Polskie Forum Entomologiczne - Chrząszcze i Motyle Polski - strona główna

Polskie Forum Entomologiczne

PFEnt. - https://entomo.pl/forum/
Teraz jest piątek, 21 wrz 2018, 04:42


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|     Prosimy o podawanie miejsca i daty obserwacji. To przyśpieszy oznaczenie i ułatwi dyskusję.     |
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Miny na nawłoci
PostNapisane: czwartek, 8 paź 2015, 21:24 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 24 cze 2013, 15:28
Posty: 92
Lokalizacja: Gorlice
UTM: Gorlice
Kilka lat temu nawłoć kanadyjska pojawiła sie nad rzeką a później na ogródkach działkowych. W tym roku zaobserwowałem, że jednak coś zaczyna źerować na tej roślinie. Co ciekawe, miny są tylko na roslinach rosnących w cieniu. Gorlice-Zawodzie /EV19/ ogródki działkowe. Zdjęcia z czerwca.


Załączniki:
m1.jpg
m1.jpg [ 117.69 KiB | Przeglądane 2508 razy ]
m2.jpg
m2.jpg [ 122.09 KiB | Przeglądane 2508 razy ]
m3.jpg
m3.jpg [ 116.24 KiB | Przeglądane 2508 razy ]
m4.jpg
m4.jpg [ 127.77 KiB | Przeglądane 2508 razy ]
m5.jpg
m5.jpg [ 114.01 KiB | Przeglądane 2508 razy ]
Share on FacebookShare on TwitterShare on Google+
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miny na nawłoci
PostNapisane: czwartek, 8 paź 2015, 23:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2004, 12:14
Posty: 12214
Lokalizacja: Kutno
UTM: CC88
Ta brązowa mina na ostatnim zdjęciu to może być Nemorimyza posticata:
http://www.ukflymines.co.uk/Flies/Nemor ... ticata.php


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miny na nawłoci
PostNapisane: piątek, 9 paź 2015, 13:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 5 kwi 2007, 16:15
Posty: 1349
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność: Rhopalocera
inne zainteresowania: Foto
w ogóle ciekawe, że na tak ekspansywnej roślinie, szeroko rozpowszechnionej, wręcz tworzącej monokultury, żeruje mało owadów. Nie badałam oczywiście tego jakoś dokładnie, ale nie widuje się roślin z uszkodzonymi liśćmi.....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miny na nawłoci
PostNapisane: niedziela, 11 paź 2015, 19:01 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 24 cze 2013, 15:28
Posty: 92
Lokalizacja: Gorlice
UTM: Gorlice
Dziekuje Aneta.
Dodam,że widziałem nasze ślimaki /wstężniaki czy jakoś tam/ które po trochu zjadają liście. Ale nawet dziś widziałem chyba "czynne" miny.Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miny na nawłoci
PostNapisane: poniedziałek, 12 paź 2015, 08:57 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 1 lis 2012, 23:10
Posty: 1310
UTM: FB 17
Specjalność: Araneae_Opiliones
Cytuj:
w ogóle ciekawe, że na tak ekspansywnej roślinie, szeroko rozpowszechnionej, wręcz tworzącej monokultury, żeruje mało owadów. Nie badałam oczywiście tego jakoś dokładnie, ale nie widuje się roślin z uszkodzonymi liśćmi


Problem może być dość prosty i tkwić w tym, że to gatunek północnoamerykański, który
jest w Europie gatunkiem obcym, przybyłym do Polski coś około półtorej-jeden wiek temu.
Roślina przybyła, ale jej konsumenci  (w sensie mono- i oligofagów) już nie.
Wiec nic dziwnego, że niewiele zwierząt próbuje ją konsumować (pewnie jakieś skrajne polifagi
typu ślimaki), nieco kręgowców. Inne gatunki inwazyjne lub obce też mają "mało wrogów".
Np. orzech włoski, rdestowiec japoński, niecierpek wielkokwiatowy, barszcz sosnkowskiego...
Kasztanowiec też miał niewielu "konsumentów" do czasu przybycia szrotówka..
W dodatku nawłoci jest tak wiele zazwyczaj, że nawet "500 zjedzonych liści", łatwo przegapić;-).
Może po prostu trzeba się lepiej przyjrzeć?

Ale  mamy za to smaczny miód nawłociowy;-). No i wolę "nawłociowiska" niż barszcz sosnkowskiego.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miny na nawłoci
PostNapisane: wtorek, 13 paź 2015, 14:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 5 kwi 2007, 16:15
Posty: 1349
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność: Rhopalocera
inne zainteresowania: Foto
Zdaję sobie sprawę z obcego pochodzenia nawłoci, Ale nawłoć należy do rodziny astrowatych, gdzie jest dużo krajowych gatunków, do tego mamy też krajową nawłoć pospolitą (Solidago virgaurea L.). Kasztanowiec to jednak trochę inny przykład, bo zdaje się nie ma we florze krajowej żadnego przedstawiciela tej rodziny. Łany nawłoci aż proszą się o "zasiedlenie", wręcz przypominają łany roślin uprawnych, gdzie pojawia się dużo różnych szkodników,

Dobry przykład to kukurydza, której powierzchnia w ciągu ostatnich 15 lat wzrosła z 200 tys ha do ok 1 miliona. Początkowo nie było tam szkodników, potem pojawiła się omacnica prosowianka, która w ciągu paru lat osiągnęła wysoki poziom populacji, teraz mówi się już o różnych chrząszczach uszkadzających kolby itp. Oczywiście w wypadku kukurydzy mamy przykład wielu zawleczonych szkodników, czy to z południa Europy, czy z Ameryki. Z tym że dopóki nie było dużej ilości kukurydzy, to nawet południowe gatunki nie bardzo miały się jak rozprzestrzeniać. Obserwujemy obecnie "przystosowanie" się niektórych szkodników zbóż do tej uprawy, np. ploniarka zbożówka jest dużo bardziej istotnym szkodnikiem kukurydzy niż zbóż, ostatnio zaczęły pojawiać sie skrzypionki zbożowe.

Z entomologii znamy też przykłady "przestawienia " się na inny, bardziej dostępny pokarm, jak np. rohatyniec, który z dębów przenosił się na stosy kory przy garbarniach a ostatnio podobno na składy ziemi torfowej (?).

Tak więc podsumowując, ciekawi mnie, na ile i kiedy taka nowa roślina zostanie "spożytkowana" w naszym środowisku. Jest obecna w Polsce już kilkadziesiąt lat. Właściwie to niegłupie były by badania nad znalezieniem odpowiednich wrogów naturalnych tej niezwykle ekspansywnej rośliny.

Co do argumentu , ze jest nawłoci tak dużo, że łatwo przegapić - jak wchodzisz w łany pokrzyw, to wszędzie widać pogryzione czy pozwijane liście, podobnie z małymi olchami, dębami itp.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miny na nawłoci
PostNapisane: wtorek, 13 paź 2015, 21:42 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 1 lis 2012, 23:10
Posty: 1310
UTM: FB 17
Specjalność: Araneae_Opiliones
Nawłoć pospolita chyba nie jest zbyt blisko spokrewniona z nawłocią kanadyjską, więc może
to być jednak istotne. Astrowate są liczną rodziną, ale też różne gatunki mają wiele saponin,
garbników, kwasów organicznych czy flawonoidów, które mogą stanowić dobry "koktail", który
zabezpiecza poszczególne gatunki przed mało wyspecjalizowanymi fitofagami, i tylko dobrze
dostosowani potrafią na nich żerować...  Może o to chodzi z nawłocią?
Trudno orzec czemu czasami dochodzi do łatwego pasażu krajowych fitofagów na  niektóre
"obce gatunki", a inne są na nie odporne. Masz rację, przykład kukurydzy, rośliny też obcej
i też z podobną tradycją w uprawie jest odmienny, i pokazuje że pasaże czasem zachodzą
łatwo.

Rohatyniec na pewno przenosi się w sterty trocin przy tartakach, czy na wysypiskach, ale nawet w sterty jakiegoś komposto-słomo-obornika. Wystarcza mu nawet ziemia +/- pół na pół z starymi trocinami.

Sam specjalnie się nawłoci nie przyglądałem pod tym kątem, ale wiem że  czasem takie
"pobieżne obserwacje" mogą być mylące. Z obserwacjami  "gatunek występuje powszechnie",
"gatunek masowo uszkadza liście" jest czasem tak, że bardzo zależą one od patrzącego.
Jak ktoś ma "wzrok zboczony zawodowo", to widzi każde uszkodzenie
jak ogląda "laik" to nie widzi uszkodzeń, albo dostrzega "co dziesiąte"...
Ten "subiektywizm wynikający z doświadczenia " jest naprawdę istotny w poszukiwaniach,
ale może stwarzać problemy z oceną częstości/rzadkości.

Podejrzewam, że z czasem "coś na nawłoć poleci" bo faktycznie staje się strasznie masowa, i aż prosi
się o "zagospodarowanie" takiej bazy pokarmowej. Może się tego doczekamy. Najlepiej jakby coś zaczęło
zżerać barszcz sosnkowskiego;-), szybko i do korzenia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miny na nawłoci
PostNapisane: środa, 14 paź 2015, 13:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 5 kwi 2007, 16:15
Posty: 1349
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność: Rhopalocera
inne zainteresowania: Foto
Robert Rozwałka napisał(a):
Z obserwacjami  "gatunek występuje powszechnie",
"gatunek masowo uszkadza liście" jest czasem tak, że bardzo zależą one od patrzącego.
Jak ktoś ma "wzrok zboczony zawodowo", to widzi każde uszkodzenie
jak ogląda "laik" to nie widzi uszkodzeń, albo dostrzega "co dziesiąte"...
Ten "subiektywizm wynikający z doświadczenia " jest naprawdę istotny w poszukiwaniach,
ale może stwarzać problemy z oceną częstości/rzadkości.
.


Robert, poniekąd wynika to troche z mojego tekstu,  jestem "entomologiem stosowanym" i "robię" w ochronie roślin, to oko troszkę mam na te sprawy :-)

ale nie ma co dłużej dyskutować na ten temat, na pewno "zasiedlanie" inwazyjnych gatunków roślin przez miejscową faunę jest warte obserwowania.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miny na nawłoci
PostNapisane: środa, 14 paź 2015, 14:18 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 1 lis 2012, 23:10
Posty: 1310
UTM: FB 17
Specjalność: Araneae_Opiliones
Ok. "Oko zboczone zawodowo entomologa stosowanego" jest na pewno
skuteczne w wypatrywaniu uszkodzeń. Ja niespecjalnie na nie zwracam
uwagę, bo są mi niepotrzebne, stąd i częściowo moja argumentacja,
o możliwości przegapienia.

Bywam z entomologami w terenie i ja pewnych "uszkodzeń, symptomów
żerowania" dla nich oczywistych nie dostrzegam, ale za to widzę
wszelkie pajęczyny;-).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Miny na nawłoci
PostNapisane: sobota, 14 lis 2015, 19:02 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 24 cze 2013, 15:28
Posty: 92
Lokalizacja: Gorlice
UTM: Gorlice
Witam.
Ponowię jeszcze wątek. Roślina bardzo ekspansywna bo jeszcze teraz kilka zielonych liści. Ale obserwacje z 24.10,2015 /pierwsze 4 zdjęcia/ oraz z 05.11.2015/ 4 kolejne/. Ciekawe, co za gatunki jeszcze opanowały te liście. Ponieważ zdecywana większość roślin jest już sucha. Więc może je lubią? Lub szukają ostatnich miejsc do rozwoju.
I jeszcze jedno - wiem, że to inna dziedzina ale przy okazji zwrócę uwagę na ślady fitopatogenów /bakterie czy grzyby/. Wyraźne plamy z obwódką na dolnej stronie liścia.Górna strona nie posiada śladów. Na innych liściach dopiero prześwitujące plamki. No więc "siły sprzymierzone"  konkretnie zabierają się za nawłoć.
Pozdrawiam.
P.s.
Może odezwie się nasz kolega z Forum - Malko /Dawid M./ który prowadził obserwacje dotyczące pewnych związków owadów z nawłocią i przedstawił ciekawe wnioski.


Załączniki:
1..jpg
1..jpg [ 125 KiB | Przeglądane 1817 razy ]
3..jpg
3..jpg [ 116.45 KiB | Przeglądane 1817 razy ]
4..jpg
4..jpg [ 118.31 KiB | Przeglądane 1817 razy ]
5..jpg
5..jpg [ 123.38 KiB | Przeglądane 1817 razy ]
1b.jpg
1b.jpg [ 118.71 KiB | Przeglądane 1817 razy ]
1d.jpg
1d.jpg [ 115.91 KiB | Przeglądane 1817 razy ]
1f.jpg
1f.jpg [ 114.87 KiB | Przeglądane 1817 razy ]
1g.jpg
1g.jpg [ 122.66 KiB | Przeglądane 1817 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Protected by Anti-Spam ACPPowered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Na skróty: Motyle i Chrząszcze - Strona Główna | Checklist Coleoptera of Poland 2014 On-Line | Mapa | Sympozja PTE 2017 | Sklepy Entomologiczne | Linki | Cerambycidae | Buprestidae | Carabidae | Chrząszcze wodne | Chemia owadów |

Linki zewnętrzne: Rejestracja domen, hosting, budowa stron www TITTLE.pl | efotogaleria | hotel-operation.com