Polskie Forum Entomologiczne
https://www.entomo.pl/forum/

Makrofotografia raz jeszcze ...
https://www.entomo.pl/forum/viewtopic.php?f=46&t=4463
Strona 1 z 2

Autor:  admin [ czwartek, 6 marca 2008, 13:36 ]
Tytuł:  Makrofotografia raz jeszcze ...

Temat jest kontynuacją wątku o Scydmenusach i fotografowaniu malych obiektów.
https://entomo.pl/forum/viewtopic.php?p=38438#38438

Przemek napisał(a):
Widziałem perfekcyjne zdjęcia kózek Szczepana, wykonane sprzętem bardzo prostym wiec nie podejrzewam by nie można było zrobic takich zdjęć minolta z6...Adminie... :mrgreen:

Bardzo śmieszne ... :-)  (sprzęt nie był bardzo prosty, tylko droższy niż MinoltaZ6, bo był to skaner HP4700 (skaner Szczepana).  Nie czytałeś jak widzę naszych wcześniejszych postów o skanowaniu i dlatego nie wiesz, ze wszystkie te perfekcyjne fotki są .....  skanami.

https://entomo.pl/forum/viewtopic.php?p=3535#3535
>>> Kurczę - Przemku, czytałeś!!!  bo wpisywałeś się w tym wątku. Jak mogłeś o tym zapomnieć???  :twisted: No dobrze, to już minęło ponad 3 lata od tamtego postu).

Dalsza część postu przeniesiona jest do postu o skanowaniu, żeby ten wątek pozostał scydmenusowym, a dalsze ewentualne dyskusje o skanowaniu były w odpowiednim wątku
https://entomo.pl/forum/viewtopic.php?p=38397#38397

Autor:  Przemek Zięba [ czwartek, 6 marca 2008, 13:57 ]
Tytuł: 

Kurcze Jacku!!!!
NIe mówię o skanach tylko o fotkach które osobiście widziałem będąc u Szczepana z wizytą!
Skan skanem a fotka fotką. Widziałem nawet bardzo proste i pomysłowe urządzenie - typ statywu do ich fotografowania.
Ba widziałem ostatnio jak byłem ( miesiąc temu???) tez niezbyt kosztowny sprzęt u niego, z Reynoxem.....
Może to skrót myślowy, dlatego nie napisałem o które fotki chodzi.....ale fotki Szczepan też robi perfekcyjne
Echhh będziemy sie kłócić, fakt faktem, Ty masz dobry sprzęt, ja mam tez dobry sprzęt ( jest zarówno Twój jak i mój klasy amatorskiej ale na tyle dobry że pozwala robić w miarę przyzwoite fotki- Twój nawet lżejszy i z wbudowanym zoomem więc nie musisz mu nakręcać soczewek i wymieniać obiektywów) a efekty na forum pod postacią zdjęc??? BRAK .....
Oczywiście rozumiem że każdy chciałby lepszy sp[rzęt zarówno mikroskopowy jak i fotograficzny...
I tak zacząłem się na głos zastanawiać, czy brak aktywności z mojej strony przez bardzo długi okres czasu to nie jest przypadkiem zwykłe lenistwo???/
Lenistwo (mówię o sobie) - które określałem przepracowaniem, a najczęściej brakiem sprzętu klasy wyższej, bo a to aparatu nie miałem, więc kupiłem, a to coś mi w MBS ie nie pasowało kupiłem drugi, a to oświetlenie do chrzanu, kupiłem pierścień jest ok, a to do aparatu brakowało statywu, kupiłem, a to wężyka - kupiłem, a to do obiektywu nasadek z innym gwintem kupiłem. Brakowało kamerki USB kupiłem, w sumie nawet tanio....Dobrze że miałem jakieś pieniądze odłożone z nagród na takie imprezy....
No i wreszcie mam wszystko przygotowane nie mogąc się usprawiedliwiać że wróciłem z przychodni ( z 2 pracy) WRESZCIE SIĘ zabrałem i zacząłem siadać coraz częściej ostatnio do robali, które katastrofalnie zaniedbałem....ale to nie z powodu braku wymarzonego sprzętu tylko z lenistwa no i trochę z przemęczenia dwoma etatami...Ty też pewnie jesteś zapracowany z tego co wiem i powiem Ci że tak naprawdę to nie przepracowanie tylko ucieczka w lenistwo (przynajmniej u mnie).

Albo starość :mrgreen:
:mrgreen:
pewnie i jedno i drugie.
Teraz post Pawła mnie zelektryzował, bo jeśli on robi jakimś kompaktem na chybotliwym stoliku w kuchni i mu tak wychodzi to czemu ja bym tak nie mógł robić zdjęć za parę lat/??/
dysponując tym co mam???

Autor:  admin [ czwartek, 6 marca 2008, 16:00 ]
Tytuł: 

A to Cię nie zrozumiałem, bo nie pisaleś, a tych fotek ze statywu nie widzialem.
Jednak podsunąłeś mi pomysł, a Paweł też nie pozostawia mi wyboru - statyw mam, jest Raynox, soczewki do 12 dioptrii włącznie - zrobię eksperyment - może się uda.

Motyle ze stytywu, robione Minoltą Z6 są tutaj, dla porównania:
https://entomo.pl/lepidoptera/motyle_dzienne.php
Nie byłem z nich do końca zadowolony, są w sumie nieostre, a przecież są to bardzo duże obiekty, ale zobaczymy, co się da wycisnąć.... wkrótce napisze.

[ Dodano: 06-03-08, 16:30 ]
No i Minoltą Z6 nie da się robic dobrych fotek. Po serii nieudanych fotek załączam najlepszą. Używałem:
soczewki +8 dioptrii i bez niej
ISO od 50 do 320, AUTO
tryb macro/super macro
samowyzwalacz 2 sek przeciw wstrząsom
statyw

Ilość błedów i ogólna jakość zdjęcia jest nie do przyjęcia. Wiem, ze ten jpg po kompresji nie podlega żadnej ocenie, ale też nie ma co oglądać. Jest fatalnie.

Wczesniej juz zauważylem, ze najlepsze co mogę zrobić to zmienić aparat albo technologię. Dlatego pisałem o tym wcześniej.

Paweł, jakim aparatem robisz te Scydmenusy, co za obiektyw, jakie parametry naświetlenia. W czym tkwi "sztuczka"?

Załączniki:
rclavipes_minolta.jpg
rclavipes_minolta.jpg [ 59.16 KiB | Przeglądane 11601 razy ]

Autor:  Szczepan Ziarko [ czwartek, 6 marca 2008, 19:25 ]
Tytuł: 

admin napisał(a):
Po serii nieudanych fotek załączam najlepszą. Używałem:
soczewki +8 dioptrii i bez niej
ISO od 50 do 320, AUTO
tryb macro/super macro
samowyzwalacz 2 sek przeciw wstrząsom
statyw

Jacku.
Własnie zaczyna się okres bardzo dobrego światła wiosennego. Spróbuj fotografować na dworze w dni pochmurne, ale jasne.
Załączam foto Agapanthii zrobione bez statywu, bez Raynoxa, z ręki, na balkonie Nikonem Coolpix 5700. Od razu zauważysz, z której strony padało światło, ale i na to są domowe sposoby
Zetes

Załączniki:
DSCN1671.jpg
DSCN1671.jpg [ 140.82 KiB | Przeglądane 11655 razy ]

Autor:  admin [ czwartek, 6 marca 2008, 21:59 ]
Tytuł: 

Dzieki. Predzej najpierw pożycze Canona 350D. Minoltę mogę Ci wysłać, żebyś spróbował zrobić jakąs fotkę. Mam ją już kilka lat i na tyle ją poznałem, że nie sądzę, aby się dalo taką fotkę jak ta zgrzytnica zrobić. Nie uzywam jej i tak. To nie Coolpix. A Megapiksele czy cena o niczym nie rozsądza. Pomimo ze Minolta Z6 ma 6MP i kosztowała ponad 1200 to nadaje się do zdjęć rodzinnych (mam ich wiele, i jakość ich nie jest zadowolająca :-)

Autor:  Szczepan Ziarko [ czwartek, 6 marca 2008, 22:15 ]
Tytuł: 

Chętnie spróbuję.  
Ten mój 'statyw', o którym pisał Przemek to w rzeczywistości wygięta blaszka którą jednym końcem naciskam na kawłek sklejki a do otworu zrobionego na drugim jej końcu przykręcam aparat, tak żeby obiektyw skierowany był w dół.
Od blisko roku posiadam też Panasonic Lumix 50, ale nie wypróbowałem go jeszcze w fotografii macro. Za to późnym latem fotografowałem nim rusałki na zoomie 420 z odległości 4-6 metrów. Zaraz postaram sie jakąś znaleźć i załączyć.
Szczepan

[ Dodano: 06-03-08, 21:41 ]
Znalazłem.

Załączniki:
Inachis_io.jpg
Inachis_io.jpg [ 129.11 KiB | Przeglądane 11623 razy ]

Autor:  Piotr Pawlikiewicz [ czwartek, 6 marca 2008, 23:07 ]
Tytuł: 

I ja zamieszczę parę. Samsung Pro 815 bez dodatków. Cześć z ręki, gładysz, sosnowiec ze statywu.
http://img260.-wstawianie-linkow-z-zewnetrznych-serwerow-zabronione-.us/img260/1656 ... 007mg3.jpg
http://img233.-wstawianie-linkow-z-zewnetrznych-serwerow-zabronione-.us/img233/4498 ... 7sphs8.jpg
http://img111.-wstawianie-linkow-z-zewnetrznych-serwerow-zabronione-.us/img111/8981 ... skcan9.jpg
to już było, rzeczowo przez Pawła skrytkowane.
http://img240.-wstawianie-linkow-z-zewnetrznych-serwerow-zabronione-.us/img240/4467/nomionzc6.jpg
http://img213.-wstawianie-linkow-z-zewnetrznych-serwerow-zabronione-.us/img213/4896 ... logcr8.jpg
a to zdjęcie z wczoraj, kiepskie, domowe warunki oswietleniowe.
http://img352.-wstawianie-linkow-z-zewnetrznych-serwerow-zabronione-.us/img352/7042/tiliae1hm7.jpg

Autor:  lotr [ piątek, 7 marca 2008, 00:03 ]
Tytuł: 

Zrobił się temat zdjęciowy, więc i ja może zapytam o krytykę ;)
http://www.biol.uni.torun.pl/sek_ent/milosz1.jpg - pożyczony nikon d70, sigma 105 (też pożyczona), z ręki (mojej własnej już ;)), światło zastane
http://www.biol.uni.torun.pl/sek_ent/milosz4.jpg - j.w. ważka blada, bo świeżynka ;)

PS W galeryi są też inne, również można krytykować ;) Tyle, że tu niektóre robione już własnym coolpixem 4500 ;)

Autor:  admin [ piątek, 7 marca 2008, 03:41 ]
Tytuł: 

Fotki niby fajne, ale pozostawiają coś do życzenia, a w oczach mam obrazy jakie robił Paweł Jałoszynski, Dark, K. Sztaba i paru innych naszych kolegow. Widziałem już taaaaakie makrofotografie, że albo bedę robił takie albo wcale :-)))))

Dlatego myślę też czasami o alternatywie z kamerką na mikroskopie stereoskopowym (MBC-10) i serią (obróbka CombineZ). Albo dobry aparat.

[ Dodano: 07-03-08, 03:13 ]
Szczepan Ziarko napisał(a):
Załączam foto Agapanthii

A co to jest za gatunek? Podejrzewam, że jakaś Azja Mniejsza, nie bedę nawet próbował przekopywac się przez Plavilstschikova. Fajna, nie mam takiej, ma swój urok...

Autor:  Pawel Jaloszynski [ piątek, 7 marca 2008, 06:46 ]
Tytuł: 

admin napisał(a):

soczewki +8 dioptrii i bez niej
ISO od 50 do 320, AUTO
tryb macro/super macro
samowyzwalacz 2 sek przeciw wstrząsom
statyw

Ilość błedów i ogólna jakość zdjęcia jest nie do przyjęcia. Wiem, ze ten jpg po kompresji nie podlega żadnej ocenie, ale też nie ma co oglądać. Jest fatalnie.


Spokojnie. Na tym zdjeciu nie widze niczego, z czym nie daloby sie walczyc, tez potrafie takie zrobic ;-). Tylko wiele nie da sie powiedziec jesli nie podales konkretnych parametrow, przy ktorych to jedno zdjecie zostalo zrobione, musialbys dac exif do niego, bo z tym co podales to sobie mozna gdybac. Aparat jest OK, ale jednak operator jest baaardzo poczatkujacy ;-). O tym drugim swiadczy wlasnie wybor parametrow, jakie przedstawiles w swoim poscie, na razie nawet nie wiesz jakich informacji udzielic, zeby mozna bylo ci cos doradzic. Zupelnie nie zwracasz uwagi na cos takiego jak przyslona! No i co to za soczewki, bo tu rozrzut jakosci moze byc spory. ISO zawsze jak najnizsze, ale okaz ma byc dobrze oswietlony, a na twoim jest jakies zolte nie wiadomo co, wyglada jak swiatlo zastane naturalne + zolta zarowka gdzies daleko (a moze to tylko skopany balans bieli...). Probowales uzywac soczewek makro bez ustawiania w aparacie trybu makro? Nie zrobisz dobrego zdjecia okazu na kartoniku korzystajac z ustawien w pelni automatycznych! Manualne ostrzenie, preselekcja przyslony (jak najmniejsza dziura), rob i obrabiaj tify; no i cwicz, kombinuj, zmieniaj warunki, patrz co sie dzieje! Od tego jest cyfra, zeby sie szybko uczyc, od razu mozesz zobaczyc efekty, nie czekasz na wywolanie, nie marnujesz kliszy i papieru, mozesz zrobic w ramach treningu tysiace zdjec malym kosztem. Korzystaj z tego, nikt po parudziesieciu pstrykach nie zaczal robic dobrych zdjec.

I taka troche ogolna refleksja. Ja robie marne fotki, ktorych sie wstydze, bo wiem jak moga wygladac dobre zdjecia. Wiem, poniewaz nieustannie przegladam albumy rozmaitych fotografow, praktycznie z kazdej dziedziny fotografii, na tym sie ucze, staram sie jakies efekty nasladowac. Zanim kupilem aparat mialem za soba dobre dwa lata CZYTANIA o fotografii, zaznajamiania sie z podstawami, sledzenia internetowych grup dyskusyjnych poswieconych tej tematyce. Po zakupie aparatu gruntownie przeczytalem od dechy do dechy cala instrukcje, ale nie ten krotki swistek jak wlaczyc i zmienic baterie, tylko pelny manual sciagniety z sieci (bo instrukcje mialem po japonsku i samo przestawienie jezyka na angielski kosztowalo mnie pare dni siedzenia ze slownikiem). Jako takie zdjecia zaczalem robic po kolejnym roku bardzo intensywnego uczenia sie, fotografowania wszystkiego, kombinowania ze wszystkim co tylko w aparacie dalo sie zmienic, ustawiania sobie w domu roznych scen, z roznym swiatlem i porownywania wynikow. Do tego od duzo dluzszego czasu interesuje sie szeroko pojeta obrobka bitmap, w Corelu maluje o wiele dluzej niz fotografuje. Po co to pisze? Ano po to, zeby co poniektorym osobom uswiadomic, ze robienie zdjec to nie jest wywalenie duzej kasy na sprzet i czekanie az aparat sam z siebie zacznie nam fotki robic, tylko x godzin ciezkiej pracy. Zdjecia sie robi swiatlem i glowa, i dopiero na trzecim miejscu jest aparat. To ostatnie to tylko narzedzie, tak jak pedzel dla malarza, ale znacznie bardziej skomplikowane, wiec na nauke uzywania tego narzedzia trzeba naprawde duzo czasu poswiecic.

Pawel

Autor:  admin [ piątek, 7 marca 2008, 11:57 ]
Tytuł: 

dzieki za cenne rady, najważniejszy jest tok myslenia, ktory jest dla mnie najcenniejszą wskazówką.

Przysłona byla jak największa dla warunków (głębia) i bylo 8. Może troszkę się obronię - nie jestem początkującym - Ojciec był zapalonym fotoamatorem, ja od dziecka biegałem z aparatami, zanim jeszcze zacząłem przygodę z entomologią juz siedziałem w ciemni fotograficznej i czytałem rózne książki o fotografii (włącznie z jakimiś konkursami) i wiedzę na ten temat mam moim zdaniem (!) wystarczającą. Sporo kasy owczesnej poświecilem na robienie slajdów (UTM 21, SMIENA, kto pamięta to wie).

Manualne ustawienia w Minolcie stosuję, najchętniej te M (reczny czas i przyslona). Niestety jakość tych zdjęc mnie po prostu nie zadowalała.  
Próbowałem z soczewką bez trybu makro, z makro i supermakro - fakt że wszystko na "szybko' bo właściwie należaloby zacząc od kilku godzin eksperymentów i wypracowaniu metody, ale na to nie miałem czasu. Pomyslalem, ze w końcu po kilkunastu wariantach ustawień "coś" z tego będzie.

Wrócę jeszcze do początków zabawy z Minoltą - oczywiście przestudiowalem dokładnie instrukcję i wszystkie opcje dostępne w Menu i Setup. Wszystko, co można było.

Czerwone barwy tla to jest efekt doświetlenia żarówką.

W wolnej chwili w przyszłym tygodniu usiądę do niej i poświęce te kilka godzin. Pokaze też co równolegle uzyskam innym aparatem przy tych samych warunkach. Nie wierzę, że jest ze mną tak źle że nie potrafię zrobić zdjęcia - dalej uważam że to kwestia aparatu.

Autor:  Przemek Zięba [ środa, 12 marca 2008, 09:38 ]
Tytuł: 

Jutro pokażę swoje wypociny, nie jestem z nich zadowolony....ale niech  tam....Szczepanie miałeś rację lustrzanka jest zbyt ciężka, chociaż zdjęcia dobre zapewne da sie nią robić, to mam zastrzeżenia do optyki - brakuje mi dobrego obiektywu makro, a te soczewki sa do kitu. Dzisiaj popróbuje jeszcze w trybie manual,
pozdr
P.

Autor:  gt [ środa, 12 marca 2008, 10:26 ]
Tytuł: 

Do oświetlenia może to ?:
http://www.allegro.pl/item312925806_dio ... grafi.html

Autor:  Przemek Zięba [ środa, 12 marca 2008, 11:01 ]
Tytuł: 

Byłoby fajne tylko ten człowiek sprzedaje same elementy a nie całość....
może ktoś może sprzedać coś takiego???

Autor:  gt [ środa, 12 marca 2008, 13:45 ]
Tytuł: 

Sprzedaje gotowe, rozmiary 62 lub 67 i 72 mm.
Trzeba pytać z Allegro.

Autor:  Przemek Zięba [ środa, 12 marca 2008, 14:23 ]
Tytuł: 

gt napisał(a):
Sprzedaje gotowe, rozmiary 62 lub 67 i 72 mm.
Trzeba pytać z Allegro.

Napisałem do niego, bo ja potrzebuje rozmiaru 55 ew. 58 mm, no i człowiek ten deklaruje, że urządzonko współpracuje z Nikonem, zobaczymy czy z Minolta też. dziękuje za pomoc!

Autor:  Przemek Zięba [ czwartek, 13 marca 2008, 10:10 ]
Tytuł: 

Dwa zdjęcia spod kamery z nowym oświetleniem a dwa robione trybem auto KOnica minolta, niestety mam problem z ostrzeniem w lustrzance, używając tych cholernych nasadek zbliżających a nie dobrego obiektywu...ale Paweł Jałoszyński mówił że nikt zdjęć nie zamieszcza więc niech już krytykuje te wypociny :mrgreen:  :mrgreen:

Załączniki:
arubramale.jpg
arubramale.jpg [ 68.34 KiB | Przeglądane 11580 razy ]
arubramale3.jpg
arubramale3.jpg [ 69.15 KiB | Przeglądane 11578 razy ]
Bez nazwy 1 kopia.jpg
Bez nazwy 1 kopia.jpg [ 101.83 KiB | Przeglądane 11573 razy ]
PICT4668.JPG
PICT4668.JPG [ 63.87 KiB | Przeglądane 11573 razy ]

Autor:  Pawel Jaloszynski [ czwartek, 13 marca 2008, 10:23 ]
Tytuł: 

Pierwsze za bardzo skompresowales, trudno powiedziec cos wiecej ponad to, ze jest bardzo zaszumione (malo swiatla, wysokie ISO?), ale na drugim widac, ze idziesz w dobrym kierunku ;-)

Pawel

Autor:  Jacek Kurzawa [ czwartek, 13 marca 2008, 13:19 ]
Tytuł:  Parmena algirica

Piętnaście minut zabawy z Raynoxem. Okaz ma 9 mm długości.

Słabe oświetlenie, szybkie próby i wynik jest juz całkiem do przyjęcia.
Posiedzę nad tym jeszcze to może da się wypracować jakąś dobrą metodę fotografowania makro. Co do ostrości to mam zastrzeżenia jeszcze, no ale to juz chyba normalne :-)

Załączniki:
parmena_raynox.jpg
parmena_raynox.jpg [ 93.16 KiB | Przeglądane 11607 razy ]

Autor:  Przemek Zięba [ czwartek, 13 marca 2008, 13:38 ]
Tytuł: 

Parmenka ładniutka, ja muszę popracować nad oświetleniem naturalnym jak Szczepan pisał. Największy kłopot dla mnie to fotki ,,z ręki" lustrzanką. ale coś niecoś da sie wykombinować...

Autor:  Pawel Jaloszynski [ czwartek, 13 marca 2008, 15:59 ]
Tytuł:  Re: Parmena

No prosze, a jednak to nie kiepski sprzet...? Troche doswietlisz, troche wyczyscisz, i juz calkiem dobre rzeczy zaczniesz robic. Ta koza niebrzydka, ale z takimi wloskami to sie trudno fotografuje, wiec wez jeszcze poprawke, ze obiekt trudny. A przed fotografowaniem warto pedzelkiem zmoczonym w alkoholu lub ksylenie oczyscic okaz.

Pawel

Autor:  gt [ wtorek, 18 marca 2008, 11:45 ]
Tytuł: 

Gotowe oświetlacze makro:
http://www.allegro.pl/item331372168_osw ... 7_mm_.html
http://www.allegro.pl/item331384495_osw ... 2_mm_.html

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 18 marca 2008, 11:53 ]
Tytuł: 

gt napisał(a):

Ciekawe to ale z tego co wywnioskowałem z maila do sprzedającego, to niezbyt przydatne w mojej lustrzance.
NIe chodzi tutaj jedynie o zakup redukcji 55/67 tylko o wykorzystanie obiektywu makro którego nie posiadam i długo mnie na niego stać nie będzie.
Natomiast wykorzystanie nasadek makro i użycie tego całkiem pomysłowego urządzenia doprowadzi jak myślę do powstawania licznych refleksów świetlnych....

Autor:  M. Stachowiak [ wtorek, 18 marca 2008, 13:09 ]
Tytuł: 

Cytuj:
Natomiast wykorzystanie nasadek makro i użycie tego całkiem pomysłowego urządzenia doprowadzi jak myślę do powstawania licznych refleksów świetlnych....

I tu raczej się nie mylisz. Do stereomikroskopu mam komplet sterowanych elektronicznie pierścieniowych oświetlaczy diodowych VisiLED firmy Schott (najwyższy poziom profesjonalizmu  :wink:) i ciągle walczę z problemem refleksów świetlnych - nie pomagają nawet wymyślne dyfuzory. Rozwiązaniem problemu skutecznej eliminacji odbić światła może być oświetlacz kopułowy. Skonstruowałem już taki i czynię pierwsze próby. Efekty są bardzo zachęcające. Do makrofotografii poza studiem tego typu urządzenie będzie jednak mało przydatne.

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 18 marca 2008, 13:45 ]
Tytuł: 

M. Stachowiak napisał(a):
Do makrofotografii poza studiem tego typu urządzenie będzie jednak mało przydatne.

Mietku ale właściwie chodzi o oświetlenie ,,studyjne"
Problem tkwi jak widzę p-o swoim sprzęcie nie tylko w ciężarze lustrzanki, ale w braku dobrego obiektywu. NIe jestem specjalistą optykiem, ale na tzw ,,chłopski rozum" wydaje mi się, że nasadki do makro plus oświetlenie nawet nie wiem jak dobre problemu nie rozwiąże, obym sie mylił, ale problem tkwi w optyce, jednorodnej, tzn obiektywie z układami soczewek na tyle zharmonizowanymi, by uniknąć pewnych zniekształceń. Tutaj zauważam że normalny kompakt z dobrym zoomem dałby sobie radę dużo lepiej niż lustrzanka.
W dobie tanich aparatów z drugiej ręki chyba sie rozejrzę za jakimś dodatkowym. Piszę dodatkowym, ponieważ lustrzanka jest 5bardzo fajnym urządzeniem a że mam sporo oprzyrządowania z Minolty analogowej więc stanowią fajny dosyć rozbudowany zestaw, brak dobrego obiektywu do makro bagatela około 1500-2000 zł.. :sad:

Autor:  M. Stachowiak [ wtorek, 18 marca 2008, 13:54 ]
Tytuł: 

W takim razie podeślę Ci do wypróbowania komplet konwerterów Raynoxa. Spróbujesz z nimi i ocenisz, czy rzeczywiście Twój problem dotyczy optyki. Rozumiem, że najlepszym rozwiązaniem byłby zestaw dobrych obiektywów makro, chociaż podpowiem Ci, że chyba lepsze rezultaty w warunkach studyjnych uzyskasz korzystając z aparatu lub kamery sprzężonej z stereomikroskopem oraz programu do składania zdjęć warstwowych (polecam pakiet Helicon Focus i Helicon Filter w najnowszej wersji).

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 18 marca 2008, 14:06 ]
Tytuł: 

Mietku będę zobowiązany.
Ale jeśli chodzi o zakupy sprzętu czy oprogramowania to niestety mówie z pozycji zdjęć w zaciszu domowym jako prywatnej inicjatywie,więc zapewne stać mnie nie będzie na zakup[y, kierownictwo laboratorium nie zezwoli na zakupy jakiegokolwiek sprzętu nie związanego  z profilem badań.........

a propos czy Raynox jest kompatybilny z obiektywami lustrzanek???/

Autor:  M. Stachowiak [ wtorek, 18 marca 2008, 14:20 ]
Tytuł: 

A kto tu mówi o zakupach???  :grin: Po prostu u mnie te konwertery od kilku lat zalegają na półce i wydaje mi się, że dobrze będzie, gdy ktoś (w tym przypadku Ty) będzie mógł z nich skorzystać, natomiast oprogramowanie Helicon dostępne też jest w wersji testowej (zajrzyj na stronę www.stereos.com.pl ) - o ewentualnym zakupie programu będziesz mógł zadecydować w późniejszym terminie.
Raynox ma uchwyt uniwersalny pasujący do różnych obiektywów. Z jego mocowaniem nie powinieneś mieć zatem kłopotu (do kompaktu potrzebna jest tuleja do mocowania filtrów).

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 18 marca 2008, 15:20 ]
Tytuł: 

Mietku będę niezmiernie zobowiązany
:!:

Autor:  Pawel Jaloszynski [ wtorek, 18 marca 2008, 17:17 ]
Tytuł: 

Mietek, napisz Przemowi najpierw co to za konwertery, bo przeciez zadnego raynoxowego DCRa czy MSNa nie zalozy na obiektyw lustrzanki, one sa dedykowane do hybryd.

Pokazalbys jakies zdjecia z tego swojego kosmicznego sprzetu, bo wyglada na to, ze kupiles juz wszystko, co bylo na rynku i kolejnym krokiem moze juz byc tylko przejecie pakietu kontrolnego akcji Canon Group ;-) A mnie ciekawosc zzera jakie wyniki uzyskujesz przy takim nasyceniu technika.

Pawel

Autor:  M. Stachowiak [ wtorek, 18 marca 2008, 18:08 ]
Tytuł: 

Wczoraj z Markiem Przewoźnym robiliśmy zdjęcia jego kałużnic. Jak Marek już je obrobi, to zamieści w swojej galerii (przynajmniej taki ma plan). Ja kończę już testy programów do składania zdjęć warstwowych i pod pretekstem ich podsumowania zamierzam zamieścić serię moich zdjęć. Sądzę, że nastąpi to zaraz po świętach  :wink:.
Odnośnie Raynoxa. Jest to zestaw trzech konwerterów o różnej sile powiększającej (2x, 4x i 8x) do makro- i mikrofotografii - wersja bardziej zaawansowana, niż ogólnie dostępne 250 i 500 (sprowadziłem je na indywidualne zamówienie). Do obiektywu mocuje się je za pośrednictwem uchwytu uniwersalnego, którego zatrzask działa na podobnej zasadzie, jak pokrywka na czoło obiektywu. Bez najmniejszego problemu stosowałem je z obiektywami do Canona (o średnicach filtrowych 55 mm, 58 mm i 62 mm), nawet tymi "kręcącymi mordą".

Autor:  Marek Przewoźny [ wtorek, 18 marca 2008, 22:28 ]
Tytuł: 

może pokazać jedno przykładowe takie surowe bez obróbki, jak uważasz?

Autor:  M. Stachowiak [ wtorek, 18 marca 2008, 23:16 ]
Tytuł: 

OK! A ja ze stwojej strony załączę to samo złożone w programie Helicon Focus i podczyszczone w Helicon Filter  :wink:

Autor:  Marek Przewoźny [ wtorek, 18 marca 2008, 23:21 ]
Tytuł: 

Oki surowe zdjęcie Laccobius albipes wypbrałem  :smile:

Załączniki:
Laccobius albipes.jpg
Laccobius albipes.jpg [ 141.78 KiB | Przeglądane 11586 razy ]

Autor:  M. Stachowiak [ środa, 19 marca 2008, 00:51 ]
Tytuł: 

A tak wygląda po złożeniu w programie Helicon Focus i podczyszczeniu w Helicon Filter (fotka zmniejszona do rozmiaru 800 x 600; 96 dpi).

Załączniki:
Laccobius albipes.jpg
Laccobius albipes.jpg [ 90.85 KiB | Przeglądane 11626 razy ]

Autor:  Jacek Kalisiak [ środa, 19 marca 2008, 01:02 ]
Tytuł: 

No Mietku całkiem, całkiem  :shock:

To kiedy rusza produkcja   :?:  :razz:

Autor:  M. Stachowiak [ środa, 19 marca 2008, 01:50 ]
Tytuł: 

Jacek Kalisiak napisał(a):
To kiedy rusza produkcja  

Już ruszyła :grin:. Jak pisałem, pierwszą serię zdjęć wykonaliśmy z Markiem wczoraj. Po świętach zamierzamy kontynuować. Efekty, które widzisz na zdjęciu to przede wszystkim zasługa sprzętu (automatyki). W bardzo krótkim czasie jestem w stanie wykonać sporo zdjęć i po drodze wypić kawę  :wink: - poza ustawieniem preparatu i parametrów zdjęcia mikroskop wszystkie czynności wykonuje automatycznie; otrzymujesz zdjęcie w takiej postaci, w jakiej zamieścił je Marek. Niestety, nie jestem zadowolony z oryginalnego modułu do składania zdjęć (Automontage firmy Syncroscopy - efekt działania tego programu widoczny jest na zdjęciu zamieszczonym przez Marka), w związku z czym fotki składam we wspomnianym Helicon Focus (ta została złożona z 16 zdjęć) i wstępnie obrabiam w Helicon Filter. Jeżeli potrzebna jest dodatkowa obróbka, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby skorzystać np. z Corel Photo Paint lub Adobe Photoshop. Mikroskop ma jeszcze tą zaletę, że pozwala na bardzo szybkie i precyzyjne pomiary (długość, kąty, powierzchnia etc.), których wyniki możesz zapisać automatycznie w arkuszu kalkulacyjnym lub nanieść bezpośrednio na fotkę (na zdjęciu zamieszczonym przez Marka naniesiony jest odnośnik skali długości). O jakości optyki nawet nie wspomnę - wystarczy tu tylko powiedzieć, że to właśnie jest Leica! Spróbujcie to zrobić sprzętem Nikona ( www.precoptic.pl/page.php?pg=stereoskopowe ) :mrgreen:  :twisted:  :wink: ... Na marginesie nadmienię, że jesienią ubiegłego roku firma Leica wprowadziła na rynek nowy topowy model stereomikroskopu (Leica M205 C) o zakresie zoom 20,5:1 z innowacyjnym rozwiązaniem "Fusion Optic" znacznie zwiększjącym głębię ostrości i rozdzielczość (do 1350 linii/mm!). Jego cena w standardowym skompletowaniu nie jest zbyt wysoka i wynosi około 45 tys. zł.

Autor:  Pawel Jaloszynski [ środa, 19 marca 2008, 04:40 ]
Tytuł: 

Jakby to zdjecie zrobil poczatkujacy sprzetem za kilkaset PLN to bym powiedzial, ze jest calkiem, calkiem i oby tak dalej, a niedlugo bedzie mozna bez wstydu pokazac ;-) Troche mnie zaskoczyles kiepska jakoscia. Faktem jest, ze to trudny obiekt, bo jasno ubarwiony, ale widac, ze surowe zdjecie jest niedoswietlone i zaskakujaco mydlane. Z powodu tego niedoswietlenia algorytm programu zaszalal z poziomami i na tym drugim zdjeciu obiekt jest bardzo splaszczony. To wyczyszczone zdjecie zostalo tez nieumiejetnie skompresowane, widac artefakty kompresji. Cos dziwnego program skladajacy zrobil z centralna czescia pokryw, ale to pewnie skutek problemow ze swiatlem. Ja bym chyba probowal tego typu duzy obiekt oswietlac dwoma zrodlami (ale nie typowymi punktami, raczej cos o szerokiej wiazce) z dwoch przeciwleglych stron, poprzez warstwe czegos zmiekczajacego swiatlo (cienki styropian itp.). Po jednej fotce trudno cos wnioskowac, lepiej by bylo zobaczyc kilka, cos ciemnego, cos mniejszego (bo tutaj przede wszystkim dziwi mnie to, ze obiekt jest stosunkowo duzy, a jednak wyszedl tak sobie), moze jeszcze cos kudlatego, zeby zobaczyc jak ta maszyneria radzi sobie z wloskami. Ale ogolne wrazenie to tak sobie.

Cytuj:
Leica M205 C) o zakresie zoom 20,5:1 z innowacyjnym rozwiązaniem "Fusion Optic" znacznie zwiększjącym głębię ostrości i rozdzielczość (do 1350 linii/mm!)


Rozdzielczosc mikroskopow podaje sie nie w liniach, tylko w parach linii na milimetr. M205 C ma nie 1350 tylko 1050 lp/mm, i tylko przy zoomie do 16x z obiektywem 2x. Przy tym zakresie powiekszen do tej pory najlepszy byl Olympus, bodaj z 900 lp/mm; ale to nie jest jakas kosmiczna roznica. Przy ogladaniu owadow to nadmiar szczescia, tej roznicy pomiedzy 900 a 1050 w ogole nie zauwazysz. Jednak w stosunku do poprzednich osiagow tej samej firmy (chyba 840 lp/mm) postep jest spory.

Pawel

Autor:  M. Stachowiak [ środa, 19 marca 2008, 10:20 ]
Tytuł: 

Paweł, masz sporo racji pisząc o oświetleniu - ciągle z tym walczę. Gdybym zwiększył natężenie światła, to przepaliłbym zdjęcia w jasnych partiach. Jak pisałem, pracuję teraz nad oświetlaczem kopułowym, dzięki któremu w znacznym stopniu wyeliminuję efekt pierścienia (tu widoczny na pokrywach). Drugą fotkę przetworzyłem "na szybko" i nie bawiłem się już stopniowym zwiększaniem kompresji (niestety, z widocznym skutkiem).
Tak, miało być "par linii/mm". Parametr ten rzeczywiście ma (gwarantowaną!) wartość 1050 przy zoomie 16,5 x (graniczny dla M165 C), ale przy 20,5 x (model M205 C) ma taką, jaką podałem (mierzyłem! :mrgreen:). Olympus w topowym modelu nowej serii SZX II (zoom 16 x) osiąga 900 pl/mm, zaś Zeiss (Stereo Discovery v. 20) z obiektywem planapo 2,3 x zaledwie 1000 pl/mm.
Rozmydlenie widoczne na surowym zdjęciu powodowane jest koniecznością drastycznego zmniejszenia kontrastu oświetlenia za pomocą dyfuzora, ale również kiepskim algorytmem składania modułu Montage. Jak zauważyłeś, obiekt jest bardzo trudny, a przy tym naklejony był na biały kartonik. Skutkiem oświetlenia ostrym światłem byłyby prześwietlenia w jasnych partiach, a tego chcieliśmy uniknąć. Przypuszczam (jestem tego pewien), że zdjęcie byłoby znacznie lepsze, gdyby chrząszcz był naklejony na przynajmniej neutralnie szary kartonik, a jeszcze lepiej, gdyby między nim a kartonikiem było nieco (około 5mm) wolnej przestrzeni. Jakość zdjęcia możnaby też podnieść fotografując chrząszcza umieszczonego bezpośrednio (bez kartonika) na płytce dyfuzyjnej oświetlacza prześwietleniowego ustawionego na pracę w ciemnym polu, ale to już filatelistyka  :wink: ...

Autor:  Pawel Jaloszynski [ środa, 19 marca 2008, 10:55 ]
Tytuł: 

M. Stachowiak napisał(a):
przy 20,5 x (model M205 C) ma taką, jaką podałem


Mozna spytac o zrodlo tej informacji?

M. Stachowiak napisał(a):
zaledwie 1000 pl/mm.


Tego "zaledwie" nie odroznisz podczas pracy ani od 900 ani od 1050. Trzeba naprawde bardzo gleboko uwierzyc, ze sie widzi jakas roznice, zeby ja zobaczyc. W rozmiarach obiektu pomiedzy 900 a 1050 jest raptem ok. 80 nm. Takie rozdzielczosci zaczynaja miec znaczenie przy immunofluorescencji na skrawkach tkanki, ale nie przy ogladaniu owadow w swietle odbitym, a juz tym bardziej nie przy robieniu im zdjec.

M. Stachowiak napisał(a):
Przypuszczam (jestem tego pewien), że zdjęcie byłoby znacznie lepsze, gdyby chrząszcz był naklejony na przynajmniej neutralnie szary kartonik,


Trudno powiedziec, ja robilem troche eksperymentow z naklejaniem okazow na szare czy czarne kartoniki i ciagle mam pare takich sztuk, ktorych nie udalo mi sie zadowalajaco sfotografowac. Zwykle chodzi o bardzo kudlate zwierzaki z bardzo kontrastowym wzorem skladajacym sie z bialych i czarnych wlosow, ale tez wlasnie takie slomkowe, gladkie, a juz szczegolnie bardzo wypukle okazy. Bardzo duzo zalezy od samego obiektu, a ze to strasznie male i nie mozna "doswietlic lewego ucha" dodajac miejscami jakies swiatla, to czasem po prostu nie wychodzi.

Pawel

Autor:  M. Stachowiak [ środa, 19 marca 2008, 12:00 ]
Tytuł: 

Pawel Jaloszynski napisał(a):
Mozna spytac o zrodlo tej informacji?

1. Materiały dystrybucyjne (techniczne) firmy Leica (niestety "poufne", w związku z czym nie mogę ich udostępnić  :cry:).
2. Szkolenie techniczne w zakresie mikroskopii stereoskopowej w Heerbrug (Szwajcaria) i możliwość osobistego sprawdzenia (pomierzenia, co też uczyniłem  :mrgreen:) parametrów technicznych wszystkich obecnie produkowanych topowych stereomikroskopów (Leica, Olympus, Zeiss i Nikon) - dzięki współpracy z firmą Leica, którą nawiązałem po zakupie mojego stereomikroskopu odbyłem już kilka specjalistycznych szkoleń i jestem teraz konsultantem merytorycznym do spraw mikroskopii optycznej (mikroskopy proste i odwrócone, stereomikroskopy, mikroskopy konfokalne i specjalnego przeznaczenia).
Jeżeli masz ochotę doświadczyć pracy z mikroskopem M205 C, to bez większego problemu mogę to zorganizować (mam dostęp do sprzętu demonstracyjnego i wzorców testu rozdzielczości - sam będziesz mógł sprawdzić rozdzielczość tego mikroskopu  :mrgreen:).
Masz rację - tego "zaledwie" w praktyce nie odróżnisz  :grin:. Wyraźnie odczuwalne są natomiast różnice w geometrii odwzorowania, kontraście obrazu, jego jasności i głębi ostrości, ale to też jest (mimo możliwości zmierzenia tych parametrów) w znacznym stopniu sprawą subiektywnych odczuć.
Powszechnie już stosowane oświetlenie pierścieniowe mimo wielu zalet ma podstawową wadę - źródło światła (oświetlacz pierścieniowy zwykle montowany na obiektywie) przy zmianie ogniskowania przemieszcza się wraz z obiektywem wzdłuż osi Z, a przez to zmienia się sposób oświetlenia obiektu (kąt padania światła) w zależności od zmiany płaszczyzny ogniskowania. Skutek jest taki, że moduł składający obrazki warstwowe głupieje i aby zniwelować różnice oświetlenia rozmywa obraz wynikowy (co zauważyłeś na załączonym obrazku). Problemy z prawidłowym oświetleniem obiektu w znacznym stopniu rozwiązuje nowy oświetlacz diodowy Leica 5000 MCI (można go przymocować do kolumny statywu tak, aby nie przemieszczał się z obiektywem) przeznaczony do współpracy z stereomikroskopami nowej serii. Niestety, jeszcze go nie mam :evil: .

Autor:  Pawel Jaloszynski [ środa, 19 marca 2008, 12:19 ]
Tytuł: 

M. Stachowiak napisał(a):
1. Materiały dystrybucyjne (techniczne) firmy Leica.


Ale to jakies tajemne materialy musza byc, bo w oficjalnej internetowej ofercie Leica sie nie chwali takim osiagnieciem.

M. Stachowiak napisał(a):
moduł składający obrazki warstwowe głupieje i aby zniwelować różnice oświetlenia rozmywa obraz wynikowy (co zauważyłeś na załączonym obrazku).


Wiesz to na pewno (np. z historii operacji algorytmu)? Bo mi sie wydaje, ze rozmycie (jakie by ono nie bylo) nie powinno wplywac na srednia jasnosc obrazu. Kompensacja tego problemu jest pewnie na drodze prostej zmiany jasnosci (w zaleznosci w ktorym kierunku skladany jest stack bedzie to rozjasnianie lub przyciemnianie i pewnie w takim razie ten kierunek nie jest bez znaczenia dla efektu), nie bardzo potrafie sobie wyobrazic celowosc rozmywania w tym wszystkim, ale tez nie wnikalem nigdy w detale calego procesu.

Pawel

Autor:  M. Stachowiak [ środa, 19 marca 2008, 13:05 ]
Tytuł: 

Pawel Jaloszynski napisał(a):
Ale to jakies tajemne materialy musza byc, bo w oficjalnej internetowej ofercie Leica sie nie chwali takim osiagnieciem.

Taka jest polityka firmy, a ja podpisałem klauzulę poufności, w związku z czym muszę jej przestrzegać. Jednak dla wyjaśnienia podam, że tak duża rozdzielczość dotyczy tylko kanału optycznego B, w którym właśnie celowo ją podwyższono; w kanale A nastawionym na zwiększenie głębi ostrości jest ona znacznie niższa i ma wartość około 1100 pl/mm (rozwiązanie "Fusion Optics").
Dla firmy Leica Polska nie jest atrakcyjnym rynkiem zbytu, w związku z czym jak dotąd traktują nas nieco po macoszemu, mniej więcej na poziomie Bułgarii, Rumunii i Albanii  :cry:. Głównymi odbiorcami ich produktów są obecnie Niemcy, USA, Kanada, Rosja, a także Indie, Hiszpania, Francja, Norwegia, Finlandia i Meksyk  :!: . Firma przyjęła także taką zasadę, że nie sprzedaje swoich produktów do krajów, w których brak przeszkolonych przez nią specjalistów. Widać jednak, że w ostatnim czasie Polska ich też zainteresowała, dzięki czemu i ja w takich szkoleniach uczestniczyłem.
Odnośnie rozmycia obrazu w związku z poosiowym przemieszczaniem źródła światła - wiem to z doświadczeń! Jeżeli bowiem oświetlam obiekt nieruchomymi oświetlaczami typu "spot" (oświetlacz diodowy na giętkich sprężynach produkcji firmy Volpi), to końcowy efekt składania obrazu jest zupełnie inny (lepszy pod względem ostrości). Ujemną stroną oświetlenia kierunkowego (punktowego) jest to, że na obrazie pojawiają się bardzo ostre (dla mnie nie do przyjęcia) kontrasty.

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 25 marca 2008, 10:30 ]
Tytuł: 

Ja sie z nudów w święta bawiłem kamerką usb,, niestety kamerka za 200 zeta więc i głebia ostrości do chrzanu, ale jak Paweł mówił że nikt zdjęć nawet najgorszych nie wtyka to zapodaję :)

Załączniki:
Bez nazwy 1 kopia.jpg
Bez nazwy 1 kopia.jpg [ 87.57 KiB | Przeglądane 11486 razy ]

Autor:  Pawel Jaloszynski [ wtorek, 25 marca 2008, 10:40 ]
Tytuł: 

Na kozy to taka jakosc zupelnie wystarczy ;-)

Autor:  M. Stachowiak [ wtorek, 25 marca 2008, 10:40 ]
Tytuł: 

Spróbuj to zrobić raz jeszcze, ale tym razem zapisz sekwencję obrazów (film lub „stopklatki”) w całej rozciągłości GO, a następnie złóż ją w jeden obrazek np. w programie Combine ZM  :smile:.

Autor:  Jacek Kurzawa [ wtorek, 25 marca 2008, 10:46 ]
Tytuł: 

Własnie byłem ciekaw wyników z pod tej kamerki, o której kiedys pisaleś, fajnie że zamieściłeś tą fotkę. Nieco mi się rozjaśniło. Ciekawe czy na rynku kamerek coś się poprawiło (jak tam postep technologiczny... ;-) bo może jakies lepsze modele nadawałyby się.

Wie ktos gdzie mozna dokupic do MBC-10 adapter do aparatu (swego czasu widzialem w sieci standardowe do Nikona).

PS. Semanotusika sam zebrałeś? Wyglada jakby go jakiś Czech preparował, czyżby J.Lorenc, moze Martinu?

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 25 marca 2008, 11:11 ]
Tytuł: 

Cieszę się że się podoba fotka, z tym programem o którym pisze Mietek trzeba będzie spróbować....
A semanotusika nabyłem, sam nie preparowałem, chyba Martinu preparował.

W kamerach spory postęp, ale cena się trzyma cały czas.
Spod kamery mogę powrzucać fotki, jak mówię jakość nie publikacyjna ale ,,rozpoznawcza" wystarczająca.

Autor:  M. Stachowiak [ środa, 26 marca 2008, 21:12 ]
Tytuł: 

Jacek Kurzawa napisał(a):
Wie ktos gdzie mozna dokupic do MBC-10 adapter do aparatu (swego czasu widzialem w sieci standardowe do Nikona).

Zapytaj tu: www.ecotone.pl lub tu: www.prymus-mikroskopy.pl
W pierwszym przypadku kontaktuj się z p. Iliszko i ewentualnie powołaj się na mnie  :wink: .

Autor:  Szczepan Ziarko [ środa, 26 marca 2008, 23:59 ]
Tytuł: 

Jacek Kurzawa napisał(a):
Wyglada jakby go jakiś Czech preparował,

Dobre! Od dawna zauważyłem, że Czesi maja takie właśnie  nie najestetyczniejsze schematy ułożenia czułków i nóg z których za boga by nie zrezygnowali.

Autor:  Przemek Zięba [ czwartek, 27 marca 2008, 09:42 ]
Tytuł: 

Szczepan Ziarko napisał(a):
Jacek Kurzawa napisał(a):
Wyglada jakby go jakiś Czech preparował,

Dobre! Od dawna zauważyłem, że Czesi maja takie właśnie  nie najestetyczniejsze schematy ułożenia czułków i nóg z których za boga by nie zrezygnowali.

Przyznam że przepreparowywać go nie będę, niech zostanie jaki jest. Ale sam bym tak nie rozłożył.

Autor:  Jacek Kurzawa [ czwartek, 27 marca 2008, 13:31 ]
Tytuł:  Preparacja Czechów

Sposob preparowania Czechów w niczym nie przeszkadza i nie ma sensu przepreparowywac okazu (poza tym generalnie jest Very Good!). Tymbardziej ze okaz ma te ceche "oryginalności", ze zdradza pochodzenie na pierwszy rzut oka bez patrzenia na etykietke. To też jest wazne! :-)

Autor:  M. Stachowiak [ czwartek, 27 marca 2008, 19:21 ]
Tytuł: 

Wrócę na moment do maksymalnych rozdzielczości stereomikroskopów klasy high end. Otóż podawana w oficjalnej dokumentacji rozdzielczość 1050 pl/mm dla stereomikroskopu Leica M205 C jest rozdzielczością gwarantowaną przez firmę. W rzeczywistości jednak rozdzielczość ta jest wyższa, mniej więcej taka jaką podałem we wcześniejszym poscie.

Autor:  Jurek Szypuła [ piątek, 25 kwietnia 2008, 13:33 ]
Tytuł: 

Dostałem od kolegi dwie linki z macrami robionymi bez mikroskopu...
Szczęka mi opadła z wrażenia  :shock:  :shock:  :shock:
raz jeśli chodzi o jakość a dwa technikę focenia :!:

http://www.diptera.info/forum/viewthrea ... post_58660

http://www.diptera.info/forum/viewthrea ... post_58471

Pozdrawiam,

Jurek

Autor:  Przemek Zięba [ piątek, 25 kwietnia 2008, 13:54 ]
Tytuł: 

Zdjęcia genialne ale muchówki ,,obrobione" tzn prześwietlone, etc, poddane obróbce. Dodatkowo obróbce poddane zdjęcia  A same zdjęcia budzą zawiść :razz:

Autor:  Jacek Kalisiak [ piątek, 25 kwietnia 2008, 14:12 ]
Tytuł: 

Duże wrażenie !

Autor:  Miłosz Mazur [ piątek, 25 kwietnia 2008, 14:25 ]
Tytuł: 

A widzieliście jaki jest tam fajny klucz do muchówek do ściągnięcia :)

Autor:  Antek Kwiczala [ piątek, 25 kwietnia 2008, 23:56 ]
Tytuł: 

Wrażenie robi duża głębia ostrości zdjęć. Być może robiono kilka zdjęć z różnymi płaszczyznami ostrości, i składano programem do obróbki. Takie techniki są znane, ale sam efekt jest "super".

Autor:  admin [ wtorek, 29 kwietnia 2008, 03:57 ]
Tytuł:  Kolejne próby...

Zdjęcia z postu Jurka Szypuły - rewelacja.

Wróce do zmagań z moją Minoltą Z6 z Raynoxem MSN-202. Wczesniej pisalem, że to "lipa"... Potem zrobiłem Parmene - wyszlo duzo lepiej. Teraz podszedlem do tematu jeszcze dokładniej i wyszly mi takie oto dwie fotki. (okazy przypadkowe, czyjes...).

Problemem jest ustawienie owada prostopadle do osi obniektywu i oswietlenie go tez mozliwie prostopadle. Poniewaz mialem lekki skos, okaz wbity był pod katem i był przesuwany poziomo pod obiektyw podczas łapania ostrości... no i tu sie zaczęły zmagania: troszkę owadem, potem troszkę obiektywem (menu-manual, tryb makro). Jak przysunalem troszkę obiekt - owad był albo za wysoko albo za nisko w obiektywie. Jednym słowem - ustawienie ostrości i kadr przy skosie jest prawie niemozliwy do ustawienia. Przydałyby sie jakieś sanki do przesuwania obiektu i drugie do jego unoszenia. Sprawe rozwiązałoby prostopadle oswietlenie i ... sanki (sankami nazywam prowadnice, po ktorych mozna przesuwać obiekt (lub aparat ze statywem). No właśnie - tani statyw lata, trudno go precyzyjnie ustawić.

(szukam metody, ktorą mógłbym hurtem zrobić większą ilośc zdjęć.. ). :neutral:

(nie uzyłem dyfuzora, obiekt oswietlony byl z odleglości 10 cm silną lampą halogenową).
Acha - minolta rzeczywiscie nie jest profi - przy uzycia zooma zaczyna przestawiac ostrosc (mimo trybu manual) i zmienia odległość przy której obiekt jest ostry. Należy wtedy przesunąć lekko obiekt.. tak więc są zmagania ze sprzętem, ktory nie ma zupełnie ręcznych ustawień.


Jak Wy sobie radzicie z przesuwaniem obiektu, przesuwaniem aparatu (i na koniec ustawieniem ostrości optyki)? macie jakieś patenty?

PS. Zdjecia nie są dopracowane, zdaję sobie z tego sprawę - nie ustawilem dobrze balansu bieli, okazy sa nieczyszczone, ustawienia przypadkowe... - dopracowywałem walkę z cieniami i ostrością obiektu. Głębia za mała ale ręcznie nie zrobię warstwowych fotek (?!). Jak to więc ugryźć?

A może są statywy z sankami ??? plus oswietlenie dookólne? Może to by się sprawdziło...

Załączniki:
m_umbellatarum.jpg
m_umbellatarum.jpg [ 64.16 KiB | Przeglądane 11474 razy ]
p_decoratus.jpg
p_decoratus.jpg [ 72.23 KiB | Przeglądane 11479 razy ]

Autor:  M. Stachowiak [ środa, 30 kwietnia 2008, 16:35 ]
Tytuł: 

admin napisał(a):
Jak Wy sobie radzicie z przesuwaniem obiektu, przesuwaniem aparatu (i na koniec ustawieniem ostrości optyki)? macie jakieś patenty?

Sposób najprostszy: kolumna reprograficzna z sankami krzyżowymi (te można dość tanio kupić na Allegro).
Inny sposób: wykorzystać statyw mikroskopu stereoskopowego wyposażony w mechanizm przesuwu, najlepiej makro/mikro (potrzebna jest przejściówka do mocowania aparatu; jej wykonanie można zlecić ślusarzowi). Ten sposób ma tą zaletę, że można tu również wykorzystać stolik krzyżowy (oczywiście jeżeli go posiadamy :grin:) do pozycjonowania okazu względem obiektywu.

Autor:  M. Dworakowski [ środa, 30 kwietnia 2008, 16:59 ]
Tytuł: 

M. Stachowiak napisał(a):
kolumna reprograficzna z sankami krzyżowymi (te można dość tanio kupić na Allegro)


Czy możesz o tym coś wiecej napisać, jakieś linki?

Autor:  admin [ środa, 30 kwietnia 2008, 20:48 ]
Tytuł: 

Sanki już kupilem :-) http://www.allegro.pl/item352715885__aj ... ofoto.html
Stolik krzyżowy też znalazlem: http://www.sklep.nina.home.pl/sklep/?p= ... mikroskopu

No i o to wlasnie pytalem - serdeczne dzieki za pomoc!

Autor:  M. Stachowiak [ środa, 30 kwietnia 2008, 21:12 ]
Tytuł: 

M. Dworakowski napisał(a):
Czy możesz o tym coś wiecej napisać, jakieś linki?

W Warszawie największy wybór znajdziesz tu:
http://www.p-k-i.pl/ziba/ind.html
Polecam kolumny firmy Kaiser Fototechnika (mają bardzo precyzyjny mechanizm pozycjonowania aparatu).

Autor:  Jacek Kalisiak [ środa, 30 kwietnia 2008, 22:57 ]
Tytuł: 

Mam takie sanki, jakie kupił Jacek, niestety nie są krokowe. To że nie krzyżowe, to już mały pikuś  :mrgreen:
Ale gdyby ktoś widział gdzieś dobre sanki krokowe, to proszę o link  :lol:

Autor:  Jacek Kurzawa [ czwartek, 1 maja 2008, 03:20 ]
Tytuł: 

Sprzet bez zmian - Minolta Z6 + Raynox. Posiedzialem jeszcze trochę. Na zdjęciu Phytoecia pubescens - 8 mm.

Załączniki:
phytoecia.jpg
phytoecia.jpg [ 48.86 KiB | Przeglądane 11514 razy ]

Autor:  M. Stachowiak [ piątek, 2 maja 2008, 16:33 ]
Tytuł: 

Jacku, popracuj nad balansem bieli (jako typ oświetlenia wybierz światło żarowe) i doborem czasu ekspozycji — pierwsze zdjęcie jest zdecydowanie przepalone.

Autor:  M. Stachowiak [ środa, 16 lipca 2008, 23:37 ]
Tytuł: 

Z ciekawości przeprowadziłem test rozdzielczości stereomikroskopu Leica MZ 16A, z którego obecnie korzystam. Oficjalnie firma Leica podaje, że rozdzielczość gwarantowana dla tego mikroskopu wynosi 820 pl/mm. Tymczasem okazało się, że... — zresztą zobaczcie sami  :grin::

Załączniki:
Leica MZ 16A - rozdzielczość.jpg
Leica MZ 16A - rozdzielczość.jpg [ 110.93 KiB | Przeglądane 11516 razy ]

Autor:  Jacek Kurzawa [ czwartek, 17 lipca 2008, 03:02 ]
Tytuł:  556 -  mniej niz 625?

Ten plik to jpg i są chmurki, mam problem z oceną. Lepiej gdyby to byl GIF bo wtedy czarno biała grafika wyszłaby zdecydowanie lepiej. Sprawę pogarsza fakt, że przy odbieraniu netu przez komorke przeglądarka sama optymalizuje mi grafikę i mam ją nieco zubożoną i teraz nie wiem, czy to zdjęcie jest rzeczywiście takie (słabe) czy mi tak pobiera z sieci. Dobrym rozwiązaniem byłoby dołaczanie takiego pliku jako załącznik (ja sobie ten plik pobiore ftpem, wiec akurat to ominę).

Ja to widze tak, że ostro jest przy 556 a potem przy 625 już są szare pola miedzy czarnymi liniami, a same linie nie mają juz ostrych krawędzi i sa niejednakowe. Wynik byłby zatem o wiele gorszy niż to zapewnia Leica.

I przy okazji - takie testowe rysunki sa bardzo przydatne do prób i testów. Ale zdobycie tego to pewnie bardzo zawila procedura? A możę są jakieś wzorniki dla grafików?

Autor:  Paweł Jarzembowski [ sobota, 25 października 2008, 19:23 ]
Tytuł: 

Jeśli chodzi o rozdzielczość to zdjęcia należy robić na niewyostrzanych RAW'ach wtedy tak naprawdę można ocenić jaka jest rzeczywista rozdzielczość (a i to nie za każdym razem gdyż coraz częściej producenci grzebią przy Rawach).

Autor:  M. Stachowiak [ sobota, 25 października 2008, 21:27 ]
Tytuł: 

1. Rozdzielczość w tym teście określona jest liczbą par linii (biała-czarna) na mm, i tak przy wartości 1000 tych par jest 1000, a grubość pojedynczej linii w parze wynosi około 0,5 µm!
2. Rozdzielczość ocenia się w ten sposób, czy można rozróżnić sąsiadujące z sobą linie czarne (osobno w pionie i osobno w poziomie). Nie jest przy tym aż tak ważne, jak ostro na fotografii są one odwzorowane i czy rozdzielająca linia biała rzeczywiście jest biała (rozdzielczość matrycy kamery zwykle jest znacznie niższa niż rozdzielczość układu optycznego mikroskopu, w związku z czym trudno oczekiwać, że zapis obrazu będzie identyczny z faktyczną rozdzielczością mikroskopu).
3. Na załączonej fotce (mimo, że jest w formacie jpg) wyraźnie widać, że rozdzielczość stereomikroskopu Leica MZ16 A jest nie mniejsza niż 909 pl/mm i bliska wartości 1000 pl/mm.
4. Ograniczenie dopuszczalnego rozmiaru pliku, jaki można zamieścić jako załącznik wymusiło na mnie zastosowanie zapisu w formacie „jpg”, i to w postaci bardzo skompresowanej. Naturalnie i to odbiło się na jakości zdjęcia, wobec czego wątpliwości Jacka są w pełni uzasadnione :wink:. Niestety, zmniejszenie głębi bitowej do czerni i bieli lub zmiana formatu zapisu nie poprawiłyby jakości zdjęcia.

Autor:  admin [ niedziela, 26 października 2008, 00:49 ]
Tytuł: 

A ja sie powtorzę z pytaniem, skąd taki wzornik wziąć? Może mozna go wydrukowac, tylko czy wtedy test byłby miarodajny?

Autor:  M. Stachowiak [ niedziela, 26 października 2008, 01:45 ]
Tytuł: 

Taki wzornik (test rozdzielczości HQ) możesz kupić np. w firmie Edmund Optics (www.edmundoptics.com) lub Leica za mniej więcej 900 € :wink:. Jest to metalowa płytka o wymiarach mikroskopowego szkiełka przedmiotowego z wklejonym pośrodku szkiełkiem opalowym, na które naniesiono chromowy wzór testu. Nie można zatem tego wydrukować lub inaczej skopiować. Wystarczy powiedzieć że długość kreseczek na wzorniku dla rozdzielczości 1000 pl/mm wynosi 12 µm, a ich grubość (jak już wcześniej pisałem) około 0,5 µm. Musisz dysponować naprawdę dobrą optyką (w sensie mikroskopu, a nie obiektywu aparatu fotograficznego :wink:), aby w ogóle je dostrzec :grin:. Aby uświadomić Ci to, napiszę tylko, że rozdzielczość topowego stereomikroskopu Nikon SMZ 1500 nie przekracza 425 pl/mm (z obiektywem 1,5x PlanApo około 575 pl/mm). Rozdzielczość maksymalna najbardziej zaawansowanego mikroskopu firmy Olympus to około 900 pl/mm, Zeiss (model Discovery 20) osiąga do 1000 pl/mm, a Leica M205 na kanale A (resolution) do 1350 pl/mm (dla obu kanałów rozdzielczość gwarantowana to 1050 pl/mm).

Autor:  admin [ czwartek, 30 października 2008, 03:38 ]
Tytuł: 

Dziekuję za odpowiedź.

Chciałbym wrócić do tematu makrofotografii. Pierwsze próby Canon30D + Canon MACRO EF 100 mm 1:2.8 100mm wypadły conajmniej zastanawiająco. Dlaczego to wszystko nie jest ostre? Co może wpływać na pogorszenie ostrości poza optyką? Drżenie aparatu? Migawka była ustawiona na samowyzwalacz. Szkło Skylight 1B M.C. było zalożone na obiektyw, może niepotrzebnie (nie robiłem proby bez...).
Może za bardzo powiekszam kadr  - skala 1:1, moze lepiej fotografować z wiekszej odległosci przy skali np 1:2 by uzyskac większą GO i uciec od ustawień granicznych, ktore zawsze powodują rózne anomalie....

Czy macie jakieś sugestie, jak poprawic ostrość obrazu w procesie fotografowania?

Ponizej załączam próbki z sesji. Dwa zdjęcia obok to raw i poprawiony raw a drugie to wielkosc naturalna tego obrazu. Kolejne to Parmenka, na ktorej ćwiczę... nie wygląda jakoś rewelacyjnie, ale przynajmniej wiadomo, na jakim etapie... jestem :-)

Załączniki:
agapanthia coeruleipennis_porownanie-z-raw.jpg
agapanthia coeruleipennis_porownanie-z-raw.jpg [ 71.38 KiB | Przeglądane 11454 razy ]
agapanthia coeruleipennis_kadr.jpg
agapanthia coeruleipennis_kadr.jpg [ 121.45 KiB | Przeglądane 11446 razy ]
parmenka_hf_kadr.jpg
parmenka_hf_kadr.jpg [ 72.43 KiB | Przeglądane 11453 razy ]

Autor:  Miłosz Mazur [ czwartek, 30 października 2008, 09:18 ]
Tytuł: 

Nie napisałeś czy są o zdjęcia złożone z kilku warstw czy nie  :smile:

Autor:  Krzysztof Sućko [ czwartek, 30 października 2008, 09:25 ]
Tytuł: 

A ostrość nastawiasz ręcznie czy automatycznie?
przy okazji przyszło mi na myśl że może głowica statywu ma jakiś luz i drży pod obciążeniem.

Autor:  M. Stachowiak [ czwartek, 30 października 2008, 10:21 ]
Tytuł: 

W grę mogą wchodzić dwie sprawy: stabilność statywu lub problem z FF/BF. Niepotrzebnie zakładasz filtr na obiektyw. W zdjęciach makro jest on tylko przeszkodą. Jeżeli jest to problem z FF/BF, to zrób test i wówczas będziesz wiedział, w jaki sposób ostrzyć manualnie (zrezygnuj z AF).

Autor:  admin [ czwartek, 30 października 2008, 11:42 ]
Tytuł:  Ostrość

To są zdjęcia źródłowe (niebieski RAW) i pojedyncze, można powiedzieć, że wstępnie obrobione.
Ostrzone manualnie (AF pewnie wogóle by się już nie sprawdził).
Aparat leżał na pudełku, na stole, był samowyzwalacz czasowy, więc tu drgań nie było.

Co to jest FF/BF?

Zrobiłem jeszcze dodatkowe testy linijek, szpilek, ostrzy szpilek :-) i mam wrażenie, ze wszystko jest jakby lekko nieostre. W każdym razie jakichś wyraźnych krawedzi przy duzych powiekszeniach nie ma.
załączam próbkę: jest to fragment suwmiarki, widać 2 mm, plik jpg niekompresowany, niezmniejszany, niewyostrzany.

Załączniki:
IMG_1562m.jpg
IMG_1562m.jpg [ 124.78 KiB | Przeglądane 11445 razy ]

Autor:  admin [ czwartek, 30 października 2008, 11:47 ]
Tytuł: 

Właśnie dostałem maila z omowieniem moich parametrow od Arka Stopy. Arek podpowiada, by uzywac duzych przysłon ok 5,6-8, gdyz przy malych (32) dochodzi zjawisko dyfrakcji /a przecież to zrozumiale i juz o tym czytałem/).

Bede musiał wykonać testy na przysłonie 5,6, ISO 200, szybkim czasie. Czego się nie robi dla sportu ....

Autor:  M. Stachowiak [ czwartek, 30 października 2008, 17:36 ]
Tytuł: 

Skrót FF/BF dotyczy położenia ogniska obiektywu względem płaszczyzny matrycy (matryca za ogniskiem / przed ogniskiem). Rozbieżności te skutkują nieostrościami. Oczywiście można je wyeliminować w serwisie (dla konkretnego obiektywu), ale zwykle jest tak, że po wprowadzeniu takiej korekcji rozkalibrowuje się FF/BF dla innych obiektywów.
Ocenę FF/BF wykonuje się na podstawie zdjęć testowych (plik z testami i opisem sposobu ich wykonania prześlę w najbliższym czasie do działu download). Na jej podstawie można podczas wykonywania zdjęć (w trybie manualnym!) wprowadzić odpowiednie poprawki. W tym miejscu tylko wspomnę o tym, że najnowszy model Canon 5D II Mark ma już możliwość uwzględnienia korekty FF/BF w opcjach firmware.

admin napisał(a):
Aparat leżał na pudełku, na stole, był samowyzwalacz czasowy, więc tu drgań nie było.

To, że aparat leżał na pudełku, a migawka wyzwalana była samowyzwalaczem nie daje gwarancji, że nie było drgań. Drgania w DSLR najczęściej powodowane są uderzeniem lustra podczas wyzwalania migawki. Właśnie dlatego, aby wyeliminować to potencjalne źródło drgań aparat należy mocować „na sztywno” na statywie, a statyw powinien być odpowiednio mocnej konstrukcji.

Autor:  M. Stachowiak [ czwartek, 6 listopada 2008, 00:54 ]
Tytuł: 

Zgodnie z obietnicą na adres admina przesłałem plik z testami do oceny FF/BF. Myślę, że będzie on dostępny w dziale „Download” w najbliższym czasie. Niecierpliwym podaję adres, skąd taki test można już pobrać :smile::
http://focustestchart.com/chart.html

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/