Forum Entomologiczne - Chrząszcze i Motyle Polski - strona główna

Polskie Forum Entomologiczne

PFEnt. - http://www.entomo.pl/forum/
Teraz jest wtorek, 12 gru 2017, 01:31

Strefa czasowa: UTC + 1




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|     Prosimy o podawanie miejsca i daty obserwacji. To przyśpieszy oznaczenie i ułatwi dyskusję.     |
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Bańki szklane, środki chemiczne
PostNapisane: czwartek, 16 wrz 2004, 16:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 mar 2004, 14:10
Posty: 547
Lokalizacja: Białowieża
UTM: FD94
Specjalność:
do czego dokładnie służą bańki szklane zaprezentowane w ofercie entomonu?

http://www.entomon.pl/products.php?cati ... ent=-1&b=0


Share on FacebookShare on TwitterShare on Google+
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Banki do ...
PostNapisane: czwartek, 16 wrz 2004, 17:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 19:35
Posty: 6416
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
poziom: zaawansowany
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyka, informatyka, makrofotografia.
Tam jest napisane:

Do napełnienia środkiem dezynsekcyjnym, ....

Gabloty muszą być ułożone poziomo. To stary sposób, nie wiem, czy jeszcze używany. W dzisiejszych czasach jest przecież tyle chemii, która skutecznie niszczy robactwo...


Ostatnio edytowano czwartek, 16 wrz 2004, 17:45 przez Jacek Kurzawa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 16 wrz 2004, 17:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 25 mar 2004, 15:15
Posty: 782
Lokalizacja: Nowa Sól/Poznań
UTM: WT43
Specjalność:
Najczęściej stosuje się je w gablotach ,które są często otwierane.Daje się małą ilość chloromoru umieszczoną w szklanej bańce ,przypiętej do dna pudła czy gabloty.Zbiorniki te natomiast trzeba często napełniać bo chloromór szybko się ulatnia.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 16 wrz 2004, 18:59 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 5 lut 2004, 02:00
Posty: 1910
Lokalizacja: Palearktyka
Specjalność:
Damian napisał(a):
Najczęściej stosuje się je w gablotach ,które są często otwierane.Daje się małą ilość chloromoru umieszczoną w szklanej bańce ,przypiętej do dna pudła czy gabloty.Zbiorniki te natomiast trzeba często napełniać bo chloromór szybko się ulatnia.
Pozdrawiam


Mógłbyś napisać, co to jest "chloromór"? Jakem biochemik, w życiu nie słyszałem tej nazwy...
Tradycyjnie w te bańki pakuje się p-dichlorobenzen, ale w zbiorach trzymanych w domu bym tego nie polecał. Osobiście (chyba już o tym pisałem) od czasu do czasu (raz na rok) pryskam wnętrze szafy z gablotami Rajdem, jak gabloty stoją luzem na półce to samą półkę i ścianę za nią; w ten sposób przez trzy lata mojej niobecności stały sobie zbiory w domu i nic nie ruszyło nawet jednego okazu (przynajmniej z tego, co widać po wierzchu).

pozdrawiam,
Paweł


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 16 wrz 2004, 20:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 25 mar 2004, 15:15
Posty: 782
Lokalizacja: Nowa Sól/Poznań
UTM: WT43
Specjalność:
Chloromór to inaczej  (paradwuchlorobenzen).
Przepraszam ,że nie napisałem wcześniej drugiej nazwy.Możliwe ,że jest troszke stara bo widnieje w książce Niesłowskiego ,:"Praktyczne Wskazówki......."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 16 wrz 2004, 23:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 25 lip 2004, 14:08
Posty: 427
Lokalizacja: Białowieża/Cegłów
Specjalność:
Witajcie !!!

Mam pytanie co do p-dichlorobenzenu, bo słyszałem, że jest problem dostania go w Polsce?
Czy to prawda? Chciałbym, abyście podali jakieś konkretne namiary do kupna tego średka i sprawę cenową także....

pozdrowienia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 wrz 2004, 09:04 
ano a moze w POCHU w Gliwicach???
sam jestem ciekawy w kazdym razie gdyby mozna bylo dostac w POCHU a wymagane by bylo posiadanie dzialalnosci gospodarczej do zakupu to plecam sie wszystkim fakture wklepie w koszty a odczynniki rozdziele :)))
pozdrawiam


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Banki do ...
PostNapisane: piątek, 17 wrz 2004, 10:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 mar 2004, 14:10
Posty: 547
Lokalizacja: Białowieża
UTM: FD94
Specjalność:
Wiem, ze jest napisane, ale nie mogłem wyobrazić sobie, gdzie się nimi dezynfekuje i w jaki sposób.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 wrz 2004, 13:41 
HMMMM SPRAWDZILEM W POCHU NIE MA  P - DICHLOROBENZENU ALE JEST 1,2-DICHLOROBENZEN Pytanie dio Biochemika :) czy to to samo??????
pozdrowka


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 wrz 2004, 14:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 25 lip 2004, 14:08
Posty: 427
Lokalizacja: Białowieża/Cegłów
Specjalność:
To jakby się okazało, że to to samo, to ja się na to piszę....
Przemku napisałem Ci co i jak na privie.
pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 wrz 2004, 14:47 
Ok :0


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 17 wrz 2004, 17:18 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 16 lut 2004, 14:37
Posty: 306
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność:
Przemek napisał(a):
HMMMM SPRAWDZILEM W POCHU NIE MA  P - DICHLOROBENZENU ALE JEST 1,2-DICHLOROBENZEN Pytanie dio Biochemika :) czy to to samo??????
pozdrowka


1,2-dwuchlorobenzen to jest orto-, a nie para-dwuchlorobenzen. Ten ostatni powinien być 1,4-itd. Nie mam pojęcia, czy izomer orto ma tu zastosowanie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 18 wrz 2004, 11:14 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 5 lut 2004, 02:00
Posty: 1910
Lokalizacja: Palearktyka
Specjalność:
Marek Wełnicki napisał(a):
1,2-dwuchlorobenzen to jest orto-, a nie para-dwuchlorobenzen. Ten ostatni powinien być 1,4-itd. Nie mam pojęcia, czy izomer orto ma tu zastosowanie.


Z trzech izomerów dwuchlorobenzenu tylko para- jest ciałem stałym, orto- i meta- są ciekłe w warunkach pokojowych. Gdzie u nas kupić nie mam pojęcia, faktycznie POCh ma w ofercie tylko izomer orto-. Od lat tego nie używam (naprawdę w domu mocno odradzam).
Paweł


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 18 wrz 2004, 14:52 
No wlasnie wiec czym dezynfekujecie ??????gabloty rzecz jasna :0


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 18 wrz 2004, 18:30 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 16 lut 2004, 14:37
Posty: 306
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność:
Przemek napisał(a):
No wlasnie wiec czym dezynfekujecie ??????gabloty rzecz jasna :0


Czytałem kiedyś w jakiejś niemieckiej książce o chrząszczach, że moża stosować lindan (sześciochlorocykloheksan). Jest to dość znany insektycyd stosowany w ogrodnictwie (musi być chyba izomer gamma). Według autorów opisu wystarczyło roztworem zawierającym 100-200 mg nasączyć kawałek bibuły i włożyć do gabloty. Lindan ma sublimować i osiadać na wszystkim wokół zabezpieczając gablotę na kilka lat. Czy to działa - nie wiem, nigdy nie stosowałem, nie znam też nikogo, kto ma z tym doświadczenie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 19 wrz 2004, 10:56 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 5 lut 2004, 02:00
Posty: 1910
Lokalizacja: Palearktyka
Specjalność:
Marek Wełnicki napisał(a):
Przemek napisał(a):
No wlasnie wiec czym dezynfekujecie ??????gabloty rzecz jasna :0


Czytałem kiedyś w jakiejś niemieckiej książce o chrząszczach, że moża stosować lindan (sześciochlorocykloheksan). Jest to dość znany insektycyd stosowany w ogrodnictwie


Od lindanu w ogrodnictwie powoli się odchodzi, z tego powodu, że jest nie tylko silnie toksyczny dla pszczół, ale też dla ...roślin. Poza tym w określonych warunkach lindan może przetrwać w glebie kilkanaście lat. Ma też nieprzyjemną właściwość akumulowania się w mleku karmiących matek, jeśli są one narażone na kontakt z tym cholerstwem. Koszty produkcji też w niektórych krajach stały się za wysokie, bo wykazano, że techniczny lindan jest zanieczyszczony jeszcze bardziej toksycznymi związkami i np. Niemcy zabraniają u siebie sprzedaży produktu o czystości technicznej, co pociąga za sobą kosztowne dodatkowe oczyszczanie.

W domu używanie lindanu w gablotach może się skończyć uszkodzeniem wątroby, nerek i układu nerwowego wszystkich domowników, i skutecznym wytruciem rybek akwariowych, które są szczególnie wrażliwe (lindan był używany nie tylko jako insektycyd ale też do trucia gryzoni - jest toksyczny dla kręgowców). Pięknie się wchłania przez płuca (p-dwuchlorobenzen zresztą też...).

pozdrawiam,
Paweł


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 20 wrz 2004, 07:52 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 16 lut 2004, 14:37
Posty: 306
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność:
Pawel Jaloszynski napisał(a):
W domu używanie lindanu w gablotach może się skończyć uszkodzeniem wątroby, nerek i układu nerwowego wszystkich domowników, i skutecznym wytruciem rybek akwariowych, które są szczególnie wrażliwe (lindan był używany nie tylko jako insektycyd ale też do trucia gryzoni - jest toksyczny dla kręgowców). Pięknie się wchłania przez płuca (p-dwuchlorobenzen zresztą też...).


W zasadzie podobne ostrzeżenia można napisać o każdym insektycydzie, który mógłby mieć zastosowanie do gablot. Trudno chyba na dzień dzisiejszy znaleźć środek, który by załatwił szkodnika bardzo szybko (zanim dobierze się do okazów) - najlepiej jeszcze w stadium jaja, a nie był toksyczny dla ludzi (czy rybek). Może najlepszym wyjściem jest szczelna gablota i częsta kontrola zbiorów? Z drugiej strony, ze szczelnej gabloty (jeśli nie jest w kółko otwierana) substancja chroniąca może tak powoli wydostawać się na zewnątrz, że jej stężenie w otoczeniu zawsze będzie bardzo niskie. A w sumie to chyba myślimy o tak poważnym chemicznym zabezpieczeniu głównie tych zbiorów, które mają długo leżeć nieużywane i nieotwierane.
Inne podejście - to środki odstraszające (nie zabijające) - nie znam tu konkretnych propozycji, podobno są środki oparte o pachnące składniki roślinne (lawenda, czy jakieś inne).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 20 wrz 2004, 07:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 3 lut 2004, 07:15
Posty: 1395
Lokalizacja: Poznań
Specjalność:
Marek Wełnicki napisał(a):
Inne podejście - to środki odstraszające (nie zabijające) - nie znam tu konkretnych propozycji, podobno są środki oparte o pachnące składniki roślinne (lawenda, czy jakieś inne).


Zgadza się ja też słyszałem iż w domu lepiej stosować środki odstraszające, połączone z częstym zaglądaniem do zbioru powinny wystarczyć. Ja z odstraszających słyszałem rzeczywiście o lawendzie, a także o bagnie zwyczajnym i kamforze, Muzeum w Krakowie stosowało w swoim zbiorze kamfore, nie wiem czy dalej jej używają.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 20 wrz 2004, 08:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 lut 2004, 13:36
Posty: 931
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność:
bagno zwyczajne jest gatunkiem objętym ochroną - wiec raczej nie polecam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 20 wrz 2004, 08:53 
a przy okazji bagna zwyczajnego nie wiem czy nie jest bardziej toksyczne od lindanu, zwlaszcza dla kregowcow ( mam doswiadczenia w leczeniu kotow przebywajacych w szafie gdzie wlasciciel wylozyl wlasnie bagno....zresta literatura fachowa to potwierdza....
chyba najlepiej czesto przegladac...i ewentualnie wymrazac nowe okazy z wymiany w minus 20 C


Góra
  
 
 Tytuł: środki kontaktowe
PostNapisane: poniedziałek, 20 wrz 2004, 13:21 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 24 sie 2004, 13:50
Posty: 3104
Lokalizacja: Łódź
Specjalność:
Miałem kiedyś problem z gryzkami, na długi czas i radykalnie dało się to rozwiązać poprzez środki kontaktowe. Ja zastosowałem Coopex, przez długi czas ginęło wszystko co pojawiło się na posmarowanej powierzchni. Jest to środek do stosowania jako zawiesina, ja smarowałem piankę, gabloty i wnętrze szaf. Na wiele lat miałem spokój, ale gabloty mam szczelne :) Czasami ponawiam smarowanie szaf lub gablot (używam tacek!) od środka. Z tego co wiem raczej bezpieczny. Inny jaki mi polecono to Ficam (?).
Nie starałem się dowiedzieć jaki mają skład, opinia osoby polecającej o ich bezpieczeństwie mnie wystarczyła.

Jacek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 20 wrz 2004, 14:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 25 lip 2004, 14:08
Posty: 427
Lokalizacja: Białowieża/Cegłów
Specjalność:
Zdaję sobie sprawę, że bagno zwyczajne jest chronione, ale chciałem spróbować i zrobiłem to na próbę.  Efekt, już mówię: bagno daje zapach i odstrasza, ale na pewno nie tak jak naftalina lub p-dwuchlorobenzen, który zabija wszelkie robactwo. Dlatego odradzam stosowania bagna zwyczajnego z dwóch powodów, po pierwsze nie daje długotrwałej ochrony (szybko wietrzeje), a po drugie jest przecież rośliną chronioną i nie ma sensu jej niszczyć, dla krótkotrwałego działania. Ja spróbowałem, zdaję sobie z tego sprawę, ale chcę przestrzec przed tym innych, którzy mieliby taki zamiar lub mają, po przeczytaniu wcześniejszych postów!!!!
Pozdrawiam
rp

P.S. Co do lawendy, to nie wiem, ale wiem, że np. pszczoły tego zapachu nie lubią i po posmarowaniu twarzy lub dłoni nie żądlą w te miejsca, po prostu odlatują....:). Proszę liczyć się z tym, że wyjątki się zdarzają..... Co do owadów można by kiedyś spróbować......:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 21 wrz 2004, 13:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 mar 2004, 14:10
Posty: 547
Lokalizacja: Białowieża
UTM: FD94
Specjalność:
Białowieski sposób na mole: trawka żubrówba Hierochle odoratam i już. Nie wiem, czy to się sprawdza co do kolekcji owadzich.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 21 wrz 2004, 13:53 
Offline

Dołączył(a): środa, 4 lut 2004, 14:19
Posty: 27
Lokalizacja: warszawa
Specjalność:
Witam. Ostatnio zakupiłem w ENTOMONIe tabletki dezynsekcyjne INVENT, smierdzi to naftaliną czy czymś w tym guście, ale działa wyśmienicie. Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 21 wrz 2004, 14:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 25 lip 2004, 14:08
Posty: 427
Lokalizacja: Białowieża/Cegłów
Specjalność:
Jak dobrze pamiętam, to Turówka wonna (czyli słynna trawka żubrówka) jest chroniona, a czy daje odpowiedni efekt w zbiorach owadzich....? Sądzę, że nie bo w gablotach raczej mole nie latają, tylko jakieś inne robactwo czasami jest, a trawkę żubrówkę niektórzy wsadzają raczej do szaf z ubraniami, no i.....do czegoś mocniejszego????:)
Wydaje mi się, że lepiej dać jakąć porządną chemię typy naftaliny.... i mieć święty spokój.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 21 wrz 2004, 15:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 23:27
Posty: 3792
Lokalizacja: Skierniewice
UTM: DC45
poziom: zaawansowany
Specjalność:
Trawkę trzeba (podobno, tak mi mówił białowieski "tubylec" kasując mnie za parking i przy okazji wciskając trawkę) włożyć pod prześcieradło przed nocą. Ponoć męskie możliwości znacznie po tym wzrastają. Nie sprawdzałem, ale na starość, kto wie - może sprawdzę.
A wracając do ochrony zbiorów, ja robię to za pomocą środka w areozolu łatwo dostępnego w każdym sklepie za ok. 5 zł. "HIT Insect Killer" Sama nazwa mówi za siebie. Najlepiej pierwsze użycie zrobić tak: na kawałek tekturki prysnąć z bliska i nabitą na szpilkę wpiąć do gabloty. Powtarzać co 2 tygodnie przez 2 miesiące. Ma to na celu pozbycie się ewentualnych szkodników w różnych stadiach rozwoju, które już się w gablotach zadomowiły. To czy szkodniki były, łatwo poznamy po trupach leżących na dnie gabloty po kilku godzinach. Następnie wystarcza spryskiwanie wnętrza szafy co 1/2 roku. Należy też pamiętać o "kwarantannie" okazów otrzymanych z zewnątrz, z którymi zwykle przywlekamy szkodniki. Składu chemicznego tego środka nie czytałem, a nie mam go pod ręką, żeby podać, jeśli ktoś będzie zainteresowany mogę przepisać z opakowania.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 21 wrz 2004, 17:31 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 lut 2004, 14:19
Posty: 313
Lokalizacja: Kluczbork
Specjalność:
Widzę, że poruszane są to dwa odrębne tematy, z pozoru tylko identyczne.
1. Dezynfekcja zainfekowanego zbioru
2. Zabezpieczenie zbioru przed szkodnikami.

ad 1. Jest wiele metod i wiele z nich zostało poruszone przez przedmówców niektóre dość nowatorskie :))
Ja stosuję po prostu opary octanu (pod warunkiem, ze w gablocie nie ma elementów rozpuszczalnych przez octan np. styropian).  W muzeach często stosuje się termiczne traktowanie zbioru w specjalnych szafach.

ad 2. Ja stosuję od prawie 20 lat kamforę. Próby wątrobowe mam w normie (w odróżnieniu od użytkowników paradichlorobenzenu) a w tym okresie w moich gablotach spotkałem nie więcej niż kilka Anthrenus'ów i to raczej zawleczonych z nowym okazem. A poza tym raczej przyjemnie pachnie. Zaznaczam, że nie jestem jeszcze uzależniony od kamfory :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 21 wrz 2004, 18:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 25 lip 2004, 14:08
Posty: 427
Lokalizacja: Białowieża/Cegłów
Specjalność:
Z tą trawką, to pierwsze słyszę, a jestem też tubylcem, że tak powiem.....:) Zaś, jak już doczytałem do parkingowego, wciskającego trawkę, to wiedziałem już o co i kogo chodzi – po prostu jeden WIELKI KIT Ci Grzegorzu koleś chciał, a może i wcisnął (bez urazy! :-)!!!  Więc uwaga przed ludźmi, którzy dla nabicia własnej kieszeni potrafią nagadać człowiekowi różnych głupot....
To tyle ode mnie
pozdrowienia
rp


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 22 wrz 2004, 07:55 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 16 lut 2004, 14:37
Posty: 306
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność:
Roman Królik napisał(a):
Widzę, że poruszane są to dwa odrębne tematy, z pozoru tylko identyczne.
1. Dezynfekcja zainfekowanego zbioru
2. Zabezpieczenie zbioru przed szkodnikami.


Ta dyskusja, faktycznie, wyszła od zabezpieczania zbiorów, a teraz poruszane są także zagadnienia ich dezynfekcji.

Roman Królik napisał(a):
Ja stosuję po prostu opary octanu (pod warunkiem, ze w gablocie nie ma elementów rozpuszczalnych przez octan np. styropian). W muzeach często stosuje się termiczne traktowanie zbioru w specjalnych szafach.


Literatura podaje, jako bardzo skuteczne, traktowanie zbiorów czterochlorkiem węgla lub dwusiarczkiem węgla - oba są rozpuszczalnikami organicznymi i powinny być stosowane w wentylowanym pomieszczeniu (nota bene wdychanie octanu etylu też zdrowiu raczej nie służy). Ponieważ jednak dezynfekcja trwa krótko (kilka lub kilkanaście godzin), nie jest to problemem (można wystawić gablotę np. na balkon). Ponoć środki te niszczą także jaja szkodników. Sam, z braku powyższych, skutecznie też zastosowałem chloroform.
Co do octanu, zawsze obawiałem się, jak jest skuteczny w stosunku do np. jaj - jego toksyczność wydaje mi się zdecydowanie niższa niż związków wspomnianych powyżej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: środki kontaktowe
PostNapisane: środa, 22 wrz 2004, 09:42 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 5 lut 2004, 02:00
Posty: 1910
Lokalizacja: Palearktyka
Specjalność:
Jacek Kalisiak napisał(a):
Ja zastosowałem Coopex, przez długi czas ginęło wszystko co pojawiło się na posmarowanej powierzchni.


Coopex to syntetyczna permetryna, i tu jest drobny problem... Niby jest to "bezpieczny" insektycyd (przynajmniej według producentów), ale jednak Merck Index podaje coś takiego: "Can cause severe allergies, dermatitis, systemic allergic reactions. Large amounts may cause nausea, vomiting, tinnitus, headache and other CNS (Central Nervous system) disturbances". Są znane przypadki śmierci ludzi spowodowanej zatruciem permetryną. Trzeba z tym uważać, jak ktoś ma w domu dzieci, no i nie smarować sobie skóry. Natomiast samo spryskanie/posmarowanie wnętrza gablot pod pianką nie powinno być zbyt niebezpieczne, o ile się o tym pamięta i nie idzie jeść truskawek po wymianie pianki.
Paweł


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 22 wrz 2004, 10:12 
Czesc wlasciwie to ja moglbym sie wypowiedziec poniewaz permetryna stanowi skladnik wielu srodkow sluzacych do likwidacji pasozytow zewnetrznych u zwierzat towarzyszacych....mysle ze mozna by skutecznie stosowac niektore z tych srodkow, np diazinon bedacy substancja czynna obroz p pchelnych i p kleszczowych, az tak szkodliwy dla zdrowia nie jest i gdyby pofragmentowac obrozke i powkladac na 48 godzin do gablot niewielkie kaqwalki???? co Wy na to??
poza tym kiedys pozbylem sie mrzyka wylewajac na szalke Petriego octan i zamykajac szczelnie gablote oczywiscie w polozeniu poziomym, efekty byly ok wszystko padlo a zbior uznalem za czysty i problemow nie mam od roku. Mysle ze moze by probowac wymrazac szkodniki, np mrozac niewielkie partie owadow??? z tym ze nawilgna i moze sie nam rozwinac jakis grzybek.....
pozdro


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 wrz 2004, 15:23 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 27 lip 2004, 19:21
Posty: 53
Lokalizacja: Turek
Specjalność:
Witam.Paradwuchlorobenzyn jest szkodliwy ale tylko w dużym stężeniu i bezpośrednim kontakcie.Sam trzymam okazy w mieszkaniu w bloku i nie narzekam, robiłem nawet doświadczenia z rybkami ,które stały blisko akwarium i nic; po 2-ch latach żadna nie zdechła.Stąd wnioskuję,że jego szkodliwość w tych warunkach jest niska(tak myślę).Kiedyś można było go kupić w zwykłym sklepie chemicznym w formie kulek na mole niemieckiej firmy ''NICOLS'' pod nazwą -STOPOMIT-.Lecz teraz jej szukałem i nic,znalazłem ja dopiero na składzie sieci marketówBRICOMARCHE,lecz teraz jej głównym składnikiem jest naftalen?Od roku stosuję i nie narzekam?...........Pozdro...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 24 wrz 2004, 17:45 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 5 lut 2004, 02:00
Posty: 1910
Lokalizacja: Palearktyka
Specjalność:
Jakub napisał(a):
Witam.Paradwuchlorobenzyn jest szkodliwy ale tylko w dużym stężeniu i bezpośrednim kontakcie. Sam trzymam okazy w mieszkaniu w bloku i nie narzekam,


No, skoro sam nie narzekasz, to faktycznie, nie ma problemu ;-) A poważnie - nie chodzi o twoje czy tez twoich rybek narzekanie czy jego brak, a o uszkodzenie wątroby rozwijające się w wyniku chronicznej ekspozycji na p-dwuchlorobenzen. Napisz za jakies 20 lat jak tam wyniki testów wątrobowych. Są ludzie, którzy być może poza zbiorami mają lub będą mieli w domu małe dzieci, warto się może zastanowić.

Jakub napisał(a):
naftalen?Od roku stosuję i nie narzekam?


Nie każdy lubi, jak mu naftalen wyżera kutikule okazów, ja na przykład bym jednak narzekał, no ale to może kwestia gustu. Naftalen krystalizuje na okazach, zwłaszcza, jeśli gabloty są dość szczelne; już po paru latach widać, że błyszczące pokrywy chrząszczy tracą połysk i stają się trwale matowe.

Paweł


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 27 wrz 2004, 13:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 31 mar 2004, 14:10
Posty: 547
Lokalizacja: Białowieża
UTM: FD94
Specjalność:
Radek P. napisał(a):
Sądzę, że nie bo w gablotach raczej mole nie latają, tylko jakieś inne robactwo czasami jest, a trawkę żubrówkę niektórzy wsadzają raczej do szaf z ubraniami, no i.....do czegoś mocniejszego????:)


U mnie w zeszłym roku zalęgły się w zawisakach, prawdopodobnie przeszły  z szafy z ubraniami, a wiem, że także w szkolnych zbiorach jest problem z molami. Sądzię, że może być to jakaś zapachowa ochrona przed pasożytami zbiorów, nie będąca jednocześnie szkodliwa dla zdrowia ludzi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 27 wrz 2004, 21:22 
Offline

Dołączył(a): piątek, 24 wrz 2004, 20:59
Posty: 1128
Lokalizacja: Świecko
UTM: VT79
Specjalność:
Ja od kilku lat stosuje naftaline i jakoś nie narzekam , że mrzyk muzealny mi wyjada towarzystwo z gablot . Problem jest z tym że trzeba wymieniać ją systematycznie u mnie jest to co jakieś pół roku bo po takim czasie wyparowuje . Ponadto nie ma problemu z kupnem tego środka bo jest dostępny w każdym sklepie chemicznym za grosze .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 27 wrz 2004, 21:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 25 lip 2004, 14:08
Posty: 427
Lokalizacja: Białowieża/Cegłów
Specjalność:
Cytuj:
U mnie w zeszłym roku zalęgły się w zawisakach, prawdopodobnie przeszły  z szafy z ubraniami, a wiem, że także w szkolnych zbiorach jest problem z molami. Sądzię, że może być to jakaś zapachowa ochrona przed pasożytami zbiorów, nie będąca jednocześnie szkodliwa dla zdrowia ludzi.


Jeśli mówisz o zbiorach leżących w kantorku u Pana dobrze nam znanego...:), to jak zauważyłeś, tam nie ma żadnych „zabezpieczeń” co do ochrony zbiorów, wszystko leży jedne na jednym. Zaś gabloty które wiszą na ścianach to widok nędzy i rozpaczy, także – nikt tam do nich nie zagląda. Więc jeśli chodzi o występowanie moli to ja się wcale nie dziwię, a że Tobie przeszły z szafy z ubraniami, to po prostu czysty pech!!!!! Potraktuj czymś silniejszym....
Pozdrowienia
rp


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 27 wrz 2004, 22:02 
Offline

Dołączył(a): piątek, 24 wrz 2004, 20:59
Posty: 1128
Lokalizacja: Świecko
UTM: VT79
Specjalność:
Ja od kilku lat stosuje naftaline i jakoś nie narzekam , że mrzyk muzealny mi wyjada towarzystwo z gablot . Problem jest z tym że trzeba wymieniać ją systematycznie u mnie jest to co jakieś pół roku bo po takim czasie wyparowuje . Ponadto nie ma problemu z kupnem tego środka bo jest dostępny w każdym sklepie chemicznym za grosze .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 28 wrz 2004, 11:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 mar 2004, 22:13
Posty: 100
Lokalizacja: Poznań
Specjalność:
Witam. Ja słyszałem o wymrażaniu jako metodzie na ochronę zbiorów. Zimą, gdy przez kilka dni utrzymuje się mróz wystarczy wynieść gabloty np do garażu - gdzie będą przykryte, a w koło będzie panowała ujemna temperatura. Metoda jest naprawdę skuteczna. Nie ma tu problemu, że środek gdzieś nie dotrze i nie zatruje wszystkiego. Wadą jest niestey to, że przy braku dużej zamrażarki można ją stosować tylko zimą. Dlatego osobiście łącze trzy metody: mała banieczka ze środkiem dezynfekującym w gablocie, okresowe przeglądanie zbioru oraz wymrażanie gdy tylko jest ku temu okazja. Póki co mrzyków u siebie nigdy nie widziałem. Kiedyś pojawiły mi się grzybożerne roztocze ale po wymianie gablot mam z nimi spokój.
pozdrawiam
Michał


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 28 wrz 2004, 13:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 25 lip 2004, 14:08
Posty: 427
Lokalizacja: Białowieża/Cegłów
Specjalność:
Witam!!!!
Ciekawe, ciekawe, o takim sposobie to jeszcze nie słyszałem!!!! Z tym wymrażaniem Michale to niezły patent, poddam chyba swoje gabloty tego roku takiemu zabiegowi, chociaż także mam zbiory „czyste”, ale trzeba próbować różnych metod..., a ta jest tania i wszystkim "dostępna". Problem się pojawia jak tych gablot jest dużo....
Szacunek
rp


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 28 wrz 2004, 15:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 mar 2004, 22:13
Posty: 100
Lokalizacja: Poznań
Specjalność:
Radek P. napisał(a):
Z tym wymrażaniem Michale to niezły patent, poddam chyba swoje gabloty tego roku takiemu zabiegowi,

Metodę tą podpowiedział mi pewien motylarz. Zwrócił uwagę, że związki chemiczne mogą różnie reagować na różne szkodniki, a prawa fizyki, dla wszystkich gatunków są jednakowe. Faktycznie, wymrażanie całej szafy gablot może być trochę męczące ale np. w bezowocnej walce z żyjątkami w gablotach metoda ta może okazać się ostatnią deską ratunku. Póki co mam tylko kilka gablot więc nie sprawia mi problemu wyniesienie ich na kilka zimowych nocy do lodowatego garażu. Na robactwo w gablotach raczej też się nie skarże ale dla pewności wolę, jak to się mówi, "dmuchać na zimne" ;-) Zastanawiam się też czy przy następnym większym sprzątaniu nie skorzystać ze sposobu Pawła i nie wypryskać Raidem szafek. Zawsze to kolejne zabezpieczenie. Tymbardziej, że nie tylko zbiory owadów trzymam w szafach.
pozdrawiam
Michał


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: ochrona zbiorów
PostNapisane: piątek, 15 kwi 2005, 14:44 
W zamian p-dichlorobenzenu do ochrony zbiorów można używać „moliny”, która w handlu dostępna jest w kulkach lub tabletkach. Kulki lub tabletki można osadzić na zwykłej (byle nierdzewnej!) szpilce krawieckiej i wpiąć do gabloty. Aby kulkę lub tabletkę moliny osadzić na szpilce należy podgrzać szpilkę od strony łebka (np. w płomieniu zapalniczki) i gorącą zatopić do 1/3 – 1/2 długości w kulce lub tabletce. Nie ma wówczas potrzeby stosowania baniek szklanych! Swoją drogą lepsze od p-dichlorobenzenu i naftalin (w tym „moliny”) są insektycydy w sprayu (np. Rajd). Wystarczy siknąć do gabloty i na pół roku – rok kłopot z głowy.
O tym, że p-dichlorobenzen nie jest w 100% skuteczny można było przekonać się np. w Krakowie (jeszcze na Sławkowskiej). Mimo że pomieszczenie magazynowe wręcz przesycone było oparami p-dichlorobenzenu (beczka z tym środkiem stała przez cały czas otwarta!) i tak znajdowano tam żywe szkodniki!


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 15 kwi 2005, 15:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 lut 2005, 16:46
Posty: 413
Lokalizacja: Piła
Specjalność:
Z czasów szkolnych pamiętam, że p.-dichlorobenzen posiada handlową nazwę: "naftalina" (przytaczam za słowami mojej "pani od chemii"). Ale zgadzam się z w/w : lepsze są spray'e. Ja używam VIP na karaluchy i inne owady biegające - tani i nasączony tamponik (nie mylić z  tamponem) wystarczy na ok. 9 m-cy (w tym czasie możecie spokojnie oczekiwać potomka).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 16 kwi 2005, 11:02 
Rosa Robert napisał(a):
Z czasów szkolnych pamiętam, że p.-dichlorobenzen posiada handlową nazwę: "naftalina" (przytaczam za słowami mojej "pani od chemii"). Ale zgadzam się z w/w : lepsze są spray'e. Ja używam VIP na karaluchy i inne owady biegające - tani i nasączony tamponik (nie mylić z  tamponem) wystarczy na ok. 9 m-cy (w tym czasie możecie spokojnie oczekiwać potomka).

Dziękuję Robert. Jeżeli naftalina jest p-dichlorobenzenem (przyznaję, że z tego działu chemii nie jestem najlepszy…), to odpowiedź na pytanie wielu forumowiczów gdzie ją kupić chyba jest oczywista! :wink:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: sobota, 16 kwi 2005, 18:22 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 12 kwi 2004, 10:26
Posty: 246
Lokalizacja: Wrocław
Specjalność:
Paniom od chemii nie należy bezgranicznie ufać. Naftalina to handlowa nazwa naftalenu, zaś p-dichlorobenzen występuje pod róznymi nazwami handlowymi. Zwykle skład produktu można sprawdzić na opakowaniu, ewentualnie polecam próby organoleptyczne. Zapach naftaliny kazdy zna.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 17 kwi 2005, 07:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 26 lut 2005, 16:46
Posty: 413
Lokalizacja: Piła
Specjalność:
Dobra Rafał - nie będę wierzył "paniom od chemii". Zwracam honor. Więcej piwa z Tobą nie piję bo wczorajsze doprowadziło do tego, że robisz się merytorycznie-wredny :-).
Wyjaśniam:
1. naftalina - wzór chem. C10H8; "dane techniczne": rozpuszczalność w wodzie 0,34% wagowo (przy 25 st.C)
   temp. topn. 80 st.C; temp. wrzenia 218 st.C - nazwy handlowe: naftalen, naftalina;
2. paradichlorobenzen - wzór chem. C6H4C12 (węglowodór aromatyczny jak się domyślam, pierścieniowy);   
   temp. topn.53 st.C; temp. wrzenia 174 st.C; rozpuszczalność w wodzie - o,oo8g/1000 przy 20 st.C
   (chętni niech sobie przeliczą i porównają % z naftaliny :-) ). nazwy handlowe: PDB, Paracide.

Jak widać są to dwa różne zw. chemiczne. Organoleptycznych prób nie polecam, bo w razie zatrucia:
- odtrutki: nie są znane;
- pierwsza pomoc: krzyczeć "siostro tlenu";
- podawanie leków: relanium (z uwagi na pobudzenie psychoropowe, drgawki) - nie stosować metody
  alkoholików: 4x relanium + 50g C2H5OH w stężeniu 40% !!!

Naftalen został wprowadzony do handlu wiele lat wcześniej niż PDB.  

W związku z zaistniałą sytuacją przepraszam za wprowadzenie w błąd, a za 2 godz. w trakcie kolejnego wyjścia w teren nie będę z Rafałem spożywał piwa .... spożyjemy 2x większą ilość ... hehehehehehehe.
Pozdro.
PS. żeby nie było więcej niedomówień proponuję ... stosowanie aerozoli :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2005, 18:19 
No cóż, Robert. A jednak wyszło na moje… :wink:
Pozdrawiam


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: piątek, 30 lip 2010, 17:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 18 lip 2010, 11:37
Posty: 357
Specjalność:
Czyli wychodzi na to, że jeśli nie chcę się niczym powoli ukatrupiać to tylko w grę wchodzi rajd,mrożenie i czasem do wnętrza w jakimś naczyńku dać trochę octanu etylu?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: piątek, 30 lip 2010, 17:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 gru 2008, 16:06
Posty: 1960
Lokalizacja: Tarnów/Radłów/Kraków
Specjalność:
Ja dodam od siebie, że kupiłem polecaną już tutaj płytkę na owady Bros :)
http://allegro.pl/item1063754996_bros_p ... usaki.html tutaj link do niej na allegro

Tylko taka rada ostrożnie przy cięciu jej na mniejsze fragmenty stosujcie rękawiczki :) i róbcie to  w bardzo przewiewnym miejscu :)
Pokonała rozszalałe mrzyki w Moim zbiorze i bardzo dobrze go zabezpiecza. Jedyny minus to to że okazy mocno przechodzą jej zapachem...


Załączniki:
bros_plytka.JPG
bros_plytka.JPG [ 125.64 KiB | Przeglądane 4232 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: piątek, 30 lip 2010, 17:57 
Offline

Dołączył(a): sobota, 22 maja 2010, 20:05
Posty: 138
Specjalność:
I do tej płytki warto dodać, że wszystkie hodowle po jej zastosowaniu w domu padają 8) .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: piątek, 30 lip 2010, 18:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 gru 2008, 16:06
Posty: 1960
Lokalizacja: Tarnów/Radłów/Kraków
Specjalność:
Ja mam straszyki diabelskie i żyją :) ale to prawda gdzieś mi się zapodział ten temat bo tam ludzie pisali, że w domu wszystko pada po tym mi to akurat nie przeszkadza. (Tak naprawdę nie wiem czy jest to kwestia porządnej szczelności gablot z tą płytką ale to tylko Moje wrażenia...)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: piątek, 30 lip 2010, 18:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 sie 2009, 11:53
Posty: 451
Lokalizacja: Warszawa (Radzymin) ED10
UTM: ED10
Specjalność:
Ja stosowalem ta plytke i nigdy nie znalazlem jakiegos szkodnika w zbiorze :)  ale zrezygnowalem bo po 2 tygodniach otworzylem gablote i byl taki smrod ze nie dalo sie nad okazami pracowac :?  Teraz mam w gablotach po tabletce INVETu  ale to nie zdrowe wiec juz sam nie wiem jak zabezpieczyc zbiory :?  Chyba wroce do BROSA ale max bedzie lezal 2 tygodnie w gablocie :)  zbior na pol roku bezpieczny a ja bede mial swiety spokoj :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: piątek, 30 lip 2010, 18:38 
Offline

Dołączył(a): sobota, 22 maja 2010, 20:05
Posty: 138
Specjalność:
A nie najprościej raz w roku zastosować jakiś preparat w spreju a zimą wymrozić?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: piątek, 30 lip 2010, 18:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 18 lip 2010, 11:37
Posty: 357
Specjalność:
jak hodowle padają to raczej nie jest to rumianek takze dla człowieka...
więc na moje delikatne poczucie bezpieczeństwa nadaje się tylko rajd polecany przez pana Pawła Jałoszyńskiego i octan etylu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: piątek, 30 lip 2010, 19:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 sie 2009, 11:53
Posty: 451
Lokalizacja: Warszawa (Radzymin) ED10
UTM: ED10
Specjalność:
Nie mam szafy na gabloty wiec wszystko sie w blyskawicznym tempie ulotni :?  no i takie pryskanie raidem po pokoju to troche kiepski pomysl :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: piątek, 30 lip 2010, 19:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 18 lip 2010, 11:37
Posty: 357
Specjalność:
czemu kiepski?
po za tym nie po pokoju,tylko np wnętrze gabloty? (pod pianką/tackami) albo jej spód

no i tak jak ktoś wcześniej pisał-co jakiś czas do wnętrza  na jakimś szkiełku trochę octanu etylu

co do wymrożenia trzeba by chyba jakąś folią szczelnie owinąć żeby wilgocią nie naszło?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: piątek, 30 lip 2010, 19:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 18 lip 2010, 11:37
Posty: 357
Specjalność:
jak już mówimy o szkodliwości substancji różnych
http://www.ciop.pl/11581.html
czyli jak jednorazowo niewielka ilość będzie miała kontakt ze skórą to nic mi się nie stanie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: piątek, 30 lip 2010, 19:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 11 sie 2009, 11:53
Posty: 451
Lokalizacja: Warszawa (Radzymin) ED10
UTM: ED10
Specjalność:
Mnie sie wczoraj na rece troche wylalo i nic mi nie jest  :) A czy kobiety stosujac zmywacze zawierajace octan dostaja wysypek na palcach? :)  Odpowiedz jest prosta :)  Wiec chyba nic tu nie trzeba tlumaczyc :wink:  

pozdro


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: piątek, 30 lip 2010, 20:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 18 lip 2010, 11:37
Posty: 357
Specjalność:
Znalazłem opinie, że rajd śmierdzi  i jest szkodliwy, to może być prawda?
I jeszcze,że może być szkodliwy dla okazów w gablocie?

Panie Filipie, a ma Pan na myśli jakiś konkretny środek?

Po przeczytaniu różnych opinii na tym forum i nie tylko, mój strach budzi wszelka chemia oprócz octanu etylu. Więc zostaje to i mrożenie... ->Próbował tak już ktoś?- jeśli tak to z jakimi skutkami?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: sobota, 31 lip 2010, 08:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 19 gru 2008, 16:06
Posty: 1960
Lokalizacja: Tarnów/Radłów/Kraków
Specjalność:
Nie popadajmy w skrajności chemia to chemia prawie nic nie jest obojętne dla ludzkiego organizmu a czymś trzeba zbiory zabezpieczyć. Każdy wybierze co dla Niego dobre. Osobiście twierdzę, że im lepsza szczelność gabloty tym można spać spokojniej. A jak się już ktoś decyduje na zbiór owadów w domu trzeba się liczyć z jego dobrym zabezpieczeniem jeśli ma służyć przez lata... a później jeszcze komuś...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane, środki chemiczne
PostNapisane: niedziela, 4 gru 2016, 13:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 19:35
Posty: 6416
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
poziom: zaawansowany
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyka, informatyka, makrofotografia.
Podsumowując, co zostało napisane, zebrałem to razem. Strategia walki ze szkodnikami muzealnymi wydaje się być dość jasna. W skrócie:

Zabicie postaci dorosłych, larw, jaj.
Dezynfekcja (proszek kontaktowy, spray):

K-Othrine (prod.Bayer);  http://www.vectorcontrol.bayer.com/Port ... /K-Othrine
Ficam (prod.Bayer) http://www.pestcontroldirect.co.uk/acat ... _label.pdf
Cyflok  (Cyflutryna)
Coopex (syntetyczna permetryna)

Dezynfekcja szybka (opary, metoda niebezpieczna):
chloroform
octan etylu
czterochlorek węgla lub dwusiarczek węgla

Termicznie: zamrażanie, podgrzewanie (skuteczność 100%, wymaga mrozów lub specjalnych pomieszczeń do suszenia).

Odstraszanie (nie zabija, tylko odstrasza): naftalina [C10H8] (Bros),  paradichlorobenzen [C6H4C12], kamfora (ładnie pachnie) i inne.

To raczej nie polecane, mało skuteczne metody, szkodliwe dla zdrowia (paradichlorobenzen szkodzi wątrobie). Naftalen wyżera kutikule okazów, krystalizuje na okazach, już po paru latach widać, że błyszczące pokrywy chrząszczy tracą połysk i stają się trwale matowe.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: Bańki szklane
PostNapisane: niedziela, 4 gru 2016, 14:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 18 lut 2005, 01:39
Posty: 3406
Lokalizacja: Ławica
poziom: zaawansowany
Specjalność: Odonata, Aculeata
Tomasz G. napisał(a):
mój strach budzi wszelka chemia oprócz octanu etylu


Z wiki: "Obecnie wycofuje się go z użycia w przemyśle z powodu jego działania drażniącego i względnie dużej toksyczności."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Octan_etylu


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Protected by Anti-Spam ACPPowered by phpBB® Forum Software © phpBB Group