Polskie Forum Entomologiczne - Chrząszcze i Motyle Polski - strona główna

Polskie Forum Entomologiczne

PFEnt. - https://entomo.pl/forum/
Teraz jest piątek, 17 sie 2018, 23:11


Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|     Prosimy o podawanie miejsca i daty obserwacji. To przyśpieszy oznaczenie i ułatwi dyskusję.     |
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: insektokalipsa
PostNapisane: niedziela, 22 paź 2017, 17:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 maja 2008, 15:34
Posty: 628
Lokalizacja: Katowice
UTM: CA56
Pojawiła się praca dotycząca spadku biomasy owadów latających w Niemczech, w latach 1989-2016. Dane są zatrważające. W tym czasie ubyło 76% owadów a w środku sezonu letniego nawet 82%. Nic nie wskazuje na to, żeby trend się zmienił. Badania były prowadzone w obszarach chronionych o różnym statusie ochrony (rezerwaty, obszary Natura 2000 i inne). Warto przeczytać, bo wcześniejsze dane dotyczyły tylko wybranych grup owadów (pszczoły, motyle dzienne, nocne).

A jak jest u nas? Wydaje mi się, że kiedyś było znacznie lepiej, zarówno w sensie jakościowym i ilościowym. Jakie są Wasze opinie?

Fig 2. Temporal distribution of insect biomass.
(A) Boxplots depict the distribution of insect biomass (gram per day) pooled over all traps and catches in each year (n = 1503). Based on our final model, the grey line depicts the fitted mean (+95% posterior credible intervals) taking into account weather, landscape and habitat effects. The black line depicts the mean estimated trend as estimated with our basic model. (B) Seasonal distribution of insect biomass showing that highest insect biomass catches in mid summer show most severe declines. Color gradient in both panels range from 1989 (blue) to 2016 (orange).


http://journals.plos.org/plosone/articl ... ne.0185809


Załączniki:
plos one.jpg
plos one.jpg [ 58.96 KiB | Przeglądane 3031 razy ]
Share on FacebookShare on TwitterShare on Google+
Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: niedziela, 22 paź 2017, 19:43 
Do tego dochodzi jeszcze segregowanie śmieci ... co powoduje, że ilość much się zmniejsza... mniej też jest wróbli ...


Góra
  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: niedziela, 22 paź 2017, 20:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 5 maja 2013, 20:25
Posty: 1490
Lokalizacja: Brzeg
UTM: Brzeg
Spadek liczebności wróbli i innych ptaków żyjących na wsiach się zmniejsza bo inwentarza jest mniej , ludzie przestają trzymać szczególnie drób dzięki któremu ziarnojady przeżywały głównie zimy. Również spadek ilości  dużej trzody która produkowała duże ilości obornika , cierpią na tym ptaki i owady. W miastach remonty starych kamienic - brak miejsc lęgowych, zabezpieczanie gzymsów i wnęk siatkami i kolcami. W rolnictwie intensyfikacja upraw i ogromne ilości oprysków ( herbicydów i pestycydów) oraz nawozy sztuczne zamiast obornika. Nie przestrzeganie terminów dobowych używania oprysku , nie raz obserwowałem pryskanie kwitnącego rzepaku w godzinach dziennych. To są moje obserwacje i wyczytane w artykułach .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: poniedziałek, 23 paź 2017, 13:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 5 kwi 2007, 16:15
Posty: 1338
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność: Rhopalocera
inne zainteresowania: Foto
ciekawe, ze spadek nie jest zależny od habitatu,  może wpływ i presja gospodarki człowieka objawia się nawet na niewielkich w sumie obszarach chronionych....

Brak zapylaczy w sadach widać u nas gołym okiem, wiosną korona kwitnącego drzewa aż "buczała"  to nie tylko były pszczoły z pasiek. Spadek ilości pszczół pomijając inne czynniki, na pewno wynika też z przemian społecznych i mniejszej ilości pasiek  na "urbanizowanych" wsiach - obserwuję tereny wokół mojej działki ok 40 km od Warszawy - rolnictwo tam praktycznie zamiera, wioski "wymierają" z rolników i przekształcają się w osiedla, buduje się coraz więcej domków letniskowych jak i całorocznych dla ludzi "emigrujących " z miast. A upadającą pasiekę ma w pobliżu chyba tylko jeden, ponad 80-letni rolnik.

a co do ptaków w miastach- wróbli jest mniej, zapewne również z powodu inwazji srok - od paru lat na dobre zadomowiły się w Warszawie, siadają nawet na moim balkonie....Pamiętajmy ze to drapieżnik wobec małych ptaków. Nauczyły się też penetrować kosze - nie raz widziałem je rozpruwające worki ze śmieciami lub wywalające zawartość koszy w parkach....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: poniedziałek, 23 paź 2017, 13:31 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 lut 2004, 00:27
Posty: 3949
Lokalizacja: Skierniewice
UTM: DC45
W mojej ocenie główną przyczyną jest sieć nadajników komórkowych, coraz bardziej rozbudowana i o coraz silniejszym sygnale. Kiedy jesteście w terenie zwróćcie uwagę czy znajdowane larwy do hodowli dają się wyhodować do imago i czy w okolicach nadajników w ogóle można cokolwiek znaleźć (nie dotyczy imagines - bo te jak wiadomo - przynajmniej u motyli - nieźle latają).
Drugi czynnik to np. koszenie poboczy i nieużytków ograniczające dość drastycznie różnorodność roślinną. Kiedyś pobocza dróg to były kopalnie materiału a teraz totalna bryndza ! Dlatego trzeba się cieszyć, że u nas jeszcze tak do końca nie porządkuje się wszystkiego i nie kosi bez opamiętania czego popadnie żeby ładnie wyglądało. Ech, takie posezonowe refleksje...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: poniedziałek, 23 paź 2017, 14:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 gru 2011, 11:29
Posty: 1197
Skończą się dopłaty do rolnictwa, skończy się koszenie nieużytków (chociaż nie poboczy..), może trochę to odbuduje niektóre populacje.
Ilość gatunków na niektórych terenach spadła niemal dramatycznie. Podobne obserwacje mam z Chorwacji tegorocznej, chociaż byłem na wyspie nie na stałym lądzie, było że tak powiem bardzo ubogo...
Obserwacje z tego roku z okresu lipca przeprowadzone w Bieszczadach, na Roztoczu i nie tylko.. potwierdziły spadek ilości gatunków i liczebności owadów poszczególnych gatunków. TO samo tyczy się niektórych siedlisk rzadszych gatunków co zaobserwowałem w tym roku. Dalsza intensyfikacja czynności agrarnych jak koszenie nieużytków, odbija się nie tylko na owadach ale co jest zrozumiałe  na kręgowcach również. A prócz koszenia wiadomo na warsztat trzeba by wziąć i skrytykować przeróżne melioracje...


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: poniedziałek, 23 paź 2017, 15:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 5 kwi 2007, 16:15
Posty: 1338
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność: Rhopalocera
inne zainteresowania: Foto
Przemek, czy nie mylisz trochę fluktuacji sezonowych wywołanych różnym przebiegiem pogody? Jako że mam pracę związaną z rolnictwem, mogę powiedzieć, ten rok był wyjątkowo odmienny od typowego przebiegu pogody, z bardzo długim okresem chłodów mniej więcej od połowy kwietnia (Wielkanoc) do połowy maja. Odbiło się to na wegetacji większości upraw. Można też założyć że dla wielu gatunków jesiennych przebieg pogody we wrześniu i październiku jest dosyć niekorzystny (za wyjątkiem organizmów wodnych i higrofilnych :-) )

Stąd myślę że słabsze występowanie wielu gat. motyli w tym roku było spowodowane pogodą. Czy dopłaty (a ściśle koszenie łąk) tak bardzo niszczą przyrodę? trudno powiedzieć, ekspansja skalnika driady w Polsce odbyła się w czasach dopłat :-)

Co do Chorwacji to już zgadaliśmy się na innym forum, ze byliśmy tam w podobnym czasie..... Ja na wyspę Krk jeżdżę od lat w końcu sierpnia i siłą rzeczy też bywam w podobnych miejscach, stąd mam szersze porównanie. Ten rok był wyjątkowo ubogi jeśli idzie o motyle, ale wynikało to z wyjątkowo upalnego lata ( a i pamiętając opisane tu wyprawy - wiosna była też zimna). Miejsca, które w ubiegłych latach pokryte były roślinnością i obfitowały w co najmniej kilka gatunków motyli, teraz nie miały ani jednego ani drugiego.  Np. w tym roku na Krk bardzo mało było croceusa, prawie nie widziałem didymy,  w ogóle piritohusa, alcetasa i wikramy. Ale np. statilinusa było mniej więcej tyle samo co zwykle (czyli dużo), dużo więcej widziałem Hesperia comma. Lasy na północy kraju roiły się od Neptis sappho, praktycznie był w każdym miejscu gdzie akacja itp. itd.....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: poniedziałek, 23 paź 2017, 16:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 18 cze 2007, 17:13
Posty: 6142
Lokalizacja: Młoszowa
UTM: CA-95
...można gdybać,ale biorąc pod uwagę, że badane były ekosystemy o charakterze rezerwatów a więc "w miarą stabilne" pod względem antropopresji,może chodzić o zmiany klimatyczne ...jedne gatunki się wycofują by zrobić miejsce innym,a "inne" dopiero zaczynają ekspansje....życie...
...tak, wymyślone po robocie ;)
:papa:
Rafał


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: poniedziałek, 23 paź 2017, 19:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 gru 2011, 11:29
Posty: 1197
NIe wiążę Pawle wszystkiego z dopłatami, tylko napomknąłem, bo trochę to wygląda jak pogrom na niektórych obszarach wiejskich. Cała dolina źródeł Wieprza wygląda jak wygryziona, zniknęły (nie tylko w tym roku) liczne gatunki spotykane tam rokrocznie. Ten rok to fakt rok fluktuacji pogodowych, ale to koszenie, melioracja intensywna uprawa i chemizacja każdego skrawka pola dobrze nie wygląda.
A ten rok hmm, fluktuacje, fluktuacje...to chyba dobry trop. Ale nadzieja jest, że przyszły rok przyniesie jednak jakąś poprawę a zwiększenie areałów nieużytków też będzie miało jakiś wpływ na liczne populacje, nie tylko bezkegowców. Cóż zobaczymy, czy przyszły rok  przyniesie jakieś zmiany, o ile podobne fluktuacje nie wystąpią. Czy spadek liczebności populacji ma tendencję utrzymującą się, czy nie. Osobiście mam wrażenie, że dodatkowym czynnikiem oprócz tegorocznych ochłodzeń miała susza roku ubiegłego (2016). Więc na pojaw a raczej brak pojawu wielu gatunków bezkręgowców a zwłaszcza chrząszczy o wieloletnich cyklach rozwojowych w tym roku. Penetrowałem materiał (spróchniałe pnie, w których rokrocznie napotykałem jakieś larwy, pędraki, etc.) w roku 2016, powszechna mumifikacja, materiał przesuszony, gdzieniegdzie ziemia wyschnięta do pół metra wgłąb. To też chyba jakiś wpływ miało, ot takie moje dywagacje przed kolacją ;-)


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: poniedziałek, 23 paź 2017, 19:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 maja 2008, 15:34
Posty: 628
Lokalizacja: Katowice
UTM: CA56
Każdy z wymienionych przez Was powodów jest pewnie istotny. Główną przyczyną śmierci jest w przyrodzie i u człowieka tzw. "choroba wieloczynnikowa". Przemysłowe zanieczyszczenie środowiska nakłada się na ekspozycję na pestycydy, do tego dochodzą niedobory bazy pokarmowej (wycinanie poboczy, nieużytków, przekształcenia na terenach wiejskich) a wszystko to w sieci coraz silniejszych nadajników komórkowych. Synergia. Siłę efektu koekspozycji można w uproszczeniu pokazać tak: 1=1, ale np. 1+2=6, a 1+2+3=18, itd... W Niemczech dodatkowym ważnym czynnikiem, nie wymienionym powyżej, może być ilość spalin niskocząsteczkowych z silników TDI i TSI nowej generacji...

Paweł zauważył, że:
PawełB napisał(a):
ciekawe, ze spadek nie jest zależny od habitatu,  może wpływ i presja gospodarki człowieka objawia się nawet na niewielkich w sumie obszarach chronionych....


To, że badania były prowadzone na obszarach chronionych dodatkowo podkreśla potrzebę ich bardziej skutecznej ochrony. Np. bez otuliny obszar chroniony podlega silnej antropopresji, szczególnie kiedy leży w sąsiedztwie rejonów przemysłowych, autostrad lub pól uprawnych (może opiszesz Przemku swoje tegoroczne wrażenia z jednego z rezerwatów jelonkowych woj. lubelskiego?). Innym ważnym czynnikiem jest fragmentacja/nieciągłość habitatów.

Mam jednak nadzieję, że ostatnie "słabe sezony" przynajmniej częściowo wynikały z tego, że po prostu... Sorry, taki mamy klimat!
Te susze, upalne lata, mrozy styczniowe, przymrozki wiosenne...
Oby.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 02:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 5 paź 2007, 10:59
Posty: 330
Lokalizacja: Wrocław
Wybaczcie, ale gdybania co było wiosną albo w 2016, to taka statystyka dla ubogich. Te 27 lat to już jest jakaś próba, w dodatku z w miarę stabilnych powierzchni rezerwatowych. Nie wczytywałem się dokładnie, bo mam alergię na wzory, ale myślę, że można ten artykuł odbierać jako realną prognozę dla Polski na najbliższą dekadę. Nie sądzę by u nas już tak źle było, bo różnice w zagospodarowaniu środowiska między Polską a Niemcami widać gołym okiem, jednak szybko zmierzamy w tym samym kierunku, bo rolniczo-środowiskowym decydentom z każdej opcji wydaje się, że na powtarzaniu tych samych błędów polega rozwój cywilizacyjny. Lasy mają tu akurat mniejsze znaczenie niż agrocenozy, bo "szyszkolandie" na szczęście nigdy nie są w stanie osiągnąć swej założonej doskonałości i zawsze jakieś drzewa się tam przez niedopatrzenie psują albo leżą, zapewniając minimum egzystencji dla owadziej bioróżnorodności (co poniektórzy zakładają pułapki na takich pojedynczych psujących się drzewach ściągających latające przecież reliktowe ksylofagi z całej okolicy i po sezonie wychodzi im naukowo, że fauna jest jak w lesie pierwotnym ;) ), ale u nas właśnie pod względem tych ostatnich gonimy Niemcy na potęgę, o czym już niektórzy koledzy w tym wątku zresztą wspomnieli. Ten artykuł po raz pierwszy opisuje naukowo i alarmująco realny trend w przyrodzie, stąd jego znaczenie i dlatego ma niestety zapewnioną dużą cytowalność przez lata  :cry:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 07:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 kwi 2004, 07:42
Posty: 1012
Grzegorz Banasiak napisał(a):
W mojej ocenie główną przyczyną jest sieć nadajników komórkowych, coraz bardziej rozbudowana i o coraz silniejszym sygnale.  (...)


;) mamy na to jakieś potwierdzenie w literaturze?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 09:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 18 lut 2005, 02:39
Posty: 3695
Lokalizacja: Ławica
Specjalność: Odonata, Aculeata
Pewnie podobnie jak z sieciami energetycznymi. Analizowałem kiedyś ten problem, tylko Rosjanie próbowali udowodnić jakieś negatywne skutki dla owadów. Coś tam wykazywali doktorzy od białaczek, ale na koniec stwierdzili, że wynik mieści się w granicach błędu statystycznego, a robią badania od kilkudziesięciu lat.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 12:16 
niestety nie przeczytałem całej pracy ale mam takie zapytanie: czy przypadkiem nie przełowiono mikrosiedlisk?


Góra
  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 13:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 lut 2004, 00:27
Posty: 3949
Lokalizacja: Skierniewice
UTM: DC45
krzem napisał(a):
Grzegorz Banasiak napisał(a):
W mojej ocenie główną przyczyną jest sieć nadajników komórkowych, coraz bardziej rozbudowana i o coraz silniejszym sygnale.  (...)

;) mamy na to jakieś potwierdzenie w literaturze?

Nie, to moja ocena na podstawie obserwacji terenowych, może niezbyt miarodajnych bo nieregularnych i nie obejmujących szerszego spektrum fauny ale zauważalnych. O wpływie fal na organizmy coś tam napisano ale nie zajmowałem się tą tematyką, żeby zabierać głos. Piszę tylko o tym co widzę, bez szerszej analizy i wniosków, po prostu "w mojej ocenie".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 13:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 26 maja 2008, 15:34
Posty: 628
Lokalizacja: Katowice
UTM: CA56
Andrzej J. Woźnica napisał(a):
niestety nie przeczytałem całej pracy ale mam takie zapytanie: czy przypadkiem nie przełowiono mikrosiedlisk?


Wydaje się, że nie.
Link jest w pierwszym poście:

Our data do not represent longitudinal records at single sites, suitable to derive location specific trends (e.g. [28]). Prolonged trapping across years is in the present context (protected areas) deemed undesirable, as the sampling process itself can negatively impact local insect stocks. However, the data do permit an analysis at a higher spatial level, i.e. by treating seasonal insect biomass profiles as random samples of the state of entomofauna in protected areas in western Germany.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 14:31 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 25 maja 2004, 13:36
Posty: 853
Właściwa interpretacja takich zjawisk nie jest łatwa. Przede wszystkim spadek różnorodności w takim rezerwacie jest procesem naturalnym. Mówi o tym teoria wymierania na wyspach. Tempo tego wymierania może zależeć od wielu czynników. Najbardziej wpływają na to potencjał migracyjny obszarów, z których fauna takiego rezerwaty jest zasilana. Jeżeli wokół niszczono naturalne siedliska, to miało wpływ również na spadek różnorodności na tej wyspie. Drugim istotnym czynnikiem jest odległość od potencjalnych źródeł migracji, im dalej są takie źródła tym tempo wymierania na wyspie szybsze (i to do kwadratu odległości). Żeby lepiej poznać czynniki wymierania musimy mieć nie tylko dane o liczbie i liczebności taksonów, ale również dane o zmianie składu jakościowego. Niestety, zmiany klimatyczne w rejonie Europy Środkowej nie sprzyjają wzrostowi bioróżnorodności tylko raczej jego spadkowi. W suchym i ciepłym klimacie jaki przychodzi bioróżnorodność jest niższa niż w dotychczasowym. Ale żeby to stwierdzić, trzeba mieć dane jakościowe tzn. czy przybywa gatunków sucho i ciepłolubnych kosztem typowych dla klimatu atlantyckiego. Nie ulega wątpliwości, że upraszczanie siedlisk otaczających taki rezerwat istotnie wpływa na jego bioróżnorodność i jest to pewnie czynnik dominujący, ale czynniki naturalne też są nie bez znaczenia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 15:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 18 lut 2005, 02:39
Posty: 3695
Lokalizacja: Ławica
Specjalność: Odonata, Aculeata
Grzegorz Banasiak napisał(a):
O wpływie fal na organizmy coś tam napisano...


Kilka lat temu tego typu fale wstępnie oskarżano o chorobę pszczół CCD (colony collapse disorder). Później okazało się, że czynników jest kilka (ale nie fale), a za najważniejsze uznano pestycydy nikotynowe, które globalnie wycofano.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 19:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 5 kwi 2007, 16:15
Posty: 1338
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność: Rhopalocera
inne zainteresowania: Foto
Brachytron napisał(a):
Grzegorz Banasiak napisał(a):
O wpływie fal na organizmy coś tam napisano...


Kilka lat temu tego typu fale wstępnie oskarżano o chorobę pszczół CCD (colony collapse disorder). Później okazało się, że czynników jest kilka (ale nie fale), a za najważniejsze uznano pestycydy nikotynowe, które globalnie wycofano.


Sprawa z neonikotynoidami (czyli sztucznie otrzymane analogi nikotyny) nie jest taka prosta, jak wszystko zresztą.

Neonikotynoidy nie sa globalnie wycofane. Na razie ich stosowanie jest ograniczone w EU do zastosowań  gdzie nie mogą zaszkodzić pszczołom (np. zwalczanie stonki w ziemniaku, ochrona szklarni), ostateczna decyzja w oparciu o najnowsze badania ma być podjęta w listopadzie 2017. Ale tutaj tez jest dużo polityki, nie tylko nauka decyduje w takich sprawach.  Stosowanie zostało ograniczone 4 lata temu (szczególnie chodziło o zaprawianie rzepaku wskazywane jako źródło późniejszego zatrucia pszczół pyłkiem i nektarem w czasie jego kwitnienia) Ciekawy jestem czy w tym okresie zaobserwowano wzrost zdrowotności pszczół? Bo badania na temat przenoszenia neonik. do pyłku i nektaru raczej są negatywne - pamiętajmy że zaprawiony rzepak sieje się w sierpniu używa się 4-10 kg ziarna które zawiera tylko 10-20 g substancji aktywnej, cześć jej przechodzi do gleby, część się rozkłada, a w czasie kwitnienia w maju masa rosliny jest wielokrotnie większa w porównaniu do nasienia (mam na myśli ogromne "rozcieńczenie" substancji). Tak więc ilości dostające się do pyłku i nektaru pozostają na granicy detekcji, a co dopiero mówić o dawce letalnej. Oczywiście inaczej wygląda to w razie oprysków w późniejszych fazach, ale największy bój idzie właśnie o zaprawianie rzepaku, bo obecnie  rolnicy zostali praktycznie bez zapraw owadobójczych, przez co ponoszą większe straty w plonie od śmietek i pchełek i musza częściej wykonywać opryski nalistne , które działają krótkotrwale.

Jak to wygląda w badaniach - kto chce niech przebrnie ten szczegółowy raport z Niemiec.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC5093202/

CCD (Colony Colapse Disorder) to też "choroba wieloczynnikowa" - wiadomo ze mogą się nakładać na siebie  "nieszkodliwe" dawki różnych pestycydów dając w sumie letalny efekt, nie koniecznie nawet insektycydów (np., fungicydy). Mogą tez dokładać się zupełnie inne czynniki, jak np. właśnie telefonia komórkowa. Trudno na razie powiedzieć czy fale rzeczywiście "zabijają" ale na pewno nie są obojętne ...można łatwo wyguglować wyniki doświadczeń o wpływie FAL NA PSZCZOŁY, jak to bywa, są różne, ale pamiętajmy że za telefonią komórkowa stoją znacznie silniejsze lobby niż za glifosatem czy neonikotynoidami:-)

https://www.researchgate.net/publicatio ... _Honeybees
http://naturalsociety.com/is-the-cellph ... -honeybee/

O ile będzie łatwo o chętnych do rezygnację z pestycydów, to co jeśli okaże się że długofalowo GSM wpływa negatywnie na organizmy żywe??? Kto będzie za wycofaniem telefonów komórkowych? Chyba już połowa populacji nie może życ bez fejsika i tłitera. A zauważmy jak znacząco rośnie emisja z roku na rok- ilość  odbieranych treści rośnie chyba wykładniczo, coraz więcej działań przenosi się w "chmurę".

Zawsze zastanawiam się wsiadając do ciasnego autobusu, ze każdy ma telefon i jestem w bliskim zasięgu 100-200 emisji z telefonów. Słabych- ale....  Podobnie w centrach handlowych. W domu tez nie do końca jestem spokojny bo spółdzielnia postawiła dla zarobku anteny retransmisyjne na dachu dla jakiegoś operatora. Nie znam się na tym, oczywiście są jakieś tam atesty i zaświadczenia, ale jaka jest precyzja wiązki nadawczej i odbiorczej? Jaką część bloku penetrują? Patrząc na ich licznik energii umieszczony w piwnicy i tempo obrotu kółeczek - to są tysiące kWh miesięcznie.

No to była taka moja dygresja na temat mikrofal......

Co do wymierania owadów proponuję jednak wyłączyć z dyskusji pszczoły. To bardzo widoczny problem, ale pamiętajmy że dotyczy tak naprawdę "zwierząt hodowlanych". Byłem kiedyś na konferencji pszczelarskiej w Warszawie, i ku mojemu zdziwieniu wcale nie było gremialnego ataku na pestycydy. Jednym z podstawowych  problemów pszczelarstwa jest bardzo uboga genetyka wywołana chowem wsobnym. Powoduje to zwiększoną wrażliwość całej populacji na wiele chorób - jak np.. sławna warroza, która osłabia roje (do zwalczania warrozy stosuje się specjalne środki roztoczobójcze WEWNĄTRZ ula, co niewątpliwie zwiększa kontakt pszczół z pestycydami, gdzie wielu interakcji nadal nie znamy). Poza tym wiele pasiek prowadzonych jest w sposób przestarzały, rozdrobniony, często przez starszych wiekiem pszczelarzy. Często też wraz z nimi w ogóle te pasieki się kończą.

ciekawe dane dot pszczelarstwa w  PL znalazłem na stronie
http://www.wodr.poznan.pl/component/k2/ ... ej-rozwoju

1. Liczba rodzin pszczelich.
W Polsce produkcją miodu zajmuje się ok. 40 tys. pszczelarzy, którzy posiadają ok. 1 mln  rodzin pszczelich, w tym:
- 96,7% - to pasieki małe i średnie, do 80 pni.
- 2,6% - to pasieki liczące od 81- 150 pni
- 0,7% - to pasieki liczące powyżej 150 pni

- średnia wielkość pasieki wynosi 27,8 rodziny pszczelej.

W odniesieniu do stanu sprzed 20 lat, liczba rodzin  zmniejszyła się  o ok. 1,5 mln. W analizach dotyczących obecnych potrzeb zapylania roślin entomofilnych stwierdza się, że właśnie te 1,5 mln rodzin pszczelich brakuje do optymalnego zapylania upraw roślin. Liczba rodzin pszczelich zmienia się, a wpływ mają na to następujące czynniki:

-       straty wynikające z niekorzystnych warunków zimowania,
-       występowanie chorób w pasiekach,
-       zatrucia pszczół powodowane niewłaściwym stosowaniem środków ochrony roślin w rolnictwie,
-       czynniki strukturalne: likwidacja gospodarstw pasiecznych, w których koszty produkcji przewyższają przychody ze sprzedaży produktów pszczelich,
-       brak środków na inwestycje,
-       zaprzestanie działalności przez pszczelarzy w podeszłym wieku.

Czyli zauważmy że zatrucie pestycydami  to tylko jeden z czynników

2. Produkcja miodu.

Według danych Polskiego Związku Pszczelarskiego produkcja miodu wykazuje tendencje wzrostowe, od 14 tys. ton do 22 tys. ton – w zależności od sprzyjających produkcji pszczelarskiej warunków klimatyczno- pożytkowych w danym roku. Podobnie ma się średnia produkcja miodu towarowego z jednej rodziny i wynosi od 14 do 20 kg/pień.

Czyli mimo ze liczba rodzin się zmniejsza, to produkcja miodu się zwiększa !!!!

Tak więc skoncentrujmy się na "dzikich" owadach....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 19:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 18 lut 2005, 02:39
Posty: 3695
Lokalizacja: Ławica
Specjalność: Odonata, Aculeata
No i właśnie tu jest kłopocik. Badania są prowadzone na pszczole miodnej, która jest gatunkiem wymiernym gospodarczo i jak przedstawiłeś, policzalnym. Pamiętajmy jednak, że to tylko jeden z blisko 500 gatunków pszczół w krajowej faunie. Moim zdaniem nie brakuje nam rodzin pszczoły miodnej do zapylania upraw, bo wtedy mogą zaistnieć te drobne, w większości, gatunki innych pszczół. Często podkreśla się unikanie konkurencji wśród różnych gatunków pszczół ze względu na długość języczków, lektyczność, czas pojawu. Zapomina się jednak o konkurencji między gatunkami wynikającymi z wymiarów fizycznych. Pszczoła miodna należy do +- 20% największych pszczół. Na kwiatku w biernej walce o pożytek te mniejsze gatunki nie mają szans bo zostaną wypchnięte bodiczkiem i to bez zamierzonej złośliwości ze strony miodnej. Pożytek (nektar, pyłek) ze strony roślin jest limitowany wydajnością i biologią roślin. Pasieka wpływa istotnie na okolicę w promieniu 3 kilometrów. Jakie to są liczby. Zakłada się, że opłacalna pasieka ma min. 20 uli ze średnią liczbą robotnic 25 tys. Pół miliona owadów na określonej powierzchni musi wywrzeć nacisk. Poza tym, jeśli badania nad CCD dotyczyły tylko 1 gatunku, nie ma podstaw sądzić, że czynniki i nieważne czy to fale, prąd, chemia i oranie miedzy na palec a nie na stopę, nie działają na inne gatunki jak np. blisko spokrewnione trzmiele i w dalszym kontekście inne owady.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 20:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 5 kwi 2007, 16:15
Posty: 1338
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność: Rhopalocera
inne zainteresowania: Foto
Ciekawy jestem czy ktoś prowadził badania nad chorobami  pszczół samotnych czy trzmieli? Czy tam też występuje warroza?  Czy samotne pszczoły też podlegają presji chorób? Czy np. choroby przenoszą się przez kontakt na kwiatach  na pszczoły samotne? Czy też mogą się w nich kumulować pestycydy, jak w wypadku pszczoły miodnej? Czy też notuje się u nich syndrom CCD?

No i jest chyba jeszcze jedna zasadnicza różnica- rój pszczoły miodnej żyje długo, kilka sezonów (nie wiem dokładnie ile, matka żyje kilka lat ale po jej zmianie rój dalej trwa), to i choroby czy zatrucie moga się nasilać w ulu. Ważne jest też dobre przetrwanie całego roju przez zimę. Natomiast cały rój trzmieli ginie na zimę, przeżywa zdaje się tylko zapłodniona samica. No a pszczoły samotne to zupełnie inny tryb życia.

co do zastąpienia pszczoły miodnej samotnicami i innymi - no cóż spadek  liczby rodzin o 1,5 mln w ciągu 20 lat robi wrażenia - to 60% !!! czy "opuszczenie pewnej niszy" przez pszczołę  rzeczywiście robi automatycznie  tyle miejsca dla innych gatunków, że ją zastąpią?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 21:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 gru 2011, 11:29
Posty: 1197
Środki do zwalczania warrozy sa mało toksyczne dla pszczół, to dosyć łagodne pyretroidy, substancje naturalne (mało skuteczne z tego co pamiętam ze studiów)chociaż na roztocza działają toksycznie, ale to kwestia niewielkiej masy takiego roztocza. Oczywiście pyretroidy nie są obojętne dla środowiska. Co do warrozy jako choroby pszczół samotnych - to nie występuje, to w zasadzie pasożyt monokseniczny, chociaż chyba i inny gatunek poza pszczołą miodną jest przez niego atakowany, - pszczoła wschodnia??
Z rodzinami pszczelimi jest podobnie jak z resztą owadów, duży osyp owadów po przymrozkach, zwłaszcza przewlekłych, agresywne pestycydy, pasożyty jak V.jacobsoni, akarapidoza, choroby grzybicze, bakteryjne, jest wiele czynników, ale jak słusznie zauważycie, pszczołę miodną sensu stricto należy traktować jako zwierzę hodowlane, nie wiem czy przy rozważaniach o spadku poziomu bioróżnorodności należy brać ją pod uwagę..


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 21:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 5 kwi 2007, 16:15
Posty: 1338
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność: Rhopalocera
inne zainteresowania: Foto
Przemku. oczywiście że pyrtroidy stosowane w ulu (np. fluwalinat) nie sa toksyczne dla pszczół w zalecanej dawce, ale zdecydowanie nie są to "naturalne" pyretroidy. Naturalny pyretroid to np. permetryna uzyskiwana zdaje się z jakichś roślin złożonych - nie wiem czy rzeczywiście ją się teraz stosuje. Reszta to syntetyki (tuflawinat, flumetryna). To jednak  pyretroidy, po zabiegu w ulu musza znaleźć się w samych pszczołach jak i produktach. pszczoły sa poddane bezpośrednio działaniu pyretroidu czy innego środka w stężeniu zabójczym dla Varroa i teoretycznie nieszkodliwym dla samej pszczoły. A w wypadku substancji pobieranych z kwiatów, co ma być powodem ginięcia- często są to śladowe pozostałości  (na limicie detekcji) ze środków stosowanych nawet dużo wcześniej (jak w wypadku rzepaku ozimego - ponad pół roku wcześniej)

A jak już mówiliśmy o "chorobie wieloczynnikowej" mogą powstawać niekorzystne synergizmy. Generalnie teoria jest taka ze pszczoły kumulują nieletalne dawki różnych środków chem i ich suma wywiera ten niepożądany efekt jak CCD. Pszczoły moim zdaniem zawsze spotykają się z powszechnie stosowanymi w rolnictwie (bo tanimi) pyretroidami i ich dawka kumuluje się z tymi z ula.....to są neurotoksyny.

Moim zdaniem zwalczanie warrozy insektycydami nie pozostaje bez wpływu na zdrowie pszczół, o czym świadczy choćby drastyczny spadek ilości rodzin......oczywiście jest pytanie czy sa lepsze metody.....zresztą lista środków jest dłuższa - . No i oczywiście trzeba odróżnić przypadki "zwykłego" zatrucia pszczół  nieprzestrzeganiem etykiet czy karencji, od działania "nieszkodliwych" ilości substancji aktywnych po prawidłowo wykonanych zabiegach, bo to ma być powodem CCD. No ale nie chce się wdawać w dalsze dywagacje, nie jestem pszczelarzem, wiem tylko co nieco o pestycydach......


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: wtorek, 24 paź 2017, 22:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 kwi 2004, 07:42
Posty: 1012
PawełB -> BIO-Insektal
http://www.bioinsektal.com/

;) mam nadzieję, że pomogłem


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: środa, 25 paź 2017, 07:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 18 lut 2005, 02:39
Posty: 3695
Lokalizacja: Ławica
Specjalność: Odonata, Aculeata
PawełB napisał(a):
Ciekawy jestem czy ktoś prowadził badania nad chorobami  pszczół samotnych czy trzmieli? Czy tam też występuje warroza?  Czy samotne pszczoły też podlegają presji chorób? Czy np. choroby przenoszą się przez kontakt na kwiatach  na pszczoły samotne? Czy też mogą się w nich kumulować pestycydy, jak w wypadku pszczoły miodnej? Czy też notuje się u nich syndrom CCD?


Sam jestem ciekaw, czy wszystkie organizmy na planecie mają swoje patogeny? Zakładam, że większość. Pszczoły dzikie mają swoje choroby. Kiedy się tym interesowałem zakładano, że u trzmieli CCD jest, a u innych może. Trudno to stwierdzić u gatunków jednosezonowych, a tym bardziej  samotnych bo samica może nie wrócić do budowanego gniazda z wielu innych, naturalnych powodów.

PawełB napisał(a):
No i jest chyba jeszcze jedna zasadnicza różnica- rój pszczoły miodnej żyje długo, kilka sezonów (nie wiem dokładnie ile, matka żyje kilka lat ale po jej zmianie rój dalej trwa), to i choroby czy zatrucie moga się nasilać w ulu. Ważne jest też dobre przetrwanie całego roju przez zimę. Natomiast cały rój trzmieli ginie na zimę, przeżywa zdaje się tylko zapłodniona samica. No a pszczoły samotne to zupełnie inny tryb życia.


Zgadza się :okok:  Co do długości życia królowej to rekord chyba ciągle wynosi 18 lat. We współczesnej gospodarce pasiecznej, jak mi mówili pszczelarze, królowe trzyma się 2, góra 4 lata, później następuje bardzo wyraźny spadek czerwienia.

PawełB napisał(a):
co do zastąpienia pszczoły miodnej samotnicami i innymi - no cóż spadek  liczby rodzin o 1,5 mln w ciągu 20 lat robi wrażenia - to 60% !!! czy "opuszczenie pewnej niszy" przez pszczołę  rzeczywiście robi automatycznie  tyle miejsca dla innych gatunków, że ją zastąpią?


I tutaj trochę sobie zaprzeczę, bo powinienem wcześniej napisać, że tak powinno być. Jednak przez 20 lat degradacja środowiska w sensie jego upraszczania i zaniku siedlisk zrobiła swoje i gatunki dzikie, mogą fizycznie nie dać rady zająć ponownie niszy opuszczonej przez miodną. Temat bardzo ładnie jest opisany w książce Dave'a Goulsona, "Żądła rządzą". O spadek bioróżnorodności UK obwinia Hitlera, który zmusił gospodarkę brytyjską do intensyfikacji rolnictwa, co w połączeniu z faktem, że jest to wyspa ze wszelkimi tego konsekwencjami, o czym też już było w tym wątku, doprowadziło do znacznego wymierania wielu gatunków. Też już o tym było, ale niestety, idziemy w tym kierunku.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: środa, 25 paź 2017, 21:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 5 maja 2013, 20:25
Posty: 1490
Lokalizacja: Brzeg
UTM: Brzeg
Pewnie każdy po części ma rację , niektórzy wspominali że wiele czynników ma wpływ . Uważam że tego tak się nie ogarnie bo to wszystko zależy od gatunku, rodziny. Niektóre gatunki skorzystały na ostatnich suszach- osłabione drzewa . Dotacje na ekstensywne wykaszanie łąk, wykaszanie wałów przeciwpowodziowych w odpowiednim terminie też ma wpływ na niektóre gatunki- ten dobry. Jest też druga strona , ludzie bardzo szybko się przemieszczają po całym świecie a wraz z nimi i różne stwory . Można by napisać że wszyscy mamy rację ,nawet błahostka może mieć wpływ na świat przyrody , jak Ktoś mądry powiedział że nawet uderzenie skrzydeł motyla może wywołać burzę na drugim końcu świata.   :mysl:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: środa, 25 paź 2017, 22:21 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 7 kwi 2004, 07:42
Posty: 1012
PawełB

https://www.youtube.com/watch?v=ifYPaRCZ7GM

że tak zalinkuję


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: piątek, 27 paź 2017, 00:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 5 paź 2007, 10:59
Posty: 330
Lokalizacja: Wrocław
Tak trochę ni z gruchy, ni z pietruchy, choć problem "wymierania pszczół" nie jest mi obcy, zwłaszcza nie pozwala mi o tym zapomnieć Greenpeace, który nie rzadziej niż raz na tydzień namawia mnie meilowo bym zaadoptował jakąś pszczołę. Mam od chyba 6 lat kupioną działkę typu ROD, standardowe 300 m2, na niej spory maliniak stanowiący w sumie główny pożytek, bo warzywa kiepsko rosną ze względu na glebę. Jednego roku, bodajże 2013, kompletnie wymiotło pszczoły miodne. No dokładnie przez cały sezon nie widziałem na malinach ani jednej, choć w końcu zacząłem je już celowo wypatrywać. Przyczyny nie znam ani okoliczności towarzyszących, czy ktoś normalnie przywozi pasiekę gdzieś w okolicę, a wtedy nie przywiózł, czy coś innego, ale fakt kompletnego braku pszczół do końca sezonu został potwierdzony wielokrotnymi obserwacjami kontrolnymi. Z obserwacji tego, co się dzieje na kwiatach i co potwierdzam z ręką na sercu wyniknęło, że 1) plonu malin nie miałem tego roku mniej, 2) zawdzięczam to osom (Vespa, gatunki różne), które zapylały mi wtedy pracowicie od lipca cały maliniak. Przyroda jest elastyczna i nie znosi próżni.....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: piątek, 27 paź 2017, 12:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 gru 2011, 11:29
Posty: 1197
Jeszcze na studiach mądrze mnie nauczano, że udział Apis melifera jako zapylacza kształtuje się na poziomie 5-15%. Tak statystycznie z pewnością jest mniejszy w niektórych rejonach, gdzie pasiek brak i na pewno bardzo duży na plantacjach, na które przewozi się cała pasiekę w sezonie. Niemniej natura sobie poradzi jak widzimy.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: insektokalipsa
PostNapisane: piątek, 27 paź 2017, 14:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 18 lut 2005, 02:39
Posty: 3695
Lokalizacja: Ławica
Specjalność: Odonata, Aculeata
Tu są 2 sprawy, raz że udział procentowy, o którym piszesz, a dwa skuteczność zapylania określonych typów kwiatów. Przez to, że miodna jest najbardziej elastyczna (oblatuje najwięcej gatunków roślin) i tym samym niewyspecjalizowana, przegrywa ten aspekt z murarką na np. jabłoniach. Pszczoły miodnej bywa na takich drzewach bardzo dużo, ale to murarka zapyla ponad 80% kwiatów na tyle skutecznie by wykształcić ładny, handlowy owoc.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 30 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Protected by Anti-Spam ACPPowered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Na skróty: Motyle i Chrząszcze - Strona Główna | Checklist Coleoptera of Poland 2014 On-Line | Mapa | Sympozja PTE 2017 | Sklepy Entomologiczne | Linki | Cerambycidae | Buprestidae | Carabidae | Chrząszcze wodne | Chemia owadów |

Linki zewnętrzne: Rejestracja domen, hosting, budowa stron www TITTLE.pl | efotogaleria | hotel-operation.com