Polskie Forum Entomologiczne
http://www.entomo.pl/forum/

Zezwolenie na połów
http://www.entomo.pl/forum/viewtopic.php?f=40&t=327
Strona 1 z 1

Autor:  Damian Bruder [ środa, 28 lip 2004, 10:46 ]
Tytuł:  Zezwolenie na połów

Witam!
Czy potrzebne jest zezwolenie na połów motyli w różnych rezerwatach ,bądź parkach narodowych lub krajobrazowych?.Gdzie można nabyć takie zezwolenie i czy każdy (ten co się zajmuje motylami ,albo owadami) może takie uprawnienie uzyskać?.Ludzie pracujący w muzeach na dziale przyrodniczym lub gdzie indziej, czy oni właśnie potrzebują takie zezwolenie ? Bo kiedy chcą muzeum zaopatrzyć w nowe rzadsze gatunki motyli  to większąść z nich jest łowiona na terenach chronionych.Czy pracownicy różnych stacji badawczych muszą mieć takie zezwolenie?
Proszę o odpowiedź
Damian Bruder

Autor:  grzegorzb [ środa, 28 lip 2004, 14:27 ]
Tytuł: 

Każdy nie zależnie gdzie pracuje musi mieć takie zezwolenie a właściwie zezwolenia. Reguluje to ustawa z dnia 16 kwietnia 2004r o ochronie przyrody. Oddzielne są zezwolenia na przetrzymywanie, oddzielne na zbieranie, czy wreszcie na swobodne wejście do rezerwatów czy parków narodowych. najlepiej jak napiszesz do właściwego terenowo urzędu wojewódzkiego lub skontaktuj się z pracownikami Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody. Jeśli będziesz wystepował o to sam za kazdą z decyzji zapłacisz 78 zł plus opłata za wniosek 5 zł. jeśli robi to placówka budżetowa np. państwowe muzeum wtedy jest zwolnione z opłat i płaci tylko 5 zl za wniosek. Jeśli mnie pamięc nie myli za wydawanie zezwoleń na zbiór owadów chronionych - czyli de facto na ich zabicie odpowiedzialny jest minister środowiska. Jeśli chodzi o owady martwe zgoda jest wydawana praktycznie od razu. Więcej jutro.

Autor:  Damian Bruder [ środa, 28 lip 2004, 16:35 ]
Tytuł:  Zezwolenie na połów

Dziękuje bardzo za odpowiedź.
Z góry dziękuje za dalszy ciąg.
Pozdrawiam
Damian Bruder

Autor:  Rafał Ruta [ poniedziałek, 2 sie 2004, 12:02 ]
Tytuł: 

To chyba nie do końca jest tak. Tereny chronione to nie magazyny interesujacych zwierzat,w ktorych placowki naukowe zaopatruja sie w materialy. Wykupujesz licencje i mozesz wyniesc ile uniesiesz. Czasem to moze faktycznie tak wyglada, ale raczej zalozenia sa inne. Jak wiadomo, jedna z podstawowych funkcji obiektow chronionych jest prowadzenie w nich badan naukowych. Jesli mamy pomysl na jakies prace badawcze w rezerwacie, chocby faunistyczna eksploracje, ktora moze interesujacych danych o obiekcie i jego walorach dostarczyc, to nie powinno byc problemow.

Zalatwialem pozwolenia pare razy, na rezerwaty i parki narodowe. W przypadku tych pierwszych zezwolenia wydaja Wojewodzcy Konserwatorzy Przyrody, zezwolenia na wejscia do parkow - dyrektorzy, czasem dopiero po zaopiniowaniu przez rade naukowa parku. W przypadku owadow, gdy podejmiemy sie prowadzenia faunistycznych obserwacji w rezerwacie, postarajmy sie o opinie nt. naszych kompetencji od jakiegos znajomego przcownika uczelni badz w innej jednostki badawczej, a raczej nie bedzie problemu. W parkach narodowych jest nieco trudniej - zwykle wymagany jest tytul doktora, albo prowadzenie badan pod opieka pracownika uczelni. Najlepiej podczepis sie pod jakis zespol badawczy. Oczywiscie to wszystko zalezy od indywidualnych ustalen dyrekcji parkow, ktore mozna znalezc na oficjalnych stronach internetowych parkow narodowych. Zwykle w przypadku owadow piszemy pozwolenie na wstep i odlawianie owadow, bo jedno od drugiego trudno oddzielic, a owady zwykle aby oznaczyc zebrac trzeba. Pod koniec roku przedstawiamy sprawozdanie z zakresu wykorzystania zezwolenia i to wszystko. Zawsze wystepowalem o pozwolenia z ramienia "placowek budzetowych" i nigdy zadnych kosztow za wniosek, zezwolenie czy cokolwiek nie ponosilem.

Pozdrawiam,
Rafal

Autor:  grzegorzb [ wtorek, 3 sie 2004, 09:13 ]
Tytuł: 

Zgadza się jeśli występujesz jako placówka naukowa budżetowa to nie ponosisz kosztów za decyzje jeśli zaś nie zapłaciłeś za złożenie samego wniosku - to cóz po prostu miałeś szczeście. Co do prowadzenia badań to zgadzam się absolutnie że licencja wszystkiego nie załatwi niemniej jednak będzie wiadomo zee jeśli łapiesz na samołówkę to może wpaść i owad chroniony - notabene w nowej ustawie jest zakaz łapania zwierząt na światło - he he kolejna bzdura z wrzucenia do jednego worka kręgowców i bezkręgowców.I możesz wtedy taki okaz posiadać w zbiorach z drugiej strony wielokrotnie widzi się w kolekcjach rzedy owadów chronionych z "pod igły" a więc pochodzących z hodowli lub z łapania i nikt na nich żadnych badań nie prowadził i prowadzić nie będzie, natomiast chęć posiadaniaw zbiorachgatunku chronionego jest niczym złym - wystarczy przecież mozliwość posiadania parki danego garunku lub okazów które nie mają jakościhandlowej A1 czy A2 a wieć jest duże prawdopodobieństwo iż pochodzą z natury ale zostały znalezione. Sam 3 lata temu "trafiłem" zmierzchnice samochodem jest "ciut" rozbita ale nie złapana umyślnie i w tym momencie wychodzi absurdalność całego prawa.

Autor:  Marek Przewoźny [ wtorek, 3 sie 2004, 15:49 ]
Tytuł: 

Akurat zmierzchnica została w tym poprzednim rozporządzeniu wykreślona z listy gat chronionych, gdyż nie stanowi stałego składnika naszej fauny. więc akurat teraz nie jest ona chroniona, nie wiem czy jest na nowej liście, ale ona nie weszła jeszcze w życie. Yu wyłania się więc taki problem co z gat chronionymi w zbiorze, które jak były łapane to nie były chronione, a teraz są i odwrotnie były złapane jak były chronione a tearz nie są?

Autor:  grzegorzb [ środa, 4 sie 2004, 11:01 ]
Tytuł: 

Jak narazie zmierzchnica nie jest chroniona ale przez dwa lata groziło mi dwa lata i przepadek narządzi służących do popełnienia wykroczenia!!!!!!

Autor:  Przemek Zięba [ poniedziałek, 25 lut 2008, 08:46 ]
Tytuł: 

grzegorzb napisał(a):
notabene w nowej ustawie jest zakaz łapania zwierząt na światło

w jakiej nowej ustawie ??
Wszystkich zwierzat??? i czy tyczy sie to wylacznie terenow chronionych czy wszystkich???
Troche zdezorientowany jestem, bo od pewnego czasu wszyscy mowia o jakiejs ustawie ktora nie weszla w zycie
poprosze o jakis link
dzieki
P.

Autor:  Marek Przewoźny [ poniedziałek, 25 lut 2008, 08:52 ]
Tytuł: 

Chodzi o to iż zakaz jest stosowania pułapek nie selektywnych a łowienie na światło selektywne nie jest lecą w końcu najprzerózniejsze owady.

Autor:  Przemek Zięba [ poniedziałek, 25 lut 2008, 08:56 ]
Tytuł: 

Marku rozumiem, o tym mowi ustawa obowiazujaca z 2004, ale czy oznacza to jakiekolwiek polowy na swiatlo??? Czy to jakis nowy projekt i czy dotyczy terenow chronionych czy wsztskich, bo jak tutaj poradzic sobioe z latarniami ulicznymi, ktore selektywne nie sa  :mrgreen:
Czyzby zmierzch polowow na swiatlo????

Autor:  grzegorzb [ wtorek, 26 lut 2008, 08:54 ]
Tytuł: 

Przemek napisał(a):
w jakiej nowej ustawie ??

w nowej względem mojego wpisu z 2004 roku :mrgreen:  :mrgreen:
co do samej ustawy - poczytaj sobie ustawę o ochronie zwierząt z 2001r - tez dostarcza wielu niezapomnianych wrażen

Autor:  Przemek Zięba [ wtorek, 26 lut 2008, 09:32 ]
Tytuł: 

:mrgreen:  :mrgreen:
Znam te slawetna ustawe, (myslalem ze wyszlo cos nowego i zadrzalem na calym ciele) przed obecna praca w laboratorium mialem epizod pracy na stanowisku inspektora ds. ochrony zwierzat....znam ta ustawe calkiem niezle. Zwalczalem przejawy okrucienstwa wzgledem zwierzat ale glownie kregowcow, rejestrowalem porody bezkregowcow egzotycznych etc..... :mrgreen:  :mrgreen:  :mrgreen: NIezapomniane wrazenia, jak machalem inspektorska oznaka nastolatkom oskarzonym przez........o przemyt pajakow Brachypelma spp itp.
Okres w zyciu o ktorym wolalbym zapomniec Grzegorzu....
a propos bedziesz w Bystrem w czerwcu???/
pozdr
P.

Autor:  iguana55 [ poniedziałek, 24 sie 2009, 10:06 ]
Tytuł: 

Mam pytanie
gdzie moge uzyskać pozwolenie na hodowle modraszka w celu powiększenia populacji w Zakopanem PROSZE POMÓŻCIE :oops:   :lol:

Autor:  Grzegorz Banasiak [ poniedziałek, 24 sie 2009, 12:10 ]
Tytuł: 

iguana55 napisał(a):
Mam pytanie
gdzie moge uzyskać pozwolenie na hodowle modraszka w celu powiększenia populacji w Zakopanem PROSZE POMÓŻCIE :oops:   :lol:

1. W takim wieku nie masz doświadczenia
2. Nie masz poparcia żadnej instytucji naukowej
3. Nie masz pełnej zdolności do czynności prawnych
4. Odpuść i ucz się hodować, łowić, preparować, oznaczać
5. Na wszystko przyjdzie czas...
Powodzenia.

Autor:  Piotr Glac [ poniedziałek, 24 sie 2009, 12:58 ]
Tytuł: 

Grzegorz Banasiak napisał(a):
iguana55 napisał(a):
Mam pytanie
gdzie moge uzyskać pozwolenie na hodowle modraszka w celu powiększenia populacji w Zakopanem PROSZE POMÓŻCIE :oops:   :lol:

1. W takim wieku nie masz doświadczenia
2. Nie masz poparcia żadnej instytucji naukowej
3. Nie masz pełnej zdolności do czynności prawnych
4. Odpuść i ucz się hodować, łowić, preparować, oznaczać
5. Na wszystko przyjdzie czas...
Powodzenia.


A hoduj sobie ile chcesz i poco chcesz byle by nie gatunek chroniony!

Natomiast Tobie Grzegorzu się dziwie że zniechęcasz młodego entomologa do działań

Ad. 1
Młody jest – ale nigdy nie zdobędzie doświadczenia jak nie spróbuje!

Ad. 2
Poparcie instytucji naukowej?? A że tak się zapytam co po? Ma zapał, chce – nie łamie prawa niech hoduje

Ad. 3
To że nie ma skończonych 18 lat dla mnie nie jest żadnym argumentem – w jego wieku miałem już spore doświadczenie w hodowli owadów

Ad.4
„Odpuść i ucz się hodować…” – on chce hodować….

Ad.5
Myślę że to już ten wiek że można się zabrać za motyle „na poważnie”

Autor:  Grzegorz Banasiak [ poniedziałek, 24 sie 2009, 13:10 ]
Tytuł: 

Modraszki (te ciekawsze) są chronione, a o modraszki chodzi w poście. Poza tym nie są łatwe w hodowli jak pokrzywnik czy pawik. Nie sądzę, żeby chodziło o ikara ;-) albo inne pospolite...
To co napisałem to brutalna prawda, ale trzeba to powiedzieć żeby była jasność. Pamiętam kiedyś jak korespondowałem z Jerzym Heintze i napisał mi (wtedy byłem chyba w 3 klasie podstawówki), żebym przede wszystkim zajął się lekcjami. Trochę mnie to zabolało wtedy, ale jak widać nie zniechęciło, co więcej trwam w pasji ponad 30 lat :-)

Autor:  Piotr Glac [ środa, 26 sie 2009, 09:24 ]
Tytuł: 

Grzegorz Banasiak napisał(a):
Modraszki (te ciekawsze) są chronione, a o modraszki chodzi w poście. Poza tym nie są łatwe w hodowli jak pokrzywnik czy pawik. Nie sądzę, żeby chodziło o ikara ;-) albo inne pospolite...
To co napisałem to brutalna prawda, ale trzeba to powiedzieć żeby była jasność. Pamiętam kiedyś jak korespondowałem z Jerzym Heintze i napisał mi (wtedy byłem chyba w 3 klasie podstawówki), żebym przede wszystkim zajął się lekcjami. Trochę mnie to zabolało wtedy, ale jak widać nie zniechęciło, co więcej trwam w pasji ponad 30 lat :-)


Grzegorzu, przecież iguana55 nie podał jaki gatunek modraszka go interesuje – więc dlaczego zakładasz że dotyczy to gat. chronionego.

Wg mnie są równie łatwe w hodowli co „pokrzywnik czy pawik” – problem polega jedynie na tym że mają bardzo małe gąsienice ale przy prowadzeniu hodowli na roślinie posadzonej w doniczce hodowla ogranicza się jedynie do kontroli i obserwacji.

Ciebie J.Heintze zniechęcił jak byłeś mały ale wynikało to z tego że nie chciał żebyś rowy kopał ponieważ oczywiście edukacja ważna rzecz ale przecież można to pogodzić, mi osobiście nigdy szkoła, studnia czy teraz praca nie przeszkadzają w zajmowaniu się owadami.

Poza tym w tym wieku istnieje jeszcze coś takiego jak wakacje  :cool:  :cool:  :cool:

Autor:  Grzegorz Banasiak [ środa, 26 sie 2009, 11:48 ]
Tytuł: 

Hehe, no nie zakładam, że chce hodować pospolite ikarusy. Ja w jego wieku hodowałem masowo żałobniki i wypuszczałem setkami...
Swoim postem chciałem tylko przestrzec przed hodowlą chronionych, która może przynieść więcej szkody niż pożytku... poza tym jak sobie wyobrażasz 14-latka udającego się po pozwolenie na hodowlę gatunku chronionego ? No nie żartuj...
Jeśli chciał pozwolenie to znaczy, że chce hodować chronione.

Autor:  Piotr Glac [ środa, 26 sie 2009, 13:12 ]
Tytuł: 

Nie wyobrażam sobie 14 latka ubiegającego sie o pozwolenie - dlatego napisałem że jeżeli jego plany dotyczą gat. nie chronionego to niech hoduje ile chce

a może tak Kolega iguana55 napisze czegóż to populacje chciałby zwiększać?

Autor:  Witek Płachta [ poniedziałek, 21 lut 2011, 08:33 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Skoro już temat został odświeżony to chciałem zapytać co z połowem na terenach nie objętych żadną ochroną prawną, np. leśnych?  Czy trzeba mieć pozwolenie od leśniczego by tu i owdzie sobie w lesie pogrzebać, założyć wszelkiego rodzaju pułapki itp ???  Chodzi też o to że np. sprzętu do świecenia nie zaniesiemy  na plecach a wjazd autem do lasu zgodny z prawem nie jest.
Witek.

Autor:  Rafał Ruta [ poniedziałek, 21 lut 2011, 09:52 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Samo zbieranie w lesie nie wymaga zadnych uzgodnien - jak chodzisz na grzyby tez nie piszesz o pozwolenie do lesniczego (?). Pulapek nieselektywnych zgodnie z prawem praktycznie nie mozna stosowac bez szeregu pozwolen (m. in. dlatego, ze lowia sie gatunki chronione, na co nie mamy wplywu). Wjezdzac do lasu nie mozna, wiec tutaj trzeba rozmawiac z odpowiednim nadlesnictwem. Swiecenie tez warto uzgodnic z lesniczym, bo moze byc bardzo nieszczesliwy gdy niespodziewanie odglos agregatu zepsuje mu polowanie.

Autor:  Janusz S. [ poniedziałek, 21 lut 2011, 16:52 ]
Tytuł:  Re:

grzegorzb napisał(a):
Każdy nie zależnie gdzie pracuje musi mieć takie zezwolenie a właściwie zezwolenia. Reguluje to ustawa z dnia 16 kwietnia 2004r o ochronie przyrody. Oddzielne są zezwolenia na przetrzymywanie, oddzielne na zbieranie, czy wreszcie na swobodne wejście do rezerwatów czy parków narodowych. najlepiej jak napiszesz do właściwego terenowo urzędu wojewódzkiego lub skontaktuj się z pracownikami Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody. Jeśli będziesz wystepował o to sam za kazdą z decyzji zapłacisz 78 zł plus opłata za wniosek 5 zł. jeśli robi to placówka budżetowa np. państwowe muzeum wtedy jest zwolnione z opłat i płaci tylko 5 zl za wniosek. Jeśli mnie pamięc nie myli za wydawanie zezwoleń na zbiór owadów chronionych - czyli de facto na ich zabicie odpowiedzialny jest minister środowiska. Jeśli chodzi o owady martwe zgoda jest wydawana praktycznie od razu. Więcej jutro.

Legalne posiadanie zbioru ,w którym są gatunki "chronione" niezależnie,kiedy były złowione i w których częściach świata,sankcjo-
nuje decyzja Wojewody.Najlepiej przeczytać Ustawę,dotyczy wszystkich gatunków zwierząt chronionych,ich fragmentów i wytworzonych z nich wyrobów.Decyzja wydawana jest na wniosek zainteresowanego,w którym wymienia się gatunek i ewentualnie niezbędne szczegóły,np.dotyczące "wyrobów.Uiszcza się do wniosku stosowną opłatę w znaczkach skarbowych.

Autor:  Marek Hołowiński [ poniedziałek, 21 lut 2011, 18:07 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

W tym wątku prezentuję swoje:
viewtopic.php?f=40&t=10686

Autor:  Janusz S. [ poniedziałek, 21 lut 2011, 19:27 ]
Tytuł:  Re:

grzegorzb napisał(a):
Jak narazie zmierzchnica nie jest chroniona ale przez dwa lata groziło mi dwa lata i przepadek narządzi służących do popełnienia wykroczenia!!!!!!

Gatunki objęte ochroną ujęte są w rozporządzeniu Minista Środowiska,wydawanym na podstawie Ustawy.Obowiązuje aktualne rozporzędzenie z dnia 28 września 2004 r.We wcześniejszych były gatunki,które obecnie nie są chronione,np.Apatura sp.
P anceps wykreślona,nie jest trałym elementem polskiej lepidopterofauny.Motyle II pokolenia nie są w stanie przezimować i odlatują daleko na południe,gdzie powstaje kolejne pokolenie,którego osobniki wiosną przylatują ,by wydać II pokolenie.

Autor:  Marek Hołowiński [ poniedziałek, 21 lut 2011, 19:52 ]
Tytuł:  Re: Re:

Janusz S. napisał(a):
P anceps wykreślona,nie jest trałym elementem polskiej lepidopterofauny.Motyle II pokolenia nie są w stanie przezimować i odlatują daleko na południe,gdzie powstaje kolejne pokolenie,którego osobniki wiosną przylatują ,by wydać II pokolenie.

możesz podać pełną nazwę, bo nie łapię o jaki gatunek chodzi. Jedyne co mi przychodzi do głowy to Peridea anceps, ale ten gatunek nigdy nie był chroniony, a poza tym nie pasuje do dalszej treści cytatu.

Autor:  Janusz S. [ poniedziałek, 21 lut 2011, 20:12 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Rafał Ruta napisał(a):
Samo zbieranie w lesie nie wymaga zadnych uzgodnien - jak chodzisz na grzyby tez nie piszesz o pozwolenie do lesniczego (?). Pulapek nieselektywnych zgodnie z prawem praktycznie nie mozna stosowac bez szeregu pozwolen (m. in. dlatego, ze lowia sie gatunki chronione, na co nie mamy wplywu). Wjezdzac do lasu nie mozna, wiec tutaj trzeba rozmawiac z odpowiednim nadlesnictwem. Swiecenie tez warto uzgodnic z lesniczym, bo moze byc bardzo nieszczesliwy gdy niespodziewanie odglos agregatu zepsuje mu polowanie.

Nie do końca,np.w okreśie lęgowym ptaków objętych ochroną,wymienionych w rozporządzeniu Minista Środowiska wytyczane są strefy ochronne,sięgające do 500 m. od gniazda,nie są zazwyczaj oznakowane,wstęp do nich jest wykroczeniem.
Grzybobranie odbywa się po okresie lęgowym.Ponadto na temat ten nakładają się ustawy- o ochronie przyrody i ochonie gruntów
rolnych i leśnych.Świecenie w lesie należy uzgodnić,leśniczy w ramach obowiązków służbowych odpowiada za las.
Gdy leśniczy poluje,można być trafionym rykoszetem i kto będzie odpowiadał.

Autor:  Janusz S. [ poniedziałek, 21 lut 2011, 20:51 ]
Tytuł:  Re: Re:

Marek Hołowiński napisał(a):
Janusz S. napisał(a):
P anceps wykreślona,nie jest trałym elementem polskiej lepidopterofauny.Motyle II pokolenia nie są w stanie przezimować i odlatują daleko na południe,gdzie powstaje kolejne pokolenie,którego osobniki wiosną przylatują ,by wydać II pokolenie.

możesz podać pełną nazwę, bo nie łapię o jaki gatunek chodzi. Jedyne co mi przychodzi do głowy to Peridea anceps, ale ten gatunek nigdy nie był chroniony, a poza tym nie pasuje do dalszej treści cytatu.

Naturalnie moja pomyłka,w nawiązaniu do tematu -A.atropos/L/

Autor:  Witas [ poniedziałek, 21 lut 2011, 22:19 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Temat był wałkowany:
viewtopic.php?f=40&t=12770
i tu
viewtopic.php?f=40&t=12914

Autor:  clos [ czwartek, 28 kwi 2011, 16:47 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Ja mam pytanie ile mniej więcej czasu zajmuje oczekiwanie na pozwolenie na połów owadów do pułapek nieselektywnych? Czy jest to kwestia raczej tygodni czy miesięcy? Rozumiem, że wniosek musiałbym złożyć do ministra?

Autor:  jon [ poniedziałek, 2 maja 2011, 11:40 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Załatwiłem sobie zezwolenie na odłowy nocne na ekran na terenie całego nadleśnictwa Świdnica na 2 lata z możliwością wjazdu do lasu określonym samochodem. Wniosek złożyłem przed Wielkanocą. Dziś dostałem pocztą identyfikator. W przypadku lokalnych pozwoleń tak to wygląda.

Autor:  clos [ środa, 4 maja 2011, 12:23 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Dzięki za odpowiedz. W takim razie spiesze złożyć wniosek.

Autor:  tempelik [ niedziela, 21 sie 2011, 17:23 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Czy mógłby ktoś opisać ten wniosek, co powinno się znaleźć w nim, jakie informacje?
Wdzięczne będę również za skan takiego pisma...

Autor:  Tomasz G. [ niedziela, 21 sie 2011, 17:30 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

To wszędzie gdzie będę chciał poświecić, albo założyć pułapkę nieselektywną, mam ubiegać się o zezwolenie??
Chyba, że dalej mowa o terenach chronionym?

Autor:  tempelik [ niedziela, 21 sie 2011, 17:49 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Na to wygląda. Ale w lesie, jest to jakoś normalniejsze, że potrzeba zezwolenie, bo tak czy owak światło jest w nocy zanieczyszczeniem i przeszkadza zwierzakom ;)

Autor:  Tomasz G. [ niedziela, 21 sie 2011, 19:48 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Ajaj, ślepy jestem. Nie zauważyłem posta Rafała Ruty, dopiero teraz przeczytałem.
Kipska sprawa, pewnie sporo zależy na jakiego leśniczego się trafi :D.

Autor:  tempelik [ niedziela, 21 sie 2011, 20:32 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Albo kogo ze straży leśnej  :wink:  W sumie chyba lepiej nie ryzykować mandatu :D
No właśnie jak by to pisemko miało wyglądać??

Autor:  clos [ piątek, 2 wrz 2011, 10:36 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Więc tak, zaszły ostatnimi czasy pewne zmiany w prawie. Teraz wydawaniem takich zezwolen zajmuje się GDOŚ. Mają na to 30 dni od momentu złożenia wniosku. W załaczniku zamieszczam wzór takiego wniosku.

Załączniki:
wniosek_zezwolenie.doc [64.5 KiB]
Pobrane 79 razy

Autor:  Witas [ piątek, 2 wrz 2011, 10:50 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Zmiany zaszły na pewno. Na gorsze.
Ostatnio chciałem być uprzejmy i zgłosiłem leśniczemu, że będę łapał na światło w lesie. Teren ogólnie dostępny, parking leśny na uboczu, w górach. I wała, usłyszałem, że nie mam zezwolenia na łapanie owadów... więc mi nie wolno łapać. Jeżeli wprowadzono jakąś nowelizację, to kiedy?
A swoją drogą w owym wniosku nie do przebrnięcia jest pkt 4 "Nazwa gatunku lub gatunków, których będą dotyczyć działania, w języku łacińskim i polskim, jeżeli polska nazwa istnieje" Tu umarł w butach... przerabiałem to rok temu. Skończyło się na skopiowaniu ponad 500  :!: gat zwójek i wysłaniu tego. Co sobie pomyśleli w Parkach Narodowych? Ciekawe...

Autor:  Jacek Kurzawa [ piątek, 2 wrz 2011, 11:29 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Witas napisał(a):
usłyszałem, że nie mam zezwolenia na łapanie owadów... więc mi nie wolno łapać.

Jakiego zezwolenia na odłów owadów?  :shock:  :shock:  :shock:  :shock:  Czy to był normalny człowiek?

Przepraszam, ale czy informowanie lesniczego nie było tylko wielką grzecznością, żeby ten lesnik wiedział, kto mu nocy po lesie jeździ (chodzi, świeci itp.) a ten biedak zrozumiał błędnie, że ktoś pyta go jakieś pozwolenie. Ten się nadął, poczuł ważny i wypalił, że ON NIE ZEZWALA.  :lol:  :lol:  :lol:  :lol: Jak za komuny - jak czegoś nie wiadmo do końca, to nie wolno.

Przecież nie ma zadnego zakazu poruszania się po lesie w dzień i w nocy, jak również nie ma żadnego zakazu odławiania owadów.  (to skierowane jest do leśników i ochroniarzy, ktorzy jeszcze tego nie wiedzą!!!!!!!!!) Również nie ma zakazu świecenia żarowkami w lesie. W czym tkwi problem?

Czy sa jakies podstawy prawne do tego, by nocne świecenie mogło byc uznane jako naruszenie jakiegoś przepisu, jesli tak to jakiego?

Moje pytanie dotyczy odlowu owadow, poruszania się, świecenia POZA REZERWATAMI I obszarami chronionymi (bo wyglada na to, że na taki przypadek zeszla dyskusja).

Czytając niektóre posty mozna odnieść wrażenie że COŚ a nawet wiele zależy od leśniczego, tymczasem wydaje mi się że nic w tym przypadku od niego nie zależy, bo nie ma przepisu na ktory lesnik móglby się powołać.

Trzeba jasno pisać że owady WOLNO zbierać, po lesie WOLNO chodzić.

(i nie piszcie o wjeździe samochodem, bo tego nie wolno, ani o paleniu ognisk, ani o tym, ze nie wolno odlawiać gat. chronioych, bo to jest dla wszystkich jasne).

Autor:  Witas [ piątek, 2 wrz 2011, 11:46 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Jacek Kurzawa napisał(a):
Przecież nie ma zadnego zakazu poruszania się po lesie w dzień i w nocy, jak również nie ma żadnego zakazu odławiania owadów.  (to skierowane jest do leśników i ochroniarzy, ktorzy jeszcze tego nie wiedzą!!!!!!!!!) Również nie ma zakazu świecenia żarowkami w lesie. W czym tkwi problem?
Problem to mogę mieć, jak przyjedzie straż leśna lub policja... bo leśniczy stwierdził, że mu kradnę drewno.
Zrobią mi kipisz i znając życie zapłacę za palenie ognia w lesie... bo sucho (a ja lubię dymka puścić przy ekranie).
A co do poruszania się po nocy w lesie... jest kłusownictwo, dewizówki...
Daj człowieka, a paragraf się znajdzie ...

Pomijam kwestie prawne, ale powoli robi się coraz większy cyrk. Jedynie nad Nidą ludziska w okolicy wiedzą, że "wywołujemy duchy" i tam jest święty spokój. No ale tam to mogę jedynie ogórki z pola...

Autor:  Jacek Kurzawa [ piątek, 2 wrz 2011, 11:51 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

No tak, rację przyznać trzeba, że głupota ludzka granic nie ma. Lepiej więc zabiezpieczać się prewencyjnie PRZED GŁUPOTĄ (służb) ale nie ze względu na jakieś istniejące przepisy prawa. O to mi chodziło w poście. . Nieuważny czytelnik może odnieść wrażenie że coś jest zakazane, skoro się ludzie pytają o pozwolenie.

Niestety, jest znacznie gorzej....

PS. Tą domniemaną kradzież drewna trzeba udowodnić, W ogóle uważam że trzeba mieć dobrego znajomego adwokata i znać przepisy prawa lepiej od tych, którzy nam coś zarzucają.

Autor:  grzegorzb [ piątek, 2 wrz 2011, 12:31 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Jacku problem jest myslę że troche inny - jeśli ktoś jest pozbawiony kultury i wchodzi z butami "bo pozwala mu na to prawo" to niech się potem nie dziwi.
Podam Ci przykład - kiedyś razem z Witkiem mieliśmy chrapkę na świecenie w pewnym miejscu w Puszczy Augustowskiej - naszym marzeniem bylo zaświecić z drogi lesnej - poszyliśmy do leśniczego - po kilkuminutowej rozmowie sam zaproponował żebyśmy sobie wjechali dalej za szlaban bo tam bedzie ciekawiej - tylko żebyśmy go za sobą zamknęli i rano podjechali na leśniczówkę pokazać co latało. W nocy i tak przyjechał zobaczyć co robimy - bo było nie było bylismy obcy a facet widział nas pierwszy raz w życiu. I przykład zgoła odmienny - kolega, który sam łapie wracając z obchodu widzi wieczorem na parkingu w środku lasu pusty samochód na obcych numerach z włozoną za szybę nalepką LP- jest już wieczór - zadzwonił na policję ustalanie czyj samochód co tu robi - okazało się że to byli też entomolodzy - skończylo sie nieprzyjemną pyskówką.

Autor:  clos [ piątek, 2 wrz 2011, 12:35 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Zakazane jest pochwycanie, przenoszenie oraz zabijanie zwierząt objętych ochroną gatunkową - ustawa o ochropnie przyrody z 16 kwietnia 2004- nie wiem który artykuł. Samo świecenie nie jest przestepstwem oczywiscie, natomiast jesli chodzi juz o pułapke, która wygląda dość charakterystycznie, to juz sprawa ma się nieco inaczej. Jak napisałem w pierwszym zdaniu konkretnych gatunków po prostu nie wolno chwytac i tyle. Nie wiem czy wśród owadów nocnych, lecacych do światła sa chonione, jesli natomiast znajdzie się taki jeden (podejrzewam że się znajdzie) to wymagane jest pozwolenie na taka pułapke z racji tego, że jest to pułapka nieselektywna i owad chroniony jest narazony na wpadnięcie w nią.

Leśniczy nie ma nic do gadania w kwestii pozwolenia, ma do gadania w kwestii egzekwowania nieprzestrzegania prawa. Dziekuje.

Autor:  Jacek Kurzawa [ piątek, 2 wrz 2011, 12:36 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Piszesz o takich przypadkach, w których jest "brak kultury" lub podszywanie się pod sluzby (jakies nalepki, symulacja).
To jasne, ze wtedy moze byc roznie.

Natomiast warto pokreślic, ze do lasu wolno wejść, owady wolno łowić i nie jest to zabronione, jak to Witasowi oznjamił lesnik zakzując świecenia. Zwyczajnie działał poza prawem - leśnik oczywiście.

Nie mieszajmy do dyskusji gat chronionych.

Z kolei używanie pułapek nieselektywnych to odrębna sprawa.
Jesli gat chroniony przyleci do światła ale nie zostanie odłowiony to nie ma naruszenia przepisu.

Autor:  clos [ piątek, 2 wrz 2011, 12:48 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Wydaje mi się, że w przypadku jakichkolwiek pułapek nieselektynych wymagane jest pozwolenie. Nie powiem na pewno, ale obstawiam że w przypadku kontaktu z leśnikiem mamy mało szans na wygraną. Inna kwestia to spotkanie leśnika w lesie podczas takiego procederu :) Ponoć jest ich na tyle mało i mają na tyle duzo obowiązkow papierkowych, że cięzko jest jakiegoś spotkac w terenie ;)

Autor:  Jacek Kurzawa [ piątek, 2 wrz 2011, 12:53 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Czy pułapką nieselektywną jest ekran z żarówką?

Czy jest jakaś definicja prawna pułapki nieselektywnej?

Czy pułapka nieselektywna to jest taka pułapka, która owada łowi i zabija przez co może być zagrożeniem dla gatunkow objętych ochroną? Sam ekran i możliwość zaobserwowania przy nim gatunku chronionego nie jest naruszeniem Ustawy o ochrnie przyrody ani chyba żadnego przepisu?

Autor:  Grzegorz Banasiak [ piątek, 2 wrz 2011, 13:16 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

clos napisał(a):
Wydaje mi się, że w przypadku jakichkolwiek pułapek nieselektynych wymagane jest pozwolenie. Nie powiem na pewno, ale obstawiam że w przypadku kontaktu z leśnikiem mamy mało szans na wygraną. Inna kwestia to spotkanie leśnika w lesie podczas takiego procederu :) Ponoć jest ich na tyle mało i mają na tyle duzo obowiązkow papierkowych, że cięzko jest jakiegoś spotkac w terenie ;)

Nie demonizuj, leśnicy wiedzą po co się łowi owady i rozumieją te kwestie. Jak jesteś miły dla leśnika to on jest miły dla Ciebie.

Autor:  grzegorzb [ piątek, 2 wrz 2011, 13:20 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Jacek Kurzawa napisał(a):
Jesli gat chroniony przyleci do światła ale nie zostanie odłowiony to nie ma naruszenia przepisu.

niestety zgodnie z art 54 ust 1 pkt  4 naszej kochanej ustawy zabronione jest używanie sztucznych źródeł światła - choć w tym wypadku źródłem jest agregat czy akumulator a nie żarówka - ot taka kolejna bzdura ustawowa -
clos napisał(a):
Ponoć jest ich na tyle mało i mają na tyle duzo obowiązkow papierkowych, że cięzko jest jakiegoś spotkac w terenie

no i tej wersji się trzymaj - tylko się nie zdziw, którego razu 8)
Jacek Kurzawa napisał(a):
Czy pułapką nieselektywną jest ekran z żarówką?
z punktu widzenia ustawodawcy tak - toż to przeciez "urządzenie oślepiające".
a inne Jacku? pułapki malajskie, barberówki itp.
Jacek Kurzawa napisał(a):
Sam ekran i możliwość zaobserwowania przy nim gatunku chronionego nie jest naruszeniem Ustawy o ochrnie przyrody ani chyba żadnego przepisu?

to już obawiam się ze zalezy od składu sędziowskiego  :mrgreen:  :mrgreen:

Autor:  Witas [ piątek, 2 wrz 2011, 14:30 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Jacek Kurzawa napisał(a):
Natomiast warto pokreślic, ze do lasu wolno wejść, owady wolno łowić i nie jest to zabronione
ten temat już był wałkowany. Problem polega na tym, że nie zgłaszając leśniczemu nocnego pobytu w lesie narażamy Go na nocną wycieczkę, bo musi sprawdzić co się u niego dzieje. Ma zgłoszenie, ze coś się dzieje i MUSI to sprawdzić. Jak kogoś wyrywa się z wyra w środku nocy, ma prawo się wkurzyć.
To tyle ode mnie. Reszta to bicie piany bez sensu.

A jeśli chodzi o gatunki naturowe, zagrożone... Tam jest sajgon nie do przebrnięcia. Jeszcze zostają obszary Natura 2000 i płoszenie agregatem gatunków tam chronionych... To jest dopiero pole do popisu dla eurokołchozu o nieograniczonych możliwościach represji i zakazów.

Autor:  Damian Bruder [ piątek, 2 wrz 2011, 15:23 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Ja niedawno byłem na miesięcznej praktyce w Nadleśnictwie Nowa Sól, gdzie z kolei przydzielono mnie do leśnictwa. Pana leśniczego znałem już wcześniej, bo i za czasów technikum leśnego, byłem u Niego na dwutygodniowej praktyce. Rozmawiałem z nim na temat moich ewentualnych przyszłych połowów entomologicznych, na terenie "jego" leśnictwa, oraz wjazdu do lasu samochodem ( agregat i inny potrzebny sprzęt do połowów ). Leśniczy oświadczył mi, że bez problemu mogę sobie wjechać gdzie chcę i nie będę miał problemów, czy to z podleśniczym, czy też strażą leśną. A jeśli będzie chciał mi towarzyszyć przy połowach nocnych to będzie mi bardzo miło.Pan leśniczy jest również zainteresowany przyszłymi wynikami połowów itd. A jeśli chodzi o połowy za dnia, to nawet nie było co dyskutować, bo rzecz to normalna dla niego; nie nie zajmuje się owadami  :wink: .Wydaje mi się, że można się dogadać w wielu kwestiach, np. gdy chciałoby się prowadzić odłowy motyli czy też chrząszczy na terenie danego nadleśnictwa, a wyniki posłużyły by do powstania świetnej publikacji z badanego terenu, czy też inżynierki, magisterki i innych. Wystarczy to wcześniej zgłosić i zapowiedzieć, że powstała publikacja ( kopia ), trafi również do nadleśnictwa.
pozdrawiam

Autor:  wojtas [ sobota, 3 wrz 2011, 12:27 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Jacku ale ustawa o lasach zabrania hałasowania w lesie.
Jak wiadomo agregat nie jest cichy. Nie ma wprawdzie napisane ile decybeli jest dopuszczalne ale zawsze można się przyczepić nawet jeśli ktoś ma bardzo cichy sprzęt. Dodatkowo dochodzi zagrożenie pożarowe za co można już ładnie zapłacić. Jak wiadomo agregat jest na paliwo i wydaje ciepło więc żadne tłumaczenia nie pomogły by uniknąć nieprzyjemności.
Tyle ode mnie jako leśnika.
pozdrawiam Wojtek.

Autor:  Jacek Kurzawa [ sobota, 3 wrz 2011, 12:34 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

I tu masz całkowicie rację! Dlatego pytałem o konkretne przepisy, na które można się powołać. "Stwarzanie zagrożenia pożarowego" w lesie i "hałasowanie nocą" już pewnie pochodzi pod jakieś przepisy. Jakie konkretnie regulacje prawne obsługują ten zakres zdarzeń?

pozdrawiam!

Autor:  wojtas [ sobota, 3 wrz 2011, 15:42 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Ustawa o lasach Art. 30 ust. 1 pkt 14 i ust 3.

Autor:  Tomasz Mokrzycki [ sobota, 3 wrz 2011, 17:45 ]
Tytuł:  Re: Zezwolenie na połów

Hej

Leśnicy są gospodarzami terenu i powinni wiedzieć, kto i co będzie u nich robił. Inną kwestią jest podejście do odłowów, czy też obserwacji owadów. A te w poszczególnych nadleśnictwach potrafi się znacznie różnić. W tym roku byłem ze studentami z Sekcji Entomologicznej w Pińczowie. Chcieliśmy zobaczyć, w jakim stanie znajdują się Górki Pińczowskie (niestety zarastają) i jaki ma to wpływ na gatunki kserotermiczne. Przy okazji chcieliśmy też zobaczyć drzewostany Nadleśnictwa. W tym celu zameldowaliśmy się w w.w. instytucji i przyznam się, że nie pamiętam, aby kiedykolwiek nas tak potraktowano. Zacząłem się zastanawiać, czy nie oblałem na zajęciach syna - córkę któregoś z pracowników :mrgreen: Nadleśnictwa. Mam tylko nadzieję, że to będzie niechlubny wyjątek. Większość leśników jest bardzo pozytywnie nastawiona. Może oczywiście się zdarzyć, że poproszą nas o wyniki badań, odłowów itp, co jest zupełnie zrozumiałe. I jeżeli mogą być pewne problemy - to z wjazdem pojazdami mechanicznymi do lasu.

Pozdrawiam

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/