Polskie Forum Entomologiczne - Chrząszcze i Motyle Polski - strona główna

Polskie Forum Entomologiczne

PFEnt. - https://entomo.pl/forum/
Teraz jest czwartek, 6 sierpnia 2020, 01:28


Strefa czasowa: UTC + 1




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|     Prosimy o podawanie miejsca i daty obserwacji. To przyśpieszy oznaczenie i ułatwi dyskusję.     |
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Anisarthron barbipes
PostNapisane: środa, 19 czerwca 2013, 20:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 24 sierpnia 2004, 13:50
Posty: 3160
Lokalizacja: Łódź
Wczoraj spotkałem w okolicach firmy kózkę na martwicy klonu. Siedziała wysoko i nie miałem żadnego pojemnika. Dzisiaj poszedłem sprawdzić i o dziwo siedziała w tym samym miejscu. Okazało się, że to Anisarthron barbipes (Schrank, 1781)  :hp: Nie wiem czy wykazywany z okolic Łodzi, ale fajny gatunek jak na centrum miasta. Na innym klonie znalazłem Rusticoclytus rusticus (Linnaeus, 1758).


Share on FacebookShare on TwitterShare on Google+
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 13:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 3186
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Anisarthron barbipes, podobnie jak Rhmanusium bicolor, to kózka wyraźnie synatropizująca.
O ile tego drugiego w naszym kraju można jeszcze czasami spotkać poza miastem, o tyle A. barbipes pojawia się głównie w miejskich, miasteczkowych i wiejskich zadrzewieniach. Być może szczególnie lubi drzewa lekko (sic!) podtrute przez spaliny, często mechanicznie uszkodzone, dobrze doświetlone i rosnące w nieco cieplejszym klimacie (bo ja wiadomo miasta są zwykle deczko cieplejsze od rejonów je otaczających).

Anisarthron niewątpliwie występuje na terenie całego kraju, i wręcz dziwne by było, gdyby go zabrakło w Łodzi.
A skoro właśnie zaczął pojaw, to warto go poszukać: przede wszystkim na pniach na martwicach bocznych i na miejscach po uciętych konarach. W Warszawie spotykam go głównie na topolach i klonach, ale także na dębach, jarzębinach i brzozach, podczas ładnej, a zwłaszcza upalnej i przedburzowej pogody. I jestem pewien, że gdy inni raczą zerknąć w odpowiednie biotopy, to mapka rozsiedlenia tego gatunku wkrótce zaroi się o nowych stanowisk.  :hi:


Ostatnio edytowano piątek, 21 czerwca 2013, 14:09 przez Wujek Adam, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 13:58 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
Posty: 8310
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyka, informatyka, makrofotografia.
Raczej nowy dla Wyzyny Małopolskiej  :okok: , najbliższe stanowisko na południe to okolice Dobromierza. Nie widziałem dotąd w naszych okolicach otwórów wylotowych tego gaunku. W Łodzi są o tyle dogodne warunki do jego występowania, że jest sporo klonów z martwicami, więcej niż w lasach. Ta  "synatropizacja" gatunku to rozrastanie się aglomeracji i występowanie dogodnych warunków w miastach, parkach i zadrzewieniach w osiedlach ludzkich. Wiele gatunków występuje obecnie w miastach a R.bicolor i A.barbipes są tego dobrym przykładem.

Z R.rusticus jest podobnie. Topole rosnące w obrębie miast są dobrym materiałem do zasiedlenia i z miast jest wykazywany. Z regionu Łodzi był raz wykazany (z Poddębic, Śliwiński 1961, ale od tamtego czasu nikto go nie zbierał), więc pomimo tego, iż gatunek nie należy do rzadkości jest to dobre znalezisko.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 14:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 3186
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Jacek Kurzawa napisał(a):
Raczej nowy dla Wyzyny Małopolskiej  :okok: , najbliższe stanowisko na południe to okolice Dobromierza. Nie widziałem dotąd w naszych okolicach otwórów wylotowych tego gaunku. W Łodzi są o tyle dogodne warunki do jego występowania, że jest sporo klonów z martwicami, więcej niż w lasach. Ta  "synatropizacja" gatunku to rozrastanie się aglomeracji i występowanie dogodnych warunków w miastach, parkach i zadrzewieniach w osiedlach ludzkich. Wiele gatunków występuje obecnie w miastach a R.bicolor i A.barbipes są tego dobrym przykładem.

Z R.rusticus jest podobnie. Topole rosnące w obrębie miast są dobrym materiałem do zasiedlenia i z miast jest wykazywany. Z regionu Łodzi był raz wykazany (z Poddębic, Śliwiński 1961, ale od tamtego czasu nikto go nie zbierał), więc pomimo tego, iż gatunek nie należy do rzadkości jest to dobre znalezisko.

Na temat tego, czy to miasta wchłonęły stanowiska danych gatunków, czy też owe gatunki rozprzestrzeniły i rozpanoszyły się na terenach miejskich, ponieważ tu znalazły nowe, nieco inne, dogodne do życia warunki, możemy odbyć ciekawą dyskusję!  :D

Myślę Jacku, że i w Twojej okolicy A. barbipes występuje!
Poszukaj go w centrum Tomaszowa.
Zwróć uwagę także na niewielkie martwice, np. po uciętych konarach, nawet o średnicy 10 cm, bo to mu wystarczy. Przyjrzyj się zarówno starszym i młodszym uszkodzeniom pnia, także zaflebiowanym, bo środki przeciwgrzybiczne nie odstraszają tego gatunku. I nie szukaj koniecznie klonów. Kasztanowce, wierzby, a nawet jabłonie też mogą być!
I postaw piwo, jeśli go odnajdziesz.  :birra:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 14:58 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
Posty: 8310
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyka, informatyka, makrofotografia.
Wujek Adam napisał(a):
Myślę Jacku, że i w Twojej okolicy A. barbipes występuje!
Poszukaj go w centrum Tomaszowa.

Zapraszam do Tomaszowa na poszukiwania A.barbipes w centrum miasta. Postawię Ci skrzynkę jak go znajdziesz. Wydaje Ci sie zapewne ze Tomaszów jest miastem wielkim a starych drzew jest tyle co w Łodzi, a ja nie znam miasta. Od 15 lat przeglądam wszystkie starsze drzewa lisciaste w miescie, przejrzałem całe miasto szczegółowo (miałem ku temu ważne powody) i spenetrowałem wszystkie parki i stare drzewa w mieście. R.bicolor odnotowałem w wielu miejscach i obejrzałem dzisiątki mniejszych i wiekszych martwic i uszkodzeń drzew.  Łatwo jest siedzieć w domu i wyrokować. Zapraszam - tu jest pole do popisu dla wnikliwych i bystrych entomologów. Tutejsi (byłoby kogo wymieniać) nie wpadli jeszcze na ślady tego gatunku.

Zakładanie że A.barbipes może być wszędzie jest czystym załaożeniem i fantastyką naukową (s-f). Gatunek należy do rzadkości na terenie całego kraju i występuje tylko lokalnie. W wielu regionach kraju go po prostu nie ma i nie będzie, ale zawsze można na miejscowych grzmieć z ambony, żeby niewierni poszli w teren i znaleźli. I tylko tyle.

Skoro gatunek jest w Warszawie to i może być w Tomaszowie? Może kiedyś.... kiedy tu rosła Puszcza Pilicka.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 15:11 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
Posty: 8310
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyka, informatyka, makrofotografia.
PS. Gdyby ktoś potrzebował  mapę starych drzew na terenie miasta Tomaszowa to posiadam taką inwentaryzację z roku 2012 z wyszczególnionymi wszystkimi drzewami nadającymi sie do objęcia ochroną pomnikową (własnoręcznie przygotowaną).


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 15:23 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
Posty: 8310
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyka, informatyka, makrofotografia.
Wujek Adam napisał(a):
Na temat tego, czy to miasta wchłonęły stanowiska danych gatunków, czy też owe gatunki rozprzestrzeniły i rozpanoszyły się na terenach miejskich, ponieważ tu znalazły nowe, nieco inne, dogodne do życia warunki, możemy odbyć ciekawą dyskusję!

I to dłuższą. Myslę, że różne czynniki o tym zadecydowały i też napisano już parę prac na temat fauny terenów zurbanizowanych. Tereny miejskie posiadają obecnie bardziej zróżnicowaną florę i faunę niż niejeden obszar leśny i dlatego wiele gatunków puszczańskich jest obecnie notowanych w miastach. Tego zjawiska nie można jednak nazwać synatropizacją, bo te wszystkie gatunki puszczańskie (w tym A.barbipes) mogą żyć bez człowieka, a gatunki synatropijne już raczej nie. Dlatego w kontekście A.barbipes użycie słowa "synatropizacja" jest nieadekwatne i niewłaściwie użyte.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 15:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 10 sierpnia 2007, 18:02
Posty: 1312
Lokalizacja: Warszawa
inne zainteresowania: WOT
To ja dopisze swoją obserwację Anisarthron barbipes (Schrank, 1781)
W dniach 03-12.VI.2007 w miejscowości Dukla (centrum miasta) masowy pojaw.
Masowy tzn. dziesiątki osobników na martwicach. :birra:
Pzdr.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 23:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 10 stycznia 2010, 13:15
Posty: 205
Lokalizacja: Warszawa
Poprzedni(e) login(y): tusiak
Specjalność: Scarabaeoidea
Jacek Kurzawa napisał(a):
spenetrowałem wszystkie parki i stare drzewa w mieście.

...nie wiem jak w innych miejscach, ale w Warszawie A. barbipes zasiedla chętnie drzewa, którym do starości daleko (nawet ok 20-to letnie). Obserwowałem ten gatunek głównie na klonach (ostatnio stwierdziłem otwory wylotowe nawet na klonach jesionolistnych), kasztanowcach, topolach (najchętniej Populus simonii), sporadycznie na orzechu włoskim i jarzębach.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 23:12 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
Posty: 8310
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyka, informatyka, makrofotografia.
Spenetrowałem stare (bo takie były przedmiotem opracowania), ale nie tylko takie - tez przeglądałem wszystkie inne chodząc ulicami. Wskazówka jest jednak cenna, bo siła sugestii jest taka, że szuka się i spodziewa tego gatunku na starych drzewach z martwicą a rzeczywiście "gad" może się ujawnić w najmniej spodziewanym miejscu.
Pisząc w czasie przeszłym (szukałem) nie znaczy, ze przestalem szukać - robię to cały czas, więc jakaś szansa zawsze jest - gdy się szuka  :ok:

Mysle, ze sugestia na szukanie Anisarthrona na martwicach dotyczy WSZYSTKICH KÓZKARZY w CAŁEJ Polsce :-) :-)
zgodnie z sugestiami moich przedmówców każdy pownien szukać i ma sznse go znaleźć  :P
Ciekawe ile nowych rekordów dojdzie w ciągu nastepnych kilka lat. Jest szansa, ze Forum jak zwykle pomoże w poszukiwaniach.

Ponieważ gatunek nie był szczegółowo omawiany może Ci co go obserwują zamieszczą fotki żerowisk ze swoich archiwów?


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: piątek, 21 czerwca 2013, 23:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 10 stycznia 2010, 13:15
Posty: 205
Lokalizacja: Warszawa
Poprzedni(e) login(y): tusiak
Specjalność: Scarabaeoidea
W poniedziałek postaram się coś pstryknąć i zamieścić.
Według moich obserwacji, gatunek ten nawet preferuje drzewa niezbyt stare (do 40-50 lat, ocena wieku bardzo przybliżona), lubi miejsca z gołym drewnem (listwy mrozowe, mechaniczne odarcia kory, naturalne martwice i przede wszystkim miejsca po uciętych gałęziach) ale... nie mogą one być ani zbyt świeże, ani za stare. Drewno musi być już mocno wyschnięte i twarde, bez śladów (lub z niewielkimi śladami) próchnienia.
Samice składają jaja najczęściej na brzegach martwic, na styku martwego drewna z tkanką zabliźniającą (kallusem).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: sobota, 22 czerwca 2013, 14:45 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 6 maja 2004, 11:14
Posty: 13783
Lokalizacja: Kutno
UTM: CC88
Mam z Kutna parę A. barbipes, przynajmniej tak je oznaczyłam ;) (dlatego wrzucam zdjęcia do ewentualnej weryfikacji :> ) - samica jest z 23 VI 1999, samiec z 26 VI 2001. Niestety jak dotąd były to moje jedyne spotkania z tym gatunkiem tutaj, mimo że teoretycznie rośliny są odpowiednie (sporo klonów i wierzb, trochę kasztanowców) - podejrzewam, że winne są przeprowadzane tu nagminnie tzw. "zabiegi pielęgnacyjne", które polegają na urypaniu piłami mechanicznymi gałęzi jak leci :evil:


Załączniki:
DSCN8384.JPG
DSCN8384.JPG [ 130.31 KiB | Przeglądane 7774 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: niedziela, 23 czerwca 2013, 13:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 3186
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Twoje oznaczenie Aneto jest poprawne.  :ok:
A "zabiegi pielęgnacyjne" o których wspominasz są dobrodziejstwem dla Anisarthrona!  :)

I uprzedzając Tusiaka, (a zarazem potwierdzając to wszystko, co napisał o Anisarthronie) poniżej zamieszczam parę fotek pstrykniętych przed godziną na moim osiedlu.
Widać na nich jakiego typu i w jakim wieku drzewostan zasiedla włochatek.
Może więc dotychczasowe nie stwierdzenie go w Tomaszowie Mazowieckim wynika z poszukiwań tego gatunku w niewłaściwych biotopach?

I ciekawostka: u mnie na obecną chwilę imagines Anisarthrona jeszcze nie ma!

Ps. Fajnie by było, gdyby zdjęcia biotopów dodał tu też Autor wątku. Mielibyśmy porównanie między stołecznymi a łódzkimi siedliskami.


Załączniki:
Komentarz: Osiedle Rakowiec, ulica Okińskiego. 30 - 40 letnie kolony zasiedlone przez Anisarthrona
Anisarthron_Warszawa_01.JPG
Anisarthron_Warszawa_01.JPG [ 190.5 KiB | Przeglądane 7712 razy ]
Komentarz: Osiedle Rakowiec, ulica Baleya. Siedlisko Anisarthrona - szpaler ok. 30 letnich drzew liściastych
Anisarthron_Warszawa_02.JPG
Anisarthron_Warszawa_02.JPG [ 177.55 KiB | Przeglądane 7712 razy ]
Komentarz: Osiedle Rakowiec, ul. Mołdawska. Szpaler gównie 30 - 40 letnich dębów, w których od wielu lat rozwija się Anisarthron
Anisarthron_Warszawa_03.JPG
Anisarthron_Warszawa_03.JPG [ 164.21 KiB | Przeglądane 7712 razy ]
Komentarz: Dziuplowisko szczelinowe w pniu klonu - miejsce rozwoju Anisarthrona
Anisarthron_Warszawa_04.JPG
Anisarthron_Warszawa_04.JPG [ 166.51 KiB | Przeglądane 7712 razy ]
Komentarz: Niewielka martwica po uciętym konarze z częściowo odsłoniętym żerowiskiem
Anisarthron_Warszawa_05.JPG
Anisarthron_Warszawa_05.JPG [ 117.77 KiB | Przeglądane 7712 razy ]
Komentarz: Zeszłoroczne otwory wylotowe
Anisarthron_Warszawa_06.JPG
Anisarthron_Warszawa_06.JPG [ 166.91 KiB | Przeglądane 7712 razy ]
Komentarz: Tegoroczne otwory wylotowe zapchane trocinkami, a więc chrząszcze są jeszcze w drewnie
Anisarthron_Warszawa_07.JPG
Anisarthron_Warszawa_07.JPG [ 203.3 KiB | Przeglądane 7712 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: niedziela, 23 czerwca 2013, 14:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 10 sierpnia 2007, 18:02
Posty: 1312
Lokalizacja: Warszawa
inne zainteresowania: WOT
To ja dorzucę jak wyglądały drzewa na, których spotkałem masowy pojaw Anisarthrona.
10.VI.2007 Polska
Dukla
ul. Trakt Węgierski


Załączniki:
2006 2007 200.JPG
2006 2007 200.JPG [ 145.13 KiB | Przeglądane 7699 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: niedziela, 23 czerwca 2013, 14:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 3186
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
I to to chodziło CARABUS-ie!  :okok:
Jak oceniasz wiek drzew, na których spotkałeś Anisarthrona w Dukli?
I czy oprócz niego były tam ślady działalności Rhamnusium?

W Warszawie te gatunki czasami występują sympatrycznie.
Czasami, ale niezbyt często. Powiedzmy, że na 100 drzew z włochatkiem 5 - 8 zasiedla też szczerolotek.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: niedziela, 23 czerwca 2013, 15:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 10 sierpnia 2007, 18:02
Posty: 1312
Lokalizacja: Warszawa
inne zainteresowania: WOT
Wujek Adam napisał(a):
I to to chodziło CARABUS-ie!  :okok:
Jak oceniasz wiek drzew, na których spotkałeś Anisarthrona w Dukli?
I czy oprócz niego były tam ślady działalności Rhamnusium?

W Warszawie te gatunki czasami występują sympatrycznie.
Czasami, ale niezbyt często. Powiedzmy, że na 100 drzew z włochatkiem 5 - 8 zasiedla też szczerolotek.


Na pewno to młodszy drzewostan niż na Rakowcu. (może 20-30 lat)
Choć spotkałem drzewa starsze bardziej w centrum Dukli i na nich tak jak napisałeś widoczną działalność Rhamnusium.
Szkoda, że nie mam zdjęć.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: poniedziałek, 24 czerwca 2013, 10:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 24 sierpnia 2004, 10:48
Posty: 306
Lokalizacja: Sękocin
Nawiązała się ciekawa dyskusja na temat gatunków "miejskich". Gatunki takie jak R. bicolor i A. barbipes to zdecydowanie gatunki "lasu otwartego", są tacy którzy mówią o gatunkach związanych z krajobrazem kształtowanym przez zaburzenia (pożar, wiatry) oraz dużych roślinożerców (mega herbivores landscape). W skrócie, preferują one dobrze nasłonecznione drzewa z różnego rodzaju martwicami. Tak się składa, że las otwarty ostał się dzisiaj głównie w postaci alej, cmentarzy, zadrzewień miejskich itp. Typowy las gospodarczy a także rezerwat nie zapewniają takim gatunkom optymalnych warunków rozwoju. Dlatego mamy masówkę włochatka w centrum Warszawy, Krakowa, Tarnowa oraz Dukli (widziałem te żerowiska), a parę kilometrów dalej w pięknym cienistym lesie z klonami, bukami i sporą ilością martwych drzew nie uświadczysz ni sztuki. Podejrzewam, że gdyby w zadrzewieniach miejskich pozostawiano martwe, stojące drzewa (co jest oczywiście nierealne) to mielibyśmy tam nie tylko włochtka i szczerolotka, ale także wiele innych gatunków preferujących las otwarty (w Dukli to i nadobnica pewnie by latała). Adam ma rację, że coś chyba jednak jeszcze sprawia, że w miastach zwłaszcza włochatek czuje się lepiej. Na Ochocie jest go sporo, ale już w Rezerwacie "Stawy Raszyńskie", czyli około 5 km na południe, mimo teoretycznie bardzo dobrych warunków (sporo nasłonecznionych klonów i topól z martwicami) na razie go nie stwierdziłem (Rhamnusium jest). Może to mikroklimat miejski lub szczególnie korzystna termika położonych przy nagrzanych drogach drzew?

Tak na marginesie, wczoraj pojawił się we wspomnianym rezerwacie Necydalis major.

Jacek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: poniedziałek, 24 czerwca 2013, 11:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 24 sierpnia 2004, 13:50
Posty: 3160
Lokalizacja: Łódź
Odnosząc się do tego co napisał Jacek H., to po pierwsze trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie czy w Polsce A.barbipes występuje w środowiskach naturalnych i jak często w stosunku do środowisk miejskich. Czy w południowej Europie ten układ jest analogiczny? No i zawsze pozostaje pytanie, w jakim stopniu jesteśmy w stanie go odnajdować w środowiskach naturalnych, gdzie być może preferuje np. obłamane gałęzie w wyższej części drzewa. Ale to już dyskutujcie w gronie osób mających większe doświadczenie.
Poniżej zdjęcia ze stanowiska z Łodzi. Mała grupa klonów, na tym odcinku ulicy jest sporo jesionów, są kasztany, dęby, lipy, brzozy i parę innych gatunków. Klonów ok.5-ciu, do niedawna po drugiej stronie jezdni prawdopodobnie było jeszcze kilka. Klony mają wystawę zachodnią! Martwica raczej zacieniona.


Załączniki:
Klony 20130624_111435.jpg
Klony 20130624_111435.jpg [ 123.73 KiB | Przeglądane 7588 razy ]
Klony 20130624_111523.jpg
Klony 20130624_111523.jpg [ 130.86 KiB | Przeglądane 7588 razy ]
Klony 20130624_111623.jpg
Klony 20130624_111623.jpg [ 103.51 KiB | Przeglądane 7588 razy ]
Klony 20130624_111716.jpg
Klony 20130624_111716.jpg [ 137.64 KiB | Przeglądane 7588 razy ]
Klony 20130624_111931.jpg
Klony 20130624_111931.jpg [ 122.31 KiB | Przeglądane 7588 razy ]
Klony 20130624_113003.jpg
Klony 20130624_113003.jpg [ 140.08 KiB | Przeglądane 7588 razy ]
martwica 20130624_111623.jpg
martwica 20130624_111623.jpg [ 64.61 KiB | Przeglądane 7588 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: poniedziałek, 24 czerwca 2013, 12:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 24 sierpnia 2004, 10:48
Posty: 306
Lokalizacja: Sękocin
Włochatek występuje w lasach, ale bardzo rzadko, znam może ze dwa przypadki. Jest to gatunek raczej środkowo-europejski. Nikt nie badał preferencji środowiskowych np. jeśli chodzi o rozmieszczenie pionowe. Ale analogicznie do np. ksylofagów związanych z dębem można sądzić, że najodpowiedniejsze miejsca do zasiedlenia znajdują się w dolnej strefie drzew (Vodka, S., Konvicka, M., & Cizek, L. (2009). Habitat preferences of oak-feeding xylophagous beetles in a temperate woodland: Implications for forest history and management. Journal of Insect Conservation, 13(5), 553-562.) Jeśli chodzi o nasłonecznienie to chodzi tutaj niekoniecznie o nasłonecznioną martwicę, a raczej o mikroklimat wokół drzewa kształtowany przez słońce, otoczenie (może drogi, budynki itp.).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: wtorek, 25 czerwca 2013, 22:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 10 stycznia 2010, 13:15
Posty: 205
Lokalizacja: Warszawa
Poprzedni(e) login(y): tusiak
Specjalność: Scarabaeoidea
Kilka obiecanych fotek z Mokotowa i Ursynowa...


Załączniki:
IMG_2633_1027x770_969x727_969x727_969x727.JPG
IMG_2633_1027x770_969x727_969x727_969x727.JPG [ 142.98 KiB | Przeglądane 7508 razy ]
IMG_2638_1027x770_969x727_969x727_969x727.JPG
IMG_2638_1027x770_969x727_969x727_969x727.JPG [ 107.26 KiB | Przeglądane 7508 razy ]
IMG_2640_1027x770_969x727_969x727_969x727_969x727.JPG
IMG_2640_1027x770_969x727_969x727_969x727_969x727.JPG [ 148.62 KiB | Przeglądane 7508 razy ]
IMG_2647_1027x770_969x727_969x727_969x727.JPG
IMG_2647_1027x770_969x727_969x727_969x727.JPG [ 126.54 KiB | Przeglądane 7508 razy ]
IMG_2644_770x1027_727x969_727x969_727x969.JPG
IMG_2644_770x1027_727x969_727x969_727x969.JPG [ 138.45 KiB | Przeglądane 7508 razy ]
IMG_2643_770x1027_727x969_727x969_727x969_727x969_725x967.JPG
IMG_2643_770x1027_727x969_727x969_727x969_727x969_725x967.JPG [ 139.15 KiB | Przeglądane 7508 razy ]
IMG_2647_1027x770_969x727_969x727_969x727.JPG
IMG_2647_1027x770_969x727_969x727_969x727.JPG [ 126.54 KiB | Przeglądane 7508 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: czwartek, 27 czerwca 2013, 10:09 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 31 stycznia 2009, 21:34
Posty: 1306
Lokalizacja: Szczecin
Specjalność: Tenebrionidae
inne zainteresowania: karate oraz gitara klasyczna
Czy można mieć pewność, że pokazane martwice mają otwory wylotowe właśnie Anisarthona?


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: czwartek, 27 czerwca 2013, 10:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 3186
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Rafał SZCZECIN napisał(a):
Czy można mieć pewność, że pokazane martwice mają otwory wylotowe właśnie Anisarthona?

A czy można mieć pewność, że otwory wylotowe kozioroga dębosza są otworami wylotowymi kozioroga dębosza?  :?

No, jak się człowiek na tym zna, to taką pewność mieć można!  :birra:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: czwartek, 27 czerwca 2013, 12:46 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
Posty: 8310
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyka, informatyka, makrofotografia.
W pytaniu chodziło zapewne o to, czy mozna pomylić otwory wylotowe Anisarthrona z innym gatunkiem a jeśli tak to z jakim.

Otwory wylotowe a raczej chodniki pod korą kozioroga dębosza można pomylić z żerem trociniarki czerwicy (było o tym na Forum)
viewtopic.php?f=52&t=3897
viewtopic.php?f=52&t=4378
oczywiście "jak się człowiek nie zna", bo jak się zna to nie zadaje pytań :D Zakładamy wiec że pytający się "nie zna" i wtedy Twoja odpowiedź Adamie zupełnie traci sens  :laugh:


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: czwartek, 27 czerwca 2013, 14:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 3186
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Jacek Kurzawa napisał(a):
W pytaniu chodziło zapewne o to, czy mozna pomylić otwory wylotowe Anisarthrona z innym gatunkiem a jeśli tak to z jakim.

Otwory wylotowe a raczej chodniki pod korą kozioroga dębosza można pomylić z żerem trociniarki czerwicy (było o tym na Forum)
viewtopic.php?f=52&t=3897
viewtopic.php?f=52&t=4378
oczywiście "jak się człowiek nie zna", bo jak się zna to nie zadaje pytań :D Zakładamy wiec że pytający się "nie zna" i wtedy Twoja odpowiedź Adamie zupełnie traci sens  :laugh:

Jacku!
Jak się człowiek nie zna, to może pomylić Tetropsa preustusa z Rhaesusem serricollisem.  :P
A jak się zna, to nie pomyli.  :D

Grunt, to tzw. praktyczne terenowe opatrzenie, którego nawet najlepsze fotki i najdokładniejsze opisy nie zastąpią.
Czy można pomylić żerowiska i otwory wylotowe Anisarthrona z żerowiskami i wylotami innych owadów?
Moim zdaniem: NIE MOŻNA. Bo jeśli się im uważnie przyjrzeć, pomacać, powąchać i polizać, to raz na jutro będziemy wiedzieli i pamiętali z czym mieliśmy do czynienia, i żaden krajowy gatunek tego obrazu nam nie zaciemni.

Rafał ze Szczecina zapytał, Czy można mieć pewność, że pokazane martwice mają otwory wylotowe właśnie Anisarthona?, a moja odpowiedz w tym względzie jest jednoznaczna: MOŻNA.
Można pod warunkiem, że się na tym zna.
A jak się nie zna - to nie można.
Proste, prawda?  :birra:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: czwartek, 27 czerwca 2013, 15:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 3186
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Jacek H. napisał(a):
Nawiązała się ciekawa dyskusja na temat gatunków "miejskich". Gatunki takie jak R. bicolor i A. barbipes to zdecydowanie gatunki "lasu otwartego", są tacy którzy mówią o gatunkach związanych z krajobrazem kształtowanym przez zaburzenia (pożar, wiatry) oraz dużych roślinożerców (mega herbivores landscape). W skrócie, preferują one dobrze nasłonecznione drzewa z różnego rodzaju martwicami. Tak się składa, że las otwarty ostał się dzisiaj głównie w postaci alej, cmentarzy, zadrzewień miejskich itp. Typowy las gospodarczy a także rezerwat nie zapewniają takim gatunkom optymalnych warunków rozwoju. Dlatego mamy masówkę włochatka w centrum Warszawy, Krakowa, Tarnowa oraz Dukli (widziałem te żerowiska), a parę kilometrów dalej w pięknym cienistym lesie z klonami, bukami i sporą ilością martwych drzew nie uświadczysz ni sztuki. Podejrzewam, że gdyby w zadrzewieniach miejskich pozostawiano martwe, stojące drzewa (co jest oczywiście nierealne) to mielibyśmy tam nie tylko włochtka i szczerolotka, ale także wiele innych gatunków preferujących las otwarty (w Dukli to i nadobnica pewnie by latała). Adam ma rację, że coś chyba jednak jeszcze sprawia, że w miastach zwłaszcza włochatek czuje się lepiej. Na Ochocie jest go sporo, ale już w Rezerwacie "Stawy Raszyńskie", czyli około 5 km na południe, mimo teoretycznie bardzo dobrych warunków (sporo nasłonecznionych klonów i topól z martwicami) na razie go nie stwierdziłem (Rhamnusium jest). Może to mikroklimat miejski lub szczególnie korzystna termika położonych przy nagrzanych drogach drzew?

Tak na marginesie, wczoraj pojawił się we wspomnianym rezerwacie Necydalis major.

Jacek

Świat się zmienia. Mówi mi to ziemia, mówi mi to woda, wyczuwam to w powietrzu...
(Ze wstępu do filmowej trylogii "Władca Pierścieni")
:wink:
Może jest tak, że "kózki urbanofilne" (w przypadku Anisarthrona i Rhamnusium jest to zręczniejszy termin, niż "kózki synantropizujące") potrzebują tego na razie dla nas nieuchwytnego >czegoś<, czego już nie oferują im siedliska nie przekształcone przez człowieka, lub czego w terenach zurbanizowanych mają więcej i lepiej niż gdzieś indziej?
- zwarcie, dobór gatunkowy i ekspozycja drzew w "lesie otwartym",
- koszenie i przycinanie trawy okalającej pnie,
- wywóz martwych gałęzi,
- mniejsza konkurencja innych ksylofagów,
- prawdopodobna zmniejszona presja drapieżców i pasożytów występujących w zubożałym zestawie gatunkowym...
Może i te, oprócz wymienionych wcześniej, czynniki mają tu jakieś znaczenie?
Temat niewątpliwie jest ciekawy i godny jakiegoś grubego, unijnego granta!  :birra:

A tak na marginesie, skoro o próchnie mowa: na Mazowszu pachnica już się pojawiła.  :hi:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: czwartek, 27 czerwca 2013, 15:37 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 31 stycznia 2009, 21:34
Posty: 1306
Lokalizacja: Szczecin
Specjalność: Tenebrionidae
inne zainteresowania: karate oraz gitara klasyczna
Pytałem, bo w Szczecinie jest pełno tego typu martwic z otworami wylotowymi. Tak dużo że z pewnością nie należą tylko do Anisarthona. Chodzi mi o wskazanie różnic aby można było łatwiej wybrać do obserwacji odpowiednie drzewa z martwicami i uszkodzeniami. Żeby nie pomylić np. z kołatkami.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: czwartek, 27 czerwca 2013, 16:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 3186
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Nie jest prosto sprawę opisać, ale spróbuję:

Otwory wylotowe Anisarthrona są owalne, a przy tym niekiedy jakby nieco prostokątne (a dokładniej: równoległoboczne, o dłuższych bokach prawie równoległych) i dlatego bardzo charakterystyczne. Mają rozmiary - zależnie od wygryzającego się okazu: 3 x 2 do 5 x 3 mm. Widać, że prowadzą one z głębi drewna. Świeże (tzn. jeszcze nie opuszczone przez chrząszcze) są zapchane jasnymi, trociniastymi kłaczkami, a starsze maja tendencje do czernienia. Jak widać na pokazanych w tym wątku fotkach na drzewach brak jest innych oznak żerowania (no, chyba, że powierzchnia martwicy ulegnie jakiemuś mechanicznemu uszkodzeniu).

Nie wiem na ile udał mi się ten słowny opis?  :?
Rafale, jeśli kiedyś wspólnie staniemy pod drzewem zasiedlonym przez włochatka, to szybko zrozumiesz w czym rzecz, i od tego dnia nie będziesz miał kłopotów z determinacją obrazu żerowiska tego gatunku.  :tak:

Ps. A natenczas wyszedłem z domu i pod blokiem specjalnie dla Ciebie pstryknąłem kilka kolejnych fotek tematycznych.  :hi:


Załączniki:
Komentarz: 27. VI. 2013. Warszawa - Rakowiec. Wyloty ciągle zapchane trocinkami - imagines Anisarthrona pozostają w kolebkach wewnątrz drewna
Anisarthron_wyloty_01.JPG
Anisarthron_wyloty_01.JPG [ 169.07 KiB | Przeglądane 7309 razy ]
Komentarz: Wyloty zeszłoroczne i najbardziej z prawej - tegoroczny wylot rozgrzebany przez mrówki, które często prześladują włochatka
Anisarthron_wyloty_02.JPG
Anisarthron_wyloty_02.JPG [ 184.21 KiB | Przeglądane 7309 razy ]
Komentarz: Typowy wylot Anisarthrona (zeszłoroczny)
Anisarthron_wyloty_03.JPG
Anisarthron_wyloty_03.JPG [ 189.3 KiB | Przeglądane 7309 razy ]
Komentarz: Opuszczone żerowisko
Anisarthron_wyloty_04.JPG
Anisarthron_wyloty_04.JPG [ 184.47 KiB | Przeglądane 7309 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: czwartek, 27 czerwca 2013, 17:03 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lutego 2004, 19:35
Posty: 8310
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyka, informatyka, makrofotografia.
Wujek Adam napisał(a):
Nie jest prosto sprawę opisać, ale spróbuję:
Otwory wylotowe Anisarthrona są owalne, a przy tym niekiedy jakby nieco prostokątne (a dokładniej: równoległoboczne, o dłuższych bokach prawie równoległych) i dlatego bardzo charakterystyczne.

:okok:  :okok:  :okok:  :okok:   :birra:


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: piątek, 28 czerwca 2013, 09:21 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 31 stycznia 2009, 21:34
Posty: 1306
Lokalizacja: Szczecin
Specjalność: Tenebrionidae
inne zainteresowania: karate oraz gitara klasyczna
Bardzo dziękuję Adamie, świetny "wykład" opisowo-zdjęciowy, myślę że przyda się nie tylko mi. A napiszcie jeszcze jak trafiacie na imaginesy włochatka? Otwory znaleźć będzie chyba niezbyt trudno, a dorosłe są aktywne w dzień?


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: piątek, 28 czerwca 2013, 11:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 14 grudnia 2011, 10:29
Posty: 1305
Wujku Adamie! Tak na marginesie zacząłeś kiedyś nader interesujący cykl dotyczący żerowisk kózek ich rozpoznawania etc...zapowiadało się kozacko, wątek rozpoczęty chyba na Bocianie, może byś go przeniósł tutaj i kontynuował?? Tam to juz mało kto wchodzi...


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: sobota, 29 czerwca 2013, 16:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 3186
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Dziękuję, Panowie!  :birra:

Imagines włochatka roją się zwykle dość krótko: intensywny pojaw trwa mniej więcej około tygodnia. Odbywające gody chrząszcze przesiadują najliczniej na martwicach wybranych pod zasiedlenie, a także biegają po pniach, fruwają wokół drzew i z rzadka siadają na liściach. W gorące dni, w godzinach południowych i popołudniowych, są bardzo aktywne i niełatwo je schwytać. Zaniepokojone podkulają nogi i spadają na podłoże, lub ratują się odfruwając, a są całkiem sprawnymi lotnikami!
W niepogodne dni ciężko je spotkać. Zapewne ukrywają się w szczelinach drewna i/lub siedzą w listowiu.

I tak na marginesie, Przemku: hmmm, przemyślę sprawę, i może po sezonie, gdy będzie więcej czasu na netowe pogawędki, odgrzeję i pociągnę temat?  ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kózki w Łodzi
PostNapisane: środa, 11 czerwca 2014, 01:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 3186
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
... i skoro o włochatku mowa:

Pierwszy tegoroczny okaz w Warszawie odnotowałem dn. 08 VI br. a stało się tak ponieważ... usiadł mi na nosie!!!  :mrgreen:
Traktując to jako swego rodzaju "zaproszenie do tańca" w pierwszej wolnej chwili, czyli około południa 10 VI br. wybrałem się na godzinny spacer moim osiedlem i odnotowałem następujące fakty:
1. Rójka Anisarthron barbipes właśnie osiąga apogeum.
2. Chrząszcze są dość liczne (obserwowałem ok. 50 exx.) i w panującym upale nadzwyczaj bystre.
3. Gatunek ten jest jeszcze bardziej polifagiczny, niż mi się dotąd wydawało:
Jego obecność na klonach, topolach, jarzębinach, kasztanowcach i dębach rosnących na Rakowcu nie była dla mnie tajemnicą. Ale wobec dobrej pory na obserwacje gatunku postanowiłem poszukać go i na innych drzewach. Czy włochatek zasiedla (brałem pod uwagę nie nalatywanie, lecz fakt składania jaj + ewentualne otwory wylotowe) np. jabłonie i śliwy? A i owszem!, przy czym te pierwsze chętniej i częściej niż te drugie. Brzozy? - jasne, że tak. A taki dajmy na to jarząb szwedzki Sorbus intermedia? - a jakże! No i klon jesionolistny? - także!!!  :tak:

Szukajcie więc go i u siebie, nie sugerując się klonem czy topolą jako konieczną rośliną żywicielską!
:hi:

Ps. Sugeruję zmianę tytułu wątku na: Anisarthron barbipes, bo gatunek ten stanowczo zdominował temat.


Załączniki:
Komentarz: Osobnik na jabłonce
Anisarthron_Rakowiec_01.JPG
Anisarthron_Rakowiec_01.JPG [ 130.65 KiB | Przeglądane 6665 razy ]
Komentarz: Dwa osobniki na innej jabłonce
Anisarthron_Rakowiec_02.JPG
Anisarthron_Rakowiec_02.JPG [ 122.55 KiB | Przeglądane 6665 razy ]
Komentarz: Parka na martwicy klonowej
Anisarthron_Rakowiec_03.JPG
Anisarthron_Rakowiec_03.JPG [ 78.67 KiB | Przeglądane 6665 razy ]
Komentarz: Gatunek towarzyszący włochatkowi i również składający jajeczka w jarzębinę.
Przeziernik_Rakowiec.JPG
Przeziernik_Rakowiec.JPG [ 90.96 KiB | Przeglądane 6665 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Anisarthron barbipes
PostNapisane: środa, 11 czerwca 2014, 13:37 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 29 marca 2004, 19:30
Posty: 348
Lokalizacja: Chocianów
Czy pora dnia ma znaczenie co do ilości spotykanych chrząszczy?


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Anisarthron barbipes
PostNapisane: środa, 11 czerwca 2014, 14:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 3186
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Nie szukałem go o 7 rano, ale dziś biegając po mieście obserwuję go cały dzień, powiedzmy od godz. 10:00
Wczoraj ostatnie aktywne okazy widziałem ok. 19:30.
:hi:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Anisarthron barbipes
PostNapisane: środa, 11 czerwca 2014, 17:08 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 29 marca 2004, 19:30
Posty: 348
Lokalizacja: Chocianów
Myślałem, że może np. w godzinach wieczornych pokazuje się w większej ilości.

To teraz już jestem pewien, że nie ma go u mnie na klonach.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Anisarthron barbipes
PostNapisane: środa, 11 czerwca 2014, 19:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 3186
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Zgodnie z tym, co napisałem dwa posty wstecz, wcale nie trzeba szukać włochatka akurat na klonach!  :P

Krótki spacer po Skierniewicach odbyty przez mnie w minioną niedzielę nie zaowocował wykryciem tego gatunku - przynajmniej na osiedlu Widok. Brak było nie tylko rojących się imagines, ale i charakterystycznych otworów wylotowych w martwicach, tudzież żerowisk.
No, ale przecież nikt nie obiecywał, że Anisarthron musi koniecznie gnieździć się w każdym polskim mieście!  ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 36 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 139 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Reklama: Ubezpieczenia Bełchatów - UNILINK



Protected by Anti-Spam ACPPowered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Na skróty: Motyle i Chrząszcze - Strona Główna | Checklist Coleoptera of Poland 2014 On-Line | Mapa | Linki | Cerambycidae | Buprestidae | Carabidae | Chrząszcze wodne | Chemia owadów | efotogaleria | SKLEP |

 

Platformę hostingową zapewnia TITTLE.pl