicznego po octan etylu, czas najwyższy.
Co do wstępnego przyklejania - taka spoina powinna być nietykana przez kilka godzin, czy po takim czasie owad nie zesztywnieje?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 13:20 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2004, 11:14
Posty: 11699
Lokalizacja: Kutno
UTM: CC88
Specjalność:
JanFoto7 napisał(a):
Te konkretne chrząszcze zatrułem eksperymentalnie cyjankiem z liści laurowych... Dopiero wczoraj znalazłem informację, że owady kiedyś zabijano w ten sposób i bardzo trudno je rozmiękczyć, na dzień dobry są sztywne i twarde jak kamień  :|  

Aha, no to była faktycznie nietypowa sytuacja. A rozmiękczałeś je w chłodnej czy gorącej wodzie?

Cytuj:
Co do wstępnego przyklejania - taka spoina powinna być nietykana przez kilka godzin, czy po takim czasie owad nie zesztywnieje?

Entomologiczne kleje szybko wiążą, w dodatku przy klejeniu na karton bierze się tylko kroplę - wystarczy zaczekać kilkanaście minut, po tym czasie okaz powinien siedzieć stabilnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 13:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 22 mar 2017, 18:45
Posty: 142
Lokalizacja: Poznań
poziom: początkujący
Specjalność:
inne zainteresowania: Amator fotografii przyrodniczej i entomologii
Aneta napisał(a):
Aha, no to była faktycznie nietypowa sytuacja. A rozmiękczałeś je w chłodnej czy gorącej wodzie?
[...]
Entomologiczne kleje szybko wiążą, w dodatku przy klejeniu na karton bierze się tylko kroplę - wystarczy zaczekać kilkanaście minut, po tym czasie okaz powinien siedzieć stabilnie.


Woda na początku była gorąca, ale szybko ostygła i tak już zostawiłem. Używałem dużego stężenia octu - pół na pół z wodą, i trzymałem całą noc.. Niewiele pomogło, ale z trudem udało się nastawić odnóża  :P
Przed chwilą odszpilkowałem okazy i nakleiłem je na kartoniki - wszystko już pięknie ułożone, w sumie niewiele będzie do poprawiania po wyschnięciu kleju. I mówisz, że od razu szpilki, etykiety i chować do gabloty..?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 15:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 18 lut 2005, 01:39
Posty: 3588
Lokalizacja: Ławica
poziom: zaawansowany
Specjalność: Odonata, Aculeata
JanFoto7 napisał(a):
Używałem dużego stężenia octu - pół na pół z wodą...


Pojęcie względne  :D Ocet to zaledwie 6-10% wodny roztwór kwasu octowego, rozcieńczyłeś go jeszcze do połowy.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 15:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 22 mar 2017, 18:45
Posty: 142
Lokalizacja: Poznań
poziom: początkujący
Specjalność:
inne zainteresowania: Amator fotografii przyrodniczej i entomologii
Brachytron napisał(a):

Pojęcie względne  :D Ocet to zaledwie 6-10% wodny roztwór kwasu octowego, rozcieńczyłeś go jeszcze do połowy.


Niby tak, ale większość porad na forum to stosunek od 1:5 do 1:10 octu spożywczego z wodą, więc.. ;D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 16:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 2564
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
JanFoto7 napisał(a):
(...)
W poniedziałek jadę do chemicznego po octan etylu, czas najwyższy.
(...)

Słuszna decyzja!  :tak:   :D

A bardziej w temacie wątku:
Każdy ma swoje sposoby, tudzież nawyki, preparacyjne.
Ja na ten przykład do sprawy zabieram się tak:
Patrząc na gabaryty preparowanego delikwenta wybieram odpowiednich rozmiarów kartonik, w który wbijam szpilkę. Następnie szpilkę wbijam w "tacę preparacyjną" (czyli w kawał styropianu) w ten sposób, że kartonik płasko przylega do jego powierzchni. Na kartonik nanoszę kropelkę kleju wikolowego (są zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy używania takowego, ale to już temat na inny wątek) i umieszczam na niej owada. Po kilku minutach, gdy klej nieco podeschnie, układam na kartoniku najpierw jego odnóża, a potem czułki, w pozycji, jaka mi się podoba. Te przydatki zazwyczaj również podklejam używając do tego rozwodnionego kleju. Czasami szpilkami preparacyjnymi przyginam lub podpieram te części ciała owada, które nie chcą się trzymać w zaplanowanej przeze mnie pozycji. Następnie odstawiam swe dzieło w miejsce ciemne i suche (zwykle do szafy) aby wyschło, co w zależności od owada trwa od co najmniej tygodnia, do... czasu, aż jestem przekonany, że wysechł należycie.
Efekty mych starań można obejrzeć np. w tym wątku:
http://www.entomo.pl/forum/viewtopic.php?f=52&t=32603&hilit=Rzadsze

Wiem, że niektórzy podchodzą do sprawy nieco inaczej.
Może o tym opowiedzą?

Tak czy owak ośmielę się jeszcze udzielić kilku preparacyjnych porad:
1. W przypadku owadów odmaczanych trzymam je przez jakiś czas - celem odsączenia nadmiaru wody - między płatkami ligniny, lekko robala dociskając - zwykle przy użyciu zapalniczki "Zippo".  ;)
2. Chrząszcze wyhodowane, lub zbierane zimą, utrzymuję przez kilka(naście) dni żywcem, aby pozbyły się nagromadzonych w ciałach substancji, które mogą psuć efekt preparacji.
3. Przed preparacją oglądam owady i czasem myję pędzelkiem maczanym w wodzie ich spodnią stronę, w tym zwłaszcza podeszwy ich stópek i narządy gębowe. Bo nieraz nagromadzone tam substancje, jeśli się ich nie usunie, brzydko zabarwiają kartonik.
4. Po ułożeniu i przyklejeniu okazu już go nie poprawiam, bo nawet lekko podeschnięty jest podatny na uszkodzenia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 16:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 22 mar 2017, 18:45
Posty: 142
Lokalizacja: Poznań
poziom: początkujący
Specjalność:
inne zainteresowania: Amator fotografii przyrodniczej i entomologii
Wujek Adam napisał(a):
[...] Następnie odstawiam swe dzieło w miejsce ciemne i suche (zwykle do szafy) aby wyschło, co w zależności od owada trwa od co najmniej tygodnia, do... czasu, aż jestem przekonany, że wysechł należycie.
Efekty mych starań można obejrzeć np. w tym wątku:
http://www.entomo.pl/forum/viewtopic.php?f=52&t=32603&hilit=Rzadsze

Wiem, że niektórzy podchodzą do sprawy nieco inaczej.
Może o tym opowiedzą?

Tak czy owak ośmielę się jeszcze udzielić kilku preparacyjnych porad:
1. W przypadku owadów odmaczanych trzymam je przez jakiś czas - celem odsączenia nadmiaru wody - między płatkami ligniny, lekko robala dociskając - zwykle przy użyciu zapalniczki "Zippo".  ;)
2. Chrząszcze wyhodowane, lub zbierane zimą, utrzymuję przez kilka(naście) dni żywcem, aby pozbyły się nagromadzonych w ciałach substancji, które mogą psuć efekt preparacji.
3. Przed preparacją oglądam owady i czasem myję pędzelkiem maczanym w wodzie ich spodnią stronę, w tym zwłaszcza podeszwy ich stópek i narządy gębowe. Bo nieraz nagromadzone tam substancje, jeśli się ich nie usunie, brzydko zabarwiają kartonik.
4. Po ułożeniu i przyklejeniu okazu już go nie poprawiam, bo nawet lekko podeschnięty jest podatny na uszkodzenia.


Dziękuję za cenne rady, Adamie! Szczególnie że Twoje zbiory zawsze zachwycały i będą zachwycać, więc dobrze się dowiedzieć, jak podchodzisz do tematu ;)
Gdzie można dostać ligninę? Podejrzewam, że apteka, ale wolę się upewnić. Słyszałem, że do zatruwaczek również najlepiej nadaje się lignina nasączona octanem..
A co do tego trzymania żywcem, to w moim przypadku już trochę za późno... Ukatrupiłem je natychmiast  :P Ale na przyszłość dobrze wiedzieć.

Przy okazji, wracając jeszcze na moment do octanu i zatruwaczek - poleca się zwykły słoik + ligninę nasączoną kilkoma kroplami octanu, ale jednocześnie owad nie powinien mieć bezpośredniej styczności z octanem / ligniną. Jak to możliwe, skoro zarówno owad jak i lignina znajdują się na dnie słoika??


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 17:14 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2004, 11:14
Posty: 11699
Lokalizacja: Kutno
UTM: CC88
Specjalność:
JanFoto7 napisał(a):
Woda na początku była gorąca, ale szybko ostygła i tak już zostawiłem.

Lepiej jest zmieniać wodę na znów gorącą - to tak na przyszłość, gdybyś pracował jeszcze z jakimiś opornymi okazami.

Cytuj:
Przed chwilą odszpilkowałem okazy i nakleiłem je na kartoniki - wszystko już pięknie ułożone, w sumie niewiele będzie do poprawiania po wyschnięciu kleju.

Hm, jeśli odnóża i czułki już podeschły, to nie poprawiaj ich, bo mogą się połamać.

Cytuj:
I mówisz, że od razu szpilki, etykiety i chować do gabloty..?

Jeśli wszystko jest stabilne i poprawnie ułożone - tak, ja tak robię. Wyjątkowo zostawiam okazy na dzień-dwa poza gablotą, jeśli muszę korygować ustawienie jakiejś nieklejonej do kartonu części ciała, np. ułożonego wzdłuż ciała czułka.

JanFoto7 napisał(a):
Przy okazji, wracając jeszcze na moment do octanu i zatruwaczek - poleca się zwykły słoik + ligninę nasączoną kilkoma kroplami octanu, ale jednocześnie owad nie powinien mieć bezpośredniej styczności z octanem / ligniną. Jak to możliwe, skoro zarówno owad jak i lignina znajdują się na dnie słoika??

Możesz zamiast ligniny wylać na dno słoika trochę gipsu i zakraplać octan na niego, gdy stwardnieje. Ewentualnie przymocować ligninę/ręcznik papierowy do pokrywki, zamiast rzucać na dno. Aczkolwiek ja wystrzegam się kontaktu chrząszczy z wilgotnym wkładem tylko w przypadku, gdy są pokryte łatwo ścieralnym meszkiem (tomentem) - jeśli mają nagie pokrywy, nic złego im się nie dzieje.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 23:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 23:27
Posty: 3904
Lokalizacja: Skierniewice
UTM: DC45
poziom: zaawansowany
Specjalność:
Wujek Adam napisał(a):
...
Patrząc na gabaryty preparowanego delikwenta wybieram odpowiednich rozmiarów kartonik, w który wbijam szpilkę. Następnie szpilkę wbijam w "tacę preparacyjną" (czyli w kawał styropianu) w ten sposób, że kartonik płasko przylega do jego powierzchni. Na kartonik nanoszę kropelkę kleju wikolowego (są zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy używania takowego, ale to już temat na inny wątek) i umieszczam na niej owada...

No popatrz, a ja kurczę zmieniłem konstrukcję przyrządu do równego nabijania kartoników na szpilkę, bo myślałem, że najpierw się klei chrząszcza do kartonika a dopiero później nabija na szpilkę. Poniżej parę fotek pokazujących co i jak.
Na razie to prototyp, aż dziwne, że jeszcze nikt tego nie wymyślił :-)


Załączniki:
1.jpg
1.jpg [ 116.68 KiB | Przeglądane 680 razy ]
2.jpg
2.jpg [ 165.17 KiB | Przeglądane 680 razy ]
3.jpg
3.jpg [ 158.08 KiB | Przeglądane 680 razy ]
4.jpg
4.jpg [ 209.46 KiB | Przeglądane 680 razy ]
5.jpg
5.jpg [ 158.72 KiB | Przeglądane 680 razy ]
6.jpg
6.jpg [ 205.94 KiB | Przeglądane 680 razy ]
7.jpg
7.jpg [ 152.05 KiB | Przeglądane 680 razy ]
8.jpg
8.jpg [ 155.69 KiB | Przeglądane 680 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 23:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 2564
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Łał, Grzesiu, ale maszyna!!!  :shock:  :mysl:  :hurra  :uciekam:

Ja w ogóle nie przykładam do tego wagi, aby szpilka była wbita dokładnie w to samo miejsce w kartoniku - biorąc pod uwagę jej odległość od tylnej krawędzi kartonika. Grunt, gdy jest mniej-więcej na środku jeśli chodzi o jej wypośrodkowanie względem bocznych kartonikowych brzegów.
... choć i tego nie trzymam się ściśle, np. w przypadku chrząszczy, których budowa, np. poprzez wystające pokładełko, wymusza na mnie wbicie szpilki w inny, nietradycyjny sposób.  ;-)
W wolnej chwili obfotografuję i pokaże to, o czym napisałem, bo łatwiej rzecz zobrazować zdjęciem niż słowem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: sobota, 3 lut 2018, 23:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 23:27
Posty: 3904
Lokalizacja: Skierniewice
UTM: DC45
poziom: zaawansowany
Specjalność:
OK, chętnie zobaczę. Potrzeba matką wynalazków :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: niedziela, 4 lut 2018, 17:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 22 mar 2017, 18:45
Posty: 142
Lokalizacja: Poznań
poziom: początkujący
Specjalność:
inne zainteresowania: Amator fotografii przyrodniczej i entomologii
Aneta napisał(a):
Lepiej jest zmieniać wodę na znów gorącą - to tak na przyszłość, gdybyś pracował jeszcze z jakimiś opornymi okazami.

Jeśli wszystko jest stabilne i poprawnie ułożone - tak, ja tak robię. Wyjątkowo zostawiam okazy na dzień-dwa poza gablotą, jeśli muszę korygować ustawienie jakiejś nieklejonej do kartonu części ciała, np. ułożonego wzdłuż ciała czułka.

Możesz zamiast ligniny wylać na dno słoika trochę gipsu i zakraplać octan na niego, gdy stwardnieje. Ewentualnie przymocować ligninę/ręcznik papierowy do pokrywki, zamiast rzucać na dno. Aczkolwiek ja wystrzegam się kontaktu chrząszczy z wilgotnym wkładem tylko w przypadku, gdy są pokryte łatwo ścieralnym meszkiem (tomentem) - jeśli mają nagie pokrywy, nic złego im się nie dzieje.


Ok, w sumie racja z tym zmienianiem wody :) Tylko wtedy trzeba to robić za dnia, gdy się nie śpi... ;D
Moje dwa spreparowane chrząszcze umieściłem dziś w gablocie. Dwa pozostałe nie nadają się do niczego, zbyt oporne w rozmiękczaniu  :mysl:  
I z przymocowaniem ligniny do pokrywki to dobry pomysł, w sumie łatwo da się to zrobić, wystarczy taśma klejąca. Dzięki za sugestie i porady!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Gdzie i jak długo suszyć chrząszcze?
PostNapisane: niedziela, 4 lut 2018, 17:35 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2004, 11:14
Posty: 11699
Lokalizacja: Kutno
UTM: CC88
Specjalność:
JanFoto7 napisał(a):
I z przymocowaniem ligniny do pokrywki to dobry pomysł, w sumie łatwo da się to zrobić, wystarczy taśma klejąca.

Taśmy nie polecam, octan moźe rozpuścić klej (albo i samą taśmę).


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Protected by Anti-Spam ACPPowered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Na skróty: Motyle i Chrząszcze - Strona Główna | Checklist Coleoptera of Poland 2014 On-Line | Mapa | Sympozja PTE 2017 | Sklepy Entomologiczne | Linki | Cerambycidae | Buprestidae | Carabidae | Chrząszcze wodne | Chemia owadów |

Linki zewnętrzne: Rejestracja domen, hosting, budowa stron www TITTLE.pl | efotogaleria | hotel-operation.com