Polskie Forum Entomologiczne
https://www.entomo.pl/forum/

Parnassius apollo w polskiej części Tatr.
https://www.entomo.pl/forum/viewtopic.php?f=130&t=16137
Strona 1 z 1

Autor:  Jarosław Wenta [ poniedziałek, 8 listopada 2010, 14:29 ]
Tytuł:  Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Czekałem cierpliwie z ogłoszeniem tej miłej wieści do momentu ukazania się najnowszego numeru kwartalnika "Tatry" (Nr 34), w którym znalazła się wiadomość oficjalna: 29 lipca 2010 r., pracownik TPN Filip Zięba, idąc za wędrującym u podnóża skał młodym niedźwiedziem natknął się na stanowisko niepylaka apollo. Stwierdził obecność 4 sztuk. Dwa dni później ja sam widziałem w tym miejscu 2 samice i 1 samca (zdjęcia okazów były w wątku: http://www.entomo.pl/forum/viewtopic.php?f=130&t=14968&start=0&hilit=apollo )

Stanowisko jest trudno dostępne, miejsce bardzo strome. Chętnie odwiedzane przez niedźwiedzie (sam miałem wątpliwą przyjemność znalezienia się pomiędzy czterema misiami), odległe od szlaku. Zatem dość dobrze chronione. Być może niepylak był tam od dawna, lecz z racji niedostępności owego miejsca pozostawał niezauważony. Od granicy ze Słowacją odległe na tyle, że śmiało możemy mówić o populacji polskiej. Roślinność - trochę rozchodnika i sporo rojnika. Będziemy, oczywiście obserwować losy populacji...

Wybaczcie, że nie podzieliłem się tą, jak sądzę wspaniałą informacją od razu, lecz przyzwoitość nakazywała poczekać, aż uczyni to odkrywca.

Pozdrawiam.

Autor:  Miłosz Mazur [ poniedziałek, 8 listopada 2010, 15:14 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Niepylaki, niedzwiedzie i urwiste skały...ech... u mnie tylko pola po choryzont, dobrze że choć dolina Odry jeszcze jakoś cieszy serce przyrodnika ....

Autor:  jon [ poniedziałek, 8 listopada 2010, 17:28 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

W 1996 roku byłem w Tatrach  żoną i córką przez 1,5 tygodnia. Warunki pogodowe były na ogół sprzyjające. Stwierdziłem wtedy jedną samicę P. apollo, ale odniosłem wrażenie, jakby nikt nie chciał mi w to uwierzyć. Nie dbałem o to, aby na siłę kogokolwiek przekonywać. Dziś na pewno już nie upublicznię tego miejsca, choć wtedy mówiłem o nim głośno. Wtedy sądzono, że apolla w Tatrach już nie ma. Miałem zezwolenie na poruszanie się poza szlakami. Tyle tylko mogę zasugerować. Bardzo mnie cieszy ta wiadomość! To świadczy o tym, że albo Tatry nie dają się tak łatwo obejść, albo ktoś apolla tam wypuścił...

Autor:  Jacek Kurzawa [ poniedziałek, 8 listopada 2010, 17:29 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Wspaniała wiadomość !!!!! Po cichu liczyłem na coś takiego, w takim razie uchował nam się tatrzański genotyp. Szansa na odrodzenie się populacji jest duża a waga sprawy nie do przecenienia. Trzymam kciuki za powodzenie odratowania podgatunku (bo na pewno takie dzialania zostaną wkrótce podjęte) :-)

PS. I niech ręka Boska broni każdego przed samą myślą, żeby spróbować go tam złowić (1 szt.), co chociaż wydaje się dla wielu oczywiste (wiadomo - Park Narodowy, ochrona gatunkowa), to  odłowienie w tej sytuacji każdego osobnika jest już nie tylko wykroczeniem prawnym ale zbrodnią moralną przeciwko Naturze.

PS.2. Mam w zbiorze jednego niepylaka z lat 60tych jako podarunek od nieżyjącego już entomologa - okaz z Tatr polskich (lokalizacji nie podam, legalizacja jest). Przyznam, że żyłem do tej pory z myślą że mógł to być jeden z tych osobników, że złowienie go było "gwoździem do trumny" dla całego podgatunku w Tatrach. I bylo mi z tym ciężko, bo mieć nawet wtórny kontakt z tym nie jest na pewno dobre.  I NIE CIESZY taki okaz tym bardziej, gdy miałem tą przyjemność kilkukrotnie obserwować latające  i cieszące się słońcem niepylaki apollo w Pieninach.

W dzisiejszych czasach posiadanie motyla nabiera coraz mniejszego znaczenia, jest tyle informacji i pięknych fotografii, że możliwość obcowania z gatunkiem jest milszym przeżyciem niż oglądanie go w gablotce (mój stosunek do dziennych :-) )

Autor:  Tomasz Mokrzycki [ poniedziałek, 8 listopada 2010, 18:04 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Hej!
Świetna wiadomość!!! Niedawno jeszcze na zajęciach z ochrony owadów mówiłem, że populacja tatrzańska - to już przeszłość. Na szczęście będę miał okazję naprawić błąd. I chciałbym zawsze się tak mylić. Niepylak apollo ma w sobie coś magicznego. Swego czasu obserwowałem kilkanaście motyli w Górach Taurus (Anamur). W pierwszej chwili chciałem odłowić dwa okazy (miałem sprzęt), ale patrząc oczarowany na "żeglujące" motyle zupełnie o tym zapomniałem. I nigdy tego nie żałowałem.
Pozdrawiam :wink:

Autor:  PawełB [ poniedziałek, 8 listopada 2010, 18:39 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Gratuluje, zwłaszcza uwiecznienia "oryginalnego", nie hodowlanego tatrzańskiego apolla na zdjęciu !

To jest twardy dowód, bo informacje o obserwacjach apolla w Tatrach są  od dawna na forach tatrzańskich (do znalezienie w sieci dla chętnych i cierpliwych....). Pojawiają się tam doniesienia o obserwacjach motyli lub gąsienic apolla. Wymieniane były takie miejsca jak Prehyba (1998) i Dolina Koprowa w 2003 (po słowackiej stronie) Ponieważ piszą tam tez o misiach, to idę o zakład, że to pewnie gdzieś blisko :-). Przy takim dużym obszarze jak Tatry i jego ograniczonej dostępności jakieś małe populacje mogły być długo przeoczone, przyroda się tak łatwo nie poddaje. Ciekawe tylko, że nie doszło do degeneracji motyli w tak małym i odosobnionym stanowisku - to chyba jednak jakieś nowe.....

Autor:  Malko [ poniedziałek, 8 listopada 2010, 20:29 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Świetna wiadomość! Ciekawe jak sprawa wygląda od strony genetycznej i jaki to jest dokładnie pod gatunek? I mam pytanie czy w Empiku dostanę ten numer tatr?

Autor:  Jarosław Wenta [ poniedziałek, 8 listopada 2010, 20:36 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Dawid_Masło napisał(a):
Świetna wiadomość! Ciekawe jak sprawa wygląda od strony genetycznej i jaki to jest dokładnie pod gatunek? I mam pytanie czy w Empiku dostanę ten numer tatr?

Myślę, że najlepiej wysyłkowo: http://www.tatry.tpn.pl/. A zamówić warto, bo i kolejny mój artykuł jest w środku. O fotograficznym polowaniu na wysokogórskie motyle.

Autor:  Antek Kwiczala [ poniedziałek, 8 listopada 2010, 21:35 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Według Krzywickiego ("Przyczynek do znajomości fauny Rhopalocera Tatr Polskich"), główna przyczyna zaniku apolla w Tatrach to naturalna sukcesja lasu na łąkach, gdzie rośnie rozchodnik (tak było na jednym z najsilniejszych stanowisk tego gatunku, na południowych zboczach góry Żar). Mam nadzieję, że obecne stanowisko jest na tyle wysoko, że nie zarośnie lasem jak pozostałe.

Autor:  Jarosław Wenta [ poniedziałek, 30 maja 2011, 20:57 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Dziś odwiedziłem stanowisko. W tym roku wszystko w Tatrach poniżej piętra hali odbywa się wcześniej. Latają już Psodos quadrifaria. Ale najważniejsze: wygląda na to, że zdążyłem w ostatniej chwili przyłapać blisko 6cm gąsienicę przed przepoczwarczeniem. Była to jedyna, jaką znalazłem w ciągu kilku godzin poszukiwań, ale przejrzałem dokładnie okoliczne rozchodniki - w tym żlebie nosiły ślady pogryzień. W sąsiednich żlebach już nie, więc populacja naprawdę niewielka.

Tym niemniej dziś zdobyłem namacalny dowód, że w polskiej części Tatr mamy osiadłą populację Parnassius apollo!

Załączniki:
P1010559.JPG
P1010559.JPG [ 146.36 KiB | Przeglądane 8457 razy ]
P1010619.JPG
P1010619.JPG [ 106.35 KiB | Przeglądane 8457 razy ]
P1010633a.jpg
P1010633a.jpg [ 118.21 KiB | Przeglądane 8457 razy ]

Autor:  KonradR100 [ poniedziałek, 30 maja 2011, 22:02 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Gratulacje  :) ..Oby populacja się powiększała ;)

Autor:  jon [ poniedziałek, 30 maja 2011, 23:20 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Interesujący punkt widzenia przedstawił w swojej pracy z 2009 roku Jery S. Dąbrowski -

pt. "Losy motyla niepylaka apollo - Parnassius apollo L. (Lepidoptera: Papilionidae) w Tatrzańskim Parku Narodowym i problemy jego reintrodukcji *)"

Pozwolę sobie zacytować tylko niektóre fragmenty;

"...W polskich Tatrach odpowiednikiem redukującym zasoby kwietnych łąk i hal tatrzańskich była konsekwentna polityka władz leśnych, kontynuowana następnie przez Tatrzański Park Narodowy. Po kilkuset latach istniejącego nieprzerwanie regionalnego pasterstwa tatrzańskiego – zrealizowano program całkowitego usunięcia owiec i krów. Połączono go pod hasłem „zwiększenia lesistości TPN” z powszechną akcją sztucznych zalesień tzw. „halizn i nieużytków” zaliczając do nich w operatach kserotermiczne polany śródleśne, niżej położone hale, nasłonecznione zbocza i żleby lawinowe obfitujące w kępy rozchodnika karpackiego – podstawowego pokarmu gąsienic tatrzańskich populacji apolla. W latach 1955 – 2005 tylko w Tatrach Zachodnich TPN, licząc szacunkowo, zredukowano znacznie ponad 200 ha4) przestrzeni życiowej niepylaka apollo i zarazem wielu innych cennych dla nauki – w tym objętych ustawową ochroną – kserotermofilnych gatunków roślin i zwierząt. Pozbawiane swych biotopów i niezbędnej bazy pokarmowej motyle niepylaka apollo podejmowały odległe „loty dyspersyjne” z ostatnich ostoi w Tatrach Zachodnich. Napotykano je pojedynczo na kwiatach w przydomowych ogrodach zalatujące aż do centrum miasta Zakopanego, a nawet dalej na południowym zboczu Gubałówki (DĄBROWSKI 1981). Największe nasilenie tych lotów miało miejsce na początku drugiej połowy lat 1950-tych. ..."

"...zagrożenia można jednak starać się, chociaż częściowo minimalizować usuwając te negatywne czynniki, na które możemy mieć bezpośredni wpływ. Wymienimy spośród nich tak istotne przywracanie i powiększanie powierzchni łąk kwiatowych, oraz odlesianie i odkrzaczanie kserotermicznych zboczy ze skupiskami rozchodnika karpackiego, wyrównując przez to szanse przeżycia poprzez stworzenie możliwości zwiększania liczebności populacji na reintrodukowanych stanowiskach. Swoistą naturalną pomocą ze strony przyrody Tatr są w tym przypadku częste wiatrołomy po halnym wietrze, lawiny śnieżne i kamienne odsłaniające zalesiane górskie łąki kserotermiczne, oraz żleby, które należy pozostawiać w spokoju.

W żadnym przypadku nie powinno się pozyskiwać i przenosić materiału hodowlanego z Pienin. Są to, bowiem odrębne populacje troficzne: gąsienice pienińskiej żerują na
rozchodniku wielkim – Sedum maximum Sut., zaś tatrzańskiej na rozchodniku karpackim – Sedum fabaria Koch.) Ponadto byłby to dla Tatr obcy ekotyp, obecnie dodatkowo przemieszany z niekorzystnymi cechami genotypu alpejskiego populacji reintrodukowanej w Pienińskim Parku Narodowym..."

"... Należy podkreślić, iż obecne obserwacje pojedynczych okazów niepylaka apollo w polskich Tatrach nie są wcale dowodem stałego występowanie tego gatunku. Motyle mogą, bowiem zalatywać z Tatr Słowackich transportowane przez halny wiatr lub przemieszczać się stamtąd lotami dyspersyjnymi. Jednak nie mają tu już warunków do założenia trwałej lokalnej populacji...."

„ … skuteczność rozproszonego w wielu kierunkach lotu dyspersyjnego, stopniowo zamierającej populacji, jest niewielka, aczkolwiek wystarczająca, przy łącznym wysiłku szeregu kolejnych generacji, dla zdobywania nowych terenów i umiarkowanej ekspansji gatunku”. Teoretycznie można by, więc restytuować zarówno w sposób naturalny dawne siedliska gatunku, odsłaniając je z niepożądanych zalesień i dosadzając roślinę pokarmową gąsienic (Sedum fabaria Koch.) a także motyli (Cirsium sp. i inne) – w tym na pobliskich halach i łąkach śródleśnych – a następnie biernie oczekiwać na przyloty dyspersyjne samic z populacji o dobrej kondycji, istniejących jeszcze w Tatrach słowackich. Przykłady reintrodukcji niepylaka apollo w Pienińskim P. N. (WITKOWSKI 1992), a także dwóch innych zagrożonych gatunków – Minois dryas (Scop.), oraz Zygaena carniolica (Scop.) (DĄBROWSKI 1980, 2004) zrealizowanych w ramach programu ochrony czynnej tych zagrożonych wyginięciem w Polsce gatunków – wprowadzenie czynnej metody reintrodukcji w TPN wydaje się jednak bardziej skuteczne. Należałoby wtedy wcześniej przygotować przyszłe siedliska – o powierzchniach, co najmniej takich, jakie istniały w latach 1940-tych w dolinach Kościeliskiej i Chochołowskiej. Można je odtwarzać przez radykalne wylesienia na wybranych kserotermicznych zboczach, poszerzaniu zarastających piargów, rynien lawinowych, odsłanianiu zalesionych łąk i polan, oraz wprowadzeniu roślin pokarmowych motyli i ich gąsienic. ..."

  Może skłoni to władze TPN (mamy tam teraz naszego niejako przedstawiciela Jarka Wentę) do pewnych refleksji... a co za tym idzie autentycznych działań na rzecz tego biednego motyla.

Autor:  Jacek Kurzawa [ wtorek, 31 maja 2011, 00:41 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

To bardzo radosna nowina! Gratuluję odkrycia!

Autor:  Jarosław Wenta [ wtorek, 31 maja 2011, 06:28 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Zamieściłem na youtube cztery filmiki, pokazujące szybkość, z jaką gąsienica konsumuje. Dobra jest!
http://www.youtube.com/watch?v=Kh6Ito37W84
http://www.youtube.com/watch?v=iouyhClUThY
http://www.youtube.com/watch?v=6ppsDN43qzM
http://www.youtube.com/watch?v=ugT7BH3rWOA

Z panem Jerzym S.Dąbrowskim jestem w stałym kontakcie i doskonale znam jego prace (dałem tego dowód we wstępie do mojej książeczki). Stworzenie sprzyjających warunków dla apolla w polskich Tatrach wymagało by przeprowadzenia dość radykalnych zabiegów w obszarach ochrony ścisłej. A to z kolei wymaga podjęcia odważnych decyzji o "odściśleniu" i przeprowadzeniu konkretnych działań - czy znajdzie się odważny?  :|

Żleb, w którym jest opisywane stanowisko jest powoli ocieniany od dołu - rosnące w cieniu, na samym dole rozchodniki są praktycznie bezużyteczne dla apolla, prawda? Sąsiednie żleby, bardziej rozległe i odsłonięte są rozchodnika praktycznie pozbawione.

Moim zdaniem (na razie bez konsultacji z kimkolwiek znającym się) należałoby:
1. Przerzedzić smreczki ocieniające dół żleby z niepylakiem (i zostawić żleb w spokoju, nie łazić by nie zadeptać - jego jest tam mało. Wg mnie  najwyżej kilkanaście sztuk)

2. Wprowadzić rozchodnik do sąsiednich żlebów, by zapewnić tej populacji możliwość zasiedlenia ich.

Będę gorąco namawiał kolegów z pracy do zainteresowania się tym problemem...  :|

Autor:  Witas [ wtorek, 31 maja 2011, 06:35 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Jarosław Wenta napisał(a):
2. Wprowadzić rozchodnik do sąsiednich żlebów, by zapewnić tej populacji możliwość zasiedlenia ich.
Wydaje mi się, że to znacznie prostszy i realniejszy sposób. Na oficjalną zgodę na wejście z siekierą można czekać, czekać...

Autor:  Jacek Alderski [ wtorek, 31 maja 2011, 10:05 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Jarosław Wenta napisał(a):
...Stworzenie sprzyjających warunków dla apolla w polskich Tatrach wymagało by przeprowadzenia dość radykalnych zabiegów w obszarach ochrony ścisłej. A to z kolei wymaga podjęcia odważnych decyzji o "odściśleniu" i przeprowadzeniu konkretnych działań - czy znajdzie się odważny?  :|
...Moim zdaniem (na razie bez konsultacji z kimkolwiek znającym się) należałoby:
1. Przerzedzić smreczki ocieniające dół żleby z niepylakiem (i zostawić żleb w spokoju, nie łazić by nie zadeptać - jego jest tam mało. Wg mnie  najwyżej kilkanaście sztuk)
2. Wprowadzić rozchodnik do sąsiednich żlebów, by zapewnić tej populacji możliwość zasiedlenia ich...


Pozwolę sobie zabrać głos w przedmiotowej dyskusji, chociaż nie należę do elitarnego grona Lepideptorologów... :wink:
Jednak interesują mnie kwestie związane z ochroną przyrody, w tym szczególnie dotyczące ginących i zagrożonych wyginięciem owadów, a ich symbolem jest przecież omawiany gatunek - niepylak apollo (Parnassius apollo).

Wydaje mi się, że warto byłoby skorzystać z doświadczeń zdobytych przy realizacji program restytucji metaopulacji niepylaka apollo, rozpoczętego w 1990 r. w polskiej części Pienin. Program ten prowadzony jest przez Instytut Ochrony Przyrody PAN w Krakowie przy finansowym wsparciu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W pierwszej części jego realizacji, działania dotyczyły właśnie odtworzenia siedlisk, w tym nasadzenia rośliny żywicielskiej wielkiego i odsłonięcia piargów.
Ponadto w 2006 r. przeprowadzono ze skutkiem pozytywnym reintrodukcję niepylaka apollo na terenie Małych Pienin. Prace w tym zakresie wykonane zostały przez Nadleśnictwo Krościenko wspólnie z Pienińskim Parkiem Narodowym, skąd pochodziły wyhodowane osobniki dorosłe.
W związku z powyższym należy mieć nadzieję, że analogiczne działania powinny przynieść oczekiwane efekty także w odniesieniu do Tatrzańskiego Parku Narodowego.  :D
Pozdrawiam - Jacek.

Autor:  Witas [ wtorek, 31 maja 2011, 11:01 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Jacek Alderski napisał(a):
W związku z powyższym należy mieć nadzieję, że analogiczne działania powinny przynieść oczekiwane efekty także w odniesieniu do Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Jest tylko jeden mały problem... Nie ma go gdzie wypuścić...

Autor:  Jacek Alderski [ środa, 1 czerwca 2011, 21:31 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Witas napisał(a):
Jest tylko jeden mały problem... Nie ma go gdzie wypuścić...


Oczywiście działania w przedmiotowym zakresie powinny uwzględniać uwarunkowania wynikające ze specyfiki terenów polskich Tatr i Pienin. Najistotniejsze wydaje się na terenie TPN wprowadzenie programu aktywnej ochrony przyrody. Mogłoby wiązać to się z koniecznością odtworzenia naturalnych biotopów, a nawet stworzenia półnaturalnych, jak w przypadku PPN. Faktycznie na terenie Pienin znajduje się więcej właściwych siedlisk, szczególnie muraw kserotermicznych o południowej ekspozycji i obfitsza baza pokarmowa gąsienic /rozchodnik wielki/. Natomiast w naszej części Tatr takich siedlisk jest mniej i uboższa jest baza pokarmowa gąsienic /rozchodnik karpacki/. Ponadto w czasie odbywania lotów przez motyle istotna jest także obecność kwitnących roślin /ostów, ostrożeni/. W Pieninach dzięki restytucji populacji zarówno w części polskiej, jaki i słowackiej, stworzono możliwość migracji motyli. W Tatrach również konieczne byłoby stworzenie metapopulacji, w celu zapobieżenia ekstyncji opisanej subpopulacji. Przykład Pienin pozwala żywić nadzieję, że jest to możliwe, ale jedynie w wyniku skoordynowanych działań instytucjonalnych.

Autor:  bartek.g [ środa, 1 czerwca 2011, 21:39 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Offtop, ale to strasznie zwraca uwage ;)

Autor:  Witas [ środa, 1 czerwca 2011, 23:33 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Witas napisał(a):
Oczywiście działania w przedmiotowym zakresie powinny uwzględniać uwarunkowania wynikające ze specyfiki terenów polskich Tatr i Pienin. Najistotniejsze wydaje się na terenie TPN wprowadzenie programu aktywnej ochrony przyrody. Mogłoby wiązać to się z koniecznością odtworzenia naturalnych biotopów, a nawet stworzenia półnaturalnych, jak w przypadku PPN. Faktycznie na terenie Pienin znajduje się więcej właściwych siedlisk, szczególnie muraw kserotermicznych o południowej ekspozycji i obfitsza baza pokarmowa gąsienic /rozchodnik wielki/. Natomiast w naszej części Tatr takich siedlisk jest mniej i uboższa jest baza pokarmowa gąsienic /rozchodnik karpacki/. Ponadto w czasie odbywania lotów przez motyle istotna jest także obecność kwitnących roślin /ostów, ostrożeni/. W Pieninach dzięki restytucji populacji zarówno w części polskiej, jaki i słowackiej, stworzono możliwość migracji motyli. W Tatrach również konieczne byłoby stworzenie metapopulacji, w celu zapobieżenia ekstyncji opisanej subpopulacji. Przykład Pienin pozwala żywić nadzieję, że jest to możliwe, ale jedynie w wyniku skoordynowanych działań instytucjonalnych.
Wydaje mi się, że byłbyś kapitalnym posłem. Chyba minąłeś się z powołaniem.
Czytając Twoje elaboraty, mam wrażenie, że znasz się na wszystkim, a szczególnie na ochronie przyrody. Problem w tym, że ponosi Cię fantazja i mocno odstajesz od rzeczywistości. Tak jak nasi wszechwiedzący posłowie.

Autor:  PawełB [ czwartek, 2 czerwca 2011, 11:49 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

pogadajcie z Jurkiem Budzikiem, jak wygląda  odtworzenie apolla w rezerwacie Kruczy Kamień. Nikt nie dba o bazę pokarmową. Wypuszczanie to nie wszystko.....

Autor:  Jacek Alderski [ czwartek, 2 czerwca 2011, 21:16 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Miałem przyjemność przeczytać artykuł "Motyla pasja Pana Jurka" i jestem pełen podziwu dla Jego pasji... :shock:
Zgadzam się z tym, że sama hodowla i wypuszczanie motyli w poprzednich miejscach występowania lub tylko zasilanie subpopulacji, raczej są działaniami niewystarczającymi. Niestety wiele dawnych, a nawet obecnych stanowisk, zostało w znacznym stopniu zdegradowanych w wyniku działań człowieka lub uległo zmianom w wyniku naturalnej sukcesji biocenoz. Dlatego należałoby rozpocząć od działań zmierzających do przygotowania odpowiednich siedlisk, a to może okazać się trudne szczególnie na terenach objętych ochroną ścisłą. Podany wcześniej przykład Pienińskiego Parku Narodowego pokazuje jednak, że może wydarzyć to się nie tylko w sferze fantazji, ale także w realnej rzeczywistości... :)

Autor:  Radusho [ poniedziałek, 20 czerwca 2011, 18:38 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

From Slovak side of Western Tatras. Photos were taken in 14.5.2011

Załączniki:
4.jpg
4.jpg [ 111.22 KiB | Przeglądane 7826 razy ]
houisenka2.jpg
houisenka2.jpg [ 105.36 KiB | Przeglądane 7826 razy ]
P5140935.jpg
P5140935.jpg [ 130.36 KiB | Przeglądane 7826 razy ]
P5140947.jpg
P5140947.jpg [ 141.17 KiB | Przeglądane 7826 razy ]
Sedum maximum.jpg
Sedum maximum.jpg [ 93.6 KiB | Przeglądane 7826 razy ]

Autor:  bartek.g [ poniedziałek, 4 lipca 2011, 07:33 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Juz ktorys raz napotkalem informacje, ze w Tatrach spadl snieg. Pytanie w sumie do Jarka Wenty. Wiesz jak sie ma apollo?

Autor:  Jarosław Wenta [ poniedziałek, 4 lipca 2011, 07:41 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

bartek.g napisał(a):
Juz ktorys raz napotkalem informacje, ze w Tatrach spadl snieg. Pytanie w sumie do Jarka Wenty. Wiesz jak sie ma apollo?

Śnieg istotnie leży od około 1800 m n.p.m. Zimna i deszczowa aura panuje u nas od kilku tygodni, więc samce raczej jeszcze nie wyszły.

Autor:  Jarosław Wenta [ środa, 9 maja 2012, 13:08 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Właśnie wróciłem z terenu - na naszym stanowisku znalazłem dwie gąsieniczki P.apollo, długości niecałych 2 cm. Rozchodniki delikatnie zgryzione u końcówek na całym stanowisku - na pewno jest ich więcej. Fotki obrobię, wrzucę. Teraz tylko chciałem Wam przekazać tę miłą nowinę, że jeszcze go w TPN mamy!

Autor:  Jarosław Wenta [ środa, 9 maja 2012, 21:52 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Fotki obrobione, więc zamieszczam.

Jak zwykle "okolicznościowe" też są dostępne...
http://www.facebook.com/media/set/?set= ... 5707b5a2ab

Załączniki:
P1060335.JPG
P1060335.JPG [ 143.15 KiB | Przeglądane 7315 razy ]
P1060343.JPG
P1060343.JPG [ 141.96 KiB | Przeglądane 7315 razy ]
P1060366.JPG
P1060366.JPG [ 112.83 KiB | Przeglądane 7315 razy ]
P1060379.JPG
P1060379.JPG [ 143.08 KiB | Przeglądane 7315 razy ]

Autor:  Witas [ środa, 9 maja 2012, 22:08 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

A ta poczwarka to skąd?
I gdzie zdjęcia zwójki z fioletowych kwiatków :mysl:

Autor:  Jarosław Wenta [ środa, 9 maja 2012, 22:24 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Witas napisał(a):
A ta poczwarka to skąd?
I gdzie zdjęcia zwójki z fioletowych kwiatków :mysl:

A poczwarka z tego samego miejsca - była na wierzchu. A zdjęcia zwójki wysłałem, bo na forum i facebooka za brzydkie...

Autor:  Jarosław Wenta [ wtorek, 31 lipca 2012, 19:34 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

31 lipca; Tatry zachodnie; Polska.
Dobrze się mają, jaja składają, choć nadal silna przewaga ilościowa samców.

Więcej zdjęć:
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.456200531081302.107608.100000740789064&type=1&l=5ce379359a

Załączniki:
P1120995.JPG
P1120995.JPG [ 146.93 KiB | Przeglądane 7170 razy ]
P1120957.JPG
P1120957.JPG [ 108.02 KiB | Przeglądane 7170 razy ]

Autor:  Łukasz [ wtorek, 31 lipca 2012, 21:43 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Jarku, jestem głodny kilku zdań komentarza do tatrzańskiego apolla :) Ile motyli mniej więcej liczy populacja? Jaką powierzchnię ma to stanowisko? Szczerze mówiąc to nie wiem co to <żleb> bo w Tatrach byłem tylko raz jako dziecko... A może miałbyś ochotę podebrać motylom kilka/naście jaj (od różnych samic żeby zachować proporcje) i pohodować je u siebie, a potem motyle wypuścić i wzmocnić populację? Abstrahując już od zakazu, ochrony i innych pierdół o jakich była mowa na forum :mrgreen:
Co do izolacji to mam taką refleksję. W mojej okolicy jest tylko jedno stanowisko dostojki ino (w promieniu kilkudziesięciu kilometrów). Populacja liczyła w zeszłym roku 30-40 motyli, a zamieszkuje ona polankę o łącznej powierzchni kilku arów. Do takiego ograniczenia doszło dawno temu, bo okoliczne tereny są wykorzystywane rolniczo. Polankę ominęło zaoranie i zasiew, bo jest zlokalizowana w zawilgoconym dole i wręcz ciężko się do niej dostać. Izolacja więc od wielu (kilkudziesięciu?) lat, motyle w sumie mają się dobrze. Są trochę ospałe i powoli latają, ale brak jakiejś degeneracji albo skarłowacenia.

Autor:  Dispar [ wtorek, 31 lipca 2012, 21:46 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Łukasz - to pomysł na uszlachetnienie starego wina ruskim spirytusem;-)

Autor:  Łukasz [ wtorek, 31 lipca 2012, 21:51 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Dlaczego? :D
Nie mam pojęcia jak wygląda sytuacja, jak motyli jest 30 a stanowisko w miarę rozległe, to spoko 8) Zostawiłbym w spokoju. Ale jeśli to jakaś dziura z czterema motylami to wiesz... W sumie to mówią że nadgorliwość gorsza od faszyzmu :hi:

Autor:  Antek Kwiczala [ środa, 1 sierpnia 2012, 11:14 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Cytuj:
jak motyli jest 30 a stanowisko w miarę rozległe, to spoko
Jakie tam spoko. Populacja licząca 30 motyli wymrze w ciągu kilku lat wskutek rozmnażania wsobnego. W Pieninach wypuszczono znacznie więcej, a dalej wspomaga się naturalną populację hodowlą sztuczną.

Autor:  Tomasz Świderski [ środa, 1 sierpnia 2012, 11:34 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Czyli jedyne wyjście to przenosić motyle do/z Słowackiej częsci Tatr...( oczywiście teoretycznie) bo pewnie zanim uzyskałoby się stosowne zgody populacja wyginie  :-?

Autor:  Jacek Kurzawa [ środa, 1 sierpnia 2012, 12:21 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Jeśli nie będzie odpowiednich siedlisk dla gatunku na nic się zda rozhodowanie i wypuszczenie nawet 10 000 osobników - rozlecą się po okolicy i przez rok będzie ich dużo. Jeśli osobniki wykryją dogodne siedliska gatunek utrzyma się lub nie. Odnowienie populacji to musi być szereg skoordynowanych i przemyślanych działań prowadzonych przez wiele lat. W naturze mogą istnieć nieznane czynniki ograniczające populacji. Reintrodukcje były wielokrotnie prowadzone i mająszanse powodzenia ale tylko pod warunkiem dobrego planu i działania wg tego planu. Chociaż trudno wykluczyć, że nie uda się odnowić populacji po wypuszczeniu tych 10 000 osobników, bo może akurat się udać.

Autor:  Łukasz [ środa, 1 sierpnia 2012, 16:26 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Te powyższe liczby przypomniały mi taką sprawę. Czytałem kiedyś artykuły nt. reintrodukcji M. aurinia w Wielkiej Brytanii. Wytypowano kilka siedlisk gdzie niegdyś motyl latał i wypuszczono próby po 10 i 20 tysięcy gąsienic na wpół wyrośnięte (jesienią). Dwa lata później nie było ani jednego motyla!

Autor:  Jarosław Wenta [ czwartek, 2 sierpnia 2012, 06:19 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Stanowisko, to dość rozległe, bardzo strome trawiaste upłazki oraz ruchome piargi, od góry ograniczone skałami, od dołu lasem i kosodrzewiną. Sedum rośnie zarówno w samych piargach (głównie na obrzeżach), jak i pojedynczo na upłazkach wśród traw. W sumie owe upłazki wraz z piargami zajmują niecałe 3 ha. Dzielą się na kilka (4-5) odrębnych stanowisk, z których jedno jest główne, z uwagi na ilość sedum. Pomiędzy stanowiskami są prześwity umożliwiające loty.

We wtorek naliczyliśmy ok. 15 latających osobników, wszystkie zdrowe, bez deformacji i jakichkolwiek odchyleń. Ilość rośliny pokarmowej (sedum) jest wystarczająca. Jedynym działaniem, jakie należy tam podjąć to dążenie do utrzymania obecnego stanu stanowiska - zapobieżenie zarastaniu przez kosówkę (zarówno od góry, jak i od dołu) oraz wycięcie pojedynczych smreków na upłazkach między piargami. Na pewno nie będziemy zasilać populacji dodatkowymi osobnikami ze Słowacji.

Dostęp do stanowiska jest dość trudny, wymaga niezłej znajomości terenu i kondycji, a także nie lada determinacji: misie są tam praktycznie cały czas, więc jest ono w miarę bezpieczne.

W ocenie stanowiska i radami wszelkimi wspomaga mnie J.S.Dąbrowski, który kilkadziesiąt lat temu badał P.apollo w Tatrach.

Autor:  Łukasz [ czwartek, 2 sierpnia 2012, 07:15 ]
Tytuł:  Re: Parnassius apollo w polskiej części Tatr.

Suuuper :)
A może by jednak rozhodować niepylaka i introdukować na jednym z dawnych stanowisk tatrzańskich, częściowo jako zabezpieczenie materiału, a częściowo jako eksperyment? to może dużo powiedzieć o stanie lokalnego środowiska i przyczynach wymierania

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/