Forum Entomologiczne - Chrząszcze i Motyle Polski - strona główna

Polskie Forum Entomologiczne

PFEnt. - http://www.entomo.pl/forum/
Teraz jest niedziela, 26 mar 2017, 14:06

Strefa czasowa: UTC [ DST ]




-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
|     Prosimy o podawanie miejsca i daty obserwacji. To przyśpieszy oznaczenie i ułatwi dyskusję.     |
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2016, 13:11 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 18 kwi 2016, 12:58
Posty: 1
Specjalność:
Witam,
kupię żer kornika zrosłozębnego ( potrzebuję 5 szt.)


Share on FacebookShare on TwitterShare on MySpaceShare on Google+
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2016, 13:21 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 19:35
Posty: 5869
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
poziom: zaawansowany
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyk (akordeon, piano, jazz), DJ.
Na zaliczenie?  :mysl:


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2016, 13:31 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 9 wrz 2008, 21:11
Posty: 961
Lokalizacja: Wrocław
poziom: zaawansowany
Specjalność: Diptera
inne zainteresowania: zawodowiec
http://www.forestryimages.org/browse/detail.cfm?imgnum=2111095 - tu masz  :lol: i tu: http://www.forestryimages.org/browse/subimages.cfm?sub=4141. w  internecie  :okok: .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2016, 13:50 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 19:35
Posty: 5869
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
poziom: zaawansowany
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyk (akordeon, piano, jazz), DJ.
Takie coś jest w lesie, założę się że po 15 minutach chodzenia spacerkiem można to uzbierać. OK - to ile można zarobić  - po ile chodzą takie żery? (rozumiem, że ludzie dzielą się na tych którzy mają pieniądze i nie chce się im chodzić po lesie (albo mają do niego bardzo daleko, albo nie mają czasu, albo ich to nie interesuje) i na takich, ktorzy chętnie zarobiliby na spacerze schylając się kilka razy. Jest tzw. rynek, zasady są w sumie proste.

PS. Na tym "rynku" są też artyści, absolwenci, którzy rysują oryginalne dokumenty np. Dyplomy ukończenia uczelni. Nie byłoby szybciej? (a może nawet taniej?). Po co to chodzić i się uczyc i czas marnować? Kwaśniewski nie chodził, a jak trzeba było zostać Prezydentem to dał przykład, że można kłamać. Zrobił mu coś ktoś za to? Jakoś nie słyszałem.... Dlaczego młodzież ma nie iść w ślady innych Polaków, którzy osiągnęli jakiś sukces w tym naszym kraju zarządzanym wspaniałymi kadrami zasilanymi demokratycznymi wyborami (ot, taki Szyszko, kwiat polskiego Ministerstwa) :P Jest dylemat.....  :mysl:  z pewnością młodzież ma niejeden taki.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2016, 14:05 
Online

Dołączył(a): wtorek, 4 gru 2007, 13:09
Posty: 4197
Lokalizacja: Hańsk
UTM: FB68
Specjalność: Sesiidae
Jacek Kurzawa napisał(a):
Takie coś jest w lesie, założę się że po 15 minutach chodzenia spacerkiem można to uzbierać.

Nie koniecznie. A już raczej na pewno nie w Twoich stronach. Lepiej dla Ciebie się jednak nie zakładać. :birra:  :rotfl:
Warto najpierw coś o nim poczytać...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2016, 14:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 2213
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Uwaga rzeczowa:
Skoro ktoś poszukuje 5 szt. danego żerowiska, to znaczy, że jest mu to potrzebne na zaliczenie.
:hi:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2016, 17:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 kwi 2008, 20:22
Posty: 284
Lokalizacja: Białuty
UTM: DD59
Specjalność:
Jacek Kurzawa napisał(a):
(...)ot, taki Szyszko, kwiat polskiego Ministerstwa(...)

Możesz rozwinąć myśl?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2016, 18:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 21 kwi 2007, 10:33
Posty: 623
Lokalizacja: Warszawa
Specjalność:
Cytuj:
Skoro ktoś poszukuje 5 szt. danego żerowiska, to znaczy, że jest mu to potrzebne na zaliczenie.


Adamie - strzał w dziesiątkę :mrgreen:, ale tak naprawdę to nie jest śmieszne :zg:  :wlosy: Droga na skróty, która do niczego dobrego nie prowadzi...... Ostatnio przeczytałem pewną opinię, że niepotrzebnie wymagamy oddawania owadów w gablotkach. Że lepiej na styropianie i w kartonie.....Na szczęście większość osób samodzielnie robi zbiory :okok:  :brawo:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2016, 19:42 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 19:35
Posty: 5869
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
poziom: zaawansowany
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyk (akordeon, piano, jazz), DJ.
mg1111 napisał(a):
Jacek Kurzawa napisał(a):
(...)ot, taki Szyszko, kwiat polskiego Ministerstwa(...)

Możesz rozwinąć myśl?

Z braku czasu proponuję linka i lekturę tematu od pierwszego postu viewtopic.php?p=222308#p222308
Jak wiadomo, chodzi o niezwykle skomplikowany merytorycznie problem nadmiernej eksploatacji Puszczy Białowieskiej, w którym to wybrani w demokratycznych wyborach włodarze mają inne zdanie od braci naukowej i stąd problem.

Marku, masz rację, Ips duplicatus nie należy do pospolitych gatunków. Tym lepiej, jak się go znajdzie samemu, bo frajda jest większa.

EDIT: w tej sekundzie spod mojego laptopa wyszedł kornik. Wiem skąd się wziął - ze świerkowej kory, z której zbierałem Acmaeops septentrionis - rez.Spała, stary świerk. Jaka jest szansa, że to Ips duplicatus? A jeśli to on, to pod biurkiem mam całą torbę z korą do wyrzucenia na śmietnik. Zaraz ją przejrzę...


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2016, 19:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 kwi 2008, 20:22
Posty: 284
Lokalizacja: Białuty
UTM: DD59
Specjalność:
Czytam temat na bieżąco ale nie bardzo rozumiem jak ma się on do tego co napisałeś.
Rozumiem że można się z kimś nie zgadzać, można nawet kogoś nie lubić, ale nie jest to chyba podstawa do podważania kompetencji czy dorobku.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2016, 20:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 gru 2004, 15:14
Posty: 1920
Lokalizacja: Rzeszów
Specjalność: Psychidae
Jacek Kurzawa napisał(a):
PS. Na tym "rynku" są też artyści, absolwenci, którzy rysują oryginalne dokumenty np. Dyplomy ukończenia uczelni. Nie byłoby szybciej? (a może nawet taniej?).

A ja choć również potępiam takich nierobów, cieszę się ze tacy są bo dają zarobić innym. Sam taką kasę zarobiłem w technikum rysując kumplowi z klasy rysunek techniczny czegoś tam na formacie A0. Zajął mi chyba ze dwa dni... ale za zarobioną kasę kupiłem sobie w sklepie z militariami oryginalne spodnie w biało-czarne moro takie jak miał Max Cavalera z Sepultury za czasów Arise podwijane na 3/4. Zwęziłem sobie bo były jak worek (wojskowe na dorosłego chłopa, a ja byłem chudzielcem), mam je do dzisiaj chyba z sentymentu. Wtedy (lata 90te) nikt w szkole takich nie miał, a wkrótce potem pojawiły się podruby, szmaciane i już prawie każdy takie miał.
Taki off top...


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: poniedziałek, 18 kwi 2016, 22:04 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 19:35
Posty: 5869
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
poziom: zaawansowany
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyk (akordeon, piano, jazz), DJ.
mg1111 napisał(a):
Czytam temat na bieżąco ale nie bardzo rozumiem jak ma się on do tego co napisałeś.
Rozumiem że można się z kimś nie zgadzać, można nawet kogoś nie lubić, ale nie jest to chyba podstawa do podważania kompetencji czy dorobku.

Ja to właśnie tak dokładnie rozumiem, że jesli się z kimś ktoś nie zgadza i uważa że robi źle i go jeszcze nie lubi za to co robi, to finalnie nie będzie chwalił dokonań i dorobku tylko go odejmował. Ale to kwestia logiki; mój stosunek prywatny do szefa Ministerstwa jest dokładnie taki, jak jego stosunek do przyrody odniesiony do mojego stosunku do tej samej przyrody. Matematyka wygląda więc tak: Jego stosunek jest zerowy, mój 100% - jak to podzielisz 0/100 to wyjdzie zero. Jak będziemy mieli zbieżny stosunek do tej samej sprawy to nam wyjdzie powinowactwo bliskie 100 :-) Kwiatem w Polsce jest nie tylko ta jedna osoba, my tu mamy cały kwietnik, który rozrósł się na całą Unię.  
A tak na koniec - jeśli uważasz że Szyszko jest osobą kompetentną w tym co robi to kto tu jest niekompetentny w sporze o PB - rada naukowa i przyrodnicy? Spór jest ewidentny i odmienne są stanowiska. Może w tym sporze wszyscy są "kompetenti, z dorobkiem" to w takim razie w czym tkwi problem? Kompetentni ludzie nie mogą się porozumieć? A może ten konflikt jest obydwu stronom na rękę i po to jest, żeby był...? No i wtedy wszyscy są usprawiedliwieni ze swoją niemocą - problem musi być. Tylko jak piły pójdą w ruch to już nie będzie problem teoretyczny tylko praktyczny a lasu nikt nie przeprosi za spór "na niby..." Więc problem jest rzeczywisty. Kompetencje są więc do podważenia. Długi temat, nie na Forum, dobrej nocy, zajmijmy się swoimi sprawami.

Koledze trzeba żerów poszukać, sprzedać, póki jeszcze jest na czym korę odrywać.  Sukcesem w przyszłości może okazać się brak lasu i wszelkich szkodników i zwierząt z nim związanych. Brak szkodników = sukces. Jeszcze nam taki sukces Minister odtrąbi za 10 lat. Zwycięstwo! Pożyjemy, zobaczymy.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: wtorek, 19 kwi 2016, 15:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 14 kwi 2008, 20:22
Posty: 284
Lokalizacja: Białuty
UTM: DD59
Specjalność:
W takim razie nieco dziwna ta Twoja logika i rozumowanie :) Opinia na czyjś temat, to coś subiektywnego, każdy może mieć własną, zaś czyjeś wykształcenie i dorobek naukowy to obiektywne fakty, na które ta czy inna opinia nie mają wpływu.

Nie chodzi mi tutaj o to, czy Ty, czy ja zgadzamy się z Ministrem Szyszko w tej czy innej sprawie. Chodziło mi o to, że zestawiłeś go w jednym szeregu z pewnym Prezydentem (niedoszłym magistrem) co według mnie jest nieuprawnione – nie widzę między nimi żadnej analogii.

Pozdrawiam i przepraszam za offtop, aczkolwiek nie ja zacząłem ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: wtorek, 19 kwi 2016, 16:01 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 19:35
Posty: 5869
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
poziom: zaawansowany
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyk (akordeon, piano, jazz), DJ.
Ministra z Prezydentem można zestawiać w wielu kategoriach, nie ma co się zagłębiać tym bardziej że nie wiadomo, kto zaczął (ja tak sobie piszę na luzie, nie byłoby pytania, nie byłoby tej dyskusji) i po co to prowadzić dyskusje na temat tego czy tamtego "kwiatu". Co do obiektywności dorobku i tytułów to mam inne zdanie, bo sam tytuł nic nie mówi o poziomie wiedzy człowieka.

Z dyskusji personalnych najbezpieczniej zrezygnować i zająć się zbieraniem kory z żerowiskami dla Kolegi studenta.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: wtorek, 19 kwi 2016, 17:09 
Online

Dołączył(a): wtorek, 4 gru 2007, 13:09
Posty: 4197
Lokalizacja: Hańsk
UTM: FB68
Specjalność: Sesiidae
Jacek Kurzawa napisał(a):
mg1111 napisał(a):
Jacek Kurzawa napisał(a):
(...)

EDIT: w tej sekundzie spod mojego laptopa wyszedł kornik. Wiem skąd się wziął - ze świerkowej kory, z której zbierałem Acmaeops septentrionis - rez.Spała, stary świerk. Jaka jest szansa, że to Ips duplicatus? A jeśli to on, to pod biurkiem mam całą torbę z korą do wyrzucenia na śmietnik. Zaraz ją przejrzę...

Oznaczyłeś tego kornika?
O ile wiem A septentrionis żeruje w przyziemnej części pnia, zatem uzyskanie z takich żerowisk Ips duplicatus jest raczej bardzo mało prawdopodobne.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: wtorek, 19 kwi 2016, 17:22 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 19:35
Posty: 5869
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
poziom: zaawansowany
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyk (akordeon, piano, jazz), DJ.
To nie Ips. Wygląda na Drzewożerek jednożerny - Dryocoetes autographus (Ratzeburg, 1837).


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: wtorek, 19 kwi 2016, 17:43 
Online
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 2 lut 2004, 19:35
Posty: 5869
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
UTM: DC30
poziom: zaawansowany
Specjalność: Cerambycidae
inne zainteresowania: Muzyk (akordeon, piano, jazz), DJ.
mg1111 napisał(a):
Opinia na czyjś temat, to coś subiektywnego, każdy może mieć własną, zaś czyjeś wykształcenie i dorobek naukowy to obiektywne fakty, na które ta czy inna opinia nie mają wpływu.
Nie chodzi mi tutaj o to, czy Ty, czy ja zgadzamy się z Ministrem Szyszko w tej czy innej sprawie. Chodziło mi o to, że zestawiłeś go w jednym szeregu z

Akurat przeskakując z artykułu na artykuł trafiłem na taki:
http://tvn24bis.pl/z-kraju,74/szyszko-d ... 35350.html
Cytuj:
Aktywiści zaapelowali we wtorek do premier Beaty Szydło i prezesa Jarosława Kaczyńskiego, by zorganizować okrągły stół ws. puszczy.
- Działania ministra Jana Szyszki w ciągu ostatnich miesięcy jasno pokazały, że jego intencją nie jest prawdziwa ochrona Puszczy Białowieskiej. Minister zignorował apele świata nauki, organizacji pozarządowych i lokalnej społeczności, sprzeciwiającej się wycince w Puszczy. Wielokrotnie manipulował faktami, podając fałszywe argumenty, by uzasadnić decyzje, które dla Puszczy oznaczają trwałe zniszczenie jej wyjątkowego, naturalnego charakteru. Minister Szyszko nie jest już stroną w sprawie Puszczy Białowieskiej, ponieważ swoimi decyzjami narobił bardzo wiele złego, a na dodatek nie zamierza się z tego wycofać - wskazuje Greenpeace.
.
Nie chcę tej dyskusji na temat Ministra Szyszko ciągnąć, pokazuję jedynie, że można mieć o nim złe zdanie czytając takie artykuły jak i może i dobre zdanie znając Go być może osobiście (nie biorąc pod uwagę tytułów i dorobku, jaki by nie był). Jest na szczycie tego "kłopotu" jakim jest plan wycięcia Puszczy i ma przez to po prostu .. pecha? Jego decyzja, na co spożytkuje swoje decyzyjne stanowisko.


Góra
 Zobacz profil WWW 
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: wtorek, 19 kwi 2016, 19:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 2213
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Tomasz Mokrzycki napisał(a):
Cytuj:
Skoro ktoś poszukuje 5 szt. danego żerowiska, to znaczy, że jest mu to potrzebne na zaliczenie.


Adamie - strzał w dziesiątkę :mrgreen:, ale tak naprawdę to nie jest śmieszne :zg:  :wlosy: Droga na skróty, która do niczego dobrego nie prowadzi...... Ostatnio przeczytałem pewną opinię, że niepotrzebnie wymagamy oddawania owadów w gablotkach. Że lepiej na styropianie i w kartonie.....Na szczęście większość osób samodzielnie robi zbiory :okok:  :brawo:

W zeszłym roku miałem okazje zerknąć na studenckie entomologiczne "zbiory zaliczeniowe" zdeponowane w Waszej Katedrze. I faktycznie: już na pierwszy rzut oka widać, że zdecydowaną większość z nich studenci wykoanli samodzielnie i osobiście!  :tak:
To pocieszające, choć zawsze się znajdzie ktoś, kto będzie chciał pójść na skróty i kupić przedmiot zaliczenia.
Ten wątek jest tego przykładem, a dość smutny i niepokojący jest fakt, że ten i ów nawet się z tym nie kryje, i bez żenady oznajmia na forum publicum, że gotów jest dać parę złotych aby bezproblemowo, szybko i łatwo zaliczenie "przeskoczyć".  :-?

Handlowanie stanowiskami, stopniami naukowymi, uprawnieniami, egzaminami, kwalifikacjami i wszelkiego rodzaju dokumentami, po wejściu w posiadanie których kupujący spodziewa się poprawy swej sytuacji lub innego rodzaju zysków, jest stare jak świat i obecne w każdym kraju i w każdej kulturze. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy to lekceważyć czy traktować ten proceder jako nieszkodliwą normalkę. Bo któregoś razu może się to na nas zemścić, gdy trafimy np. na niedouczonego lekarza albo prawnika, czy nawet kucharza lub kierowcę, który kupił sobie papierek potwierdzający jego kwalifikacje, jakich faktycznie nie posiada.

Nie chcę tu specjalnie moralizować, czy kogokolwiek pouczać, ale wydaje mi się że Administracja forum mogłaby wypracować jakieś specjalne, konkretne podejście do tego rodzaju wątków, bo takie tematy nie są chyba tym, co służy rozwojowi portalu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: wtorek, 19 kwi 2016, 20:32 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 1 lis 2012, 22:10
Posty: 830
UTM: FB 17
poziom: zaawansowany
Specjalność: Araneae_Opiliones
Wujek Adam napisał:

Cytuj:
"W zeszłym roku miałem okazje zerknąć na studenckie entomologiczne "zbiory zaliczeniowe"
zdeponowane w Waszej Katedrze. I faktycznie: już na pierwszy rzut oka widać, że zdecydowaną
większość z nich studenci wykoanli samodzielnie i osobiście! "

Nie wiem skąd masz przekonanie, że patrząc na "zbiory zaliczeniowe" widzisz ich samodzielność
lub niesamodzielność?

Poza osobnikami z ujemnym ilorazem inteligencji, co dadzą na zaliczenie "kozioroga dębosza"
i "jelonka rogacza" nie wiem czy łatwo odróżnić zbiór zebrany samodzielnie przez studenta,
a kupiony od kolegi z starszego rocznika, który zrobił to w ramach zarobku.
To się tyczy i zbiorów entomologicznych i zielnikowych. Normą są ogłoszenia
"zielniki na zamówienie", "zestawy zaliczeniowe szkodników/owadów" na zamówienie...
wieszane w "gorącym okresie" na tablicach ogłoszeń na uczelniach.
Zresztą od czego jest FB i poczta pantoflowa?

Powiem więcej, czasem "kupowanie okazów na zaliczenie" jest niemal wymuszane,
przez głupie wymagania prowadzących przedmiot, którzy domagają się takiego a nie
innego zestawu owadów, np. obowiązku turkucia podjadka jako szkodnika...
Takie wymagania dość rzadkich egzemplarzy też napędzają rynek...

Na Forum to nie pierwszy taki "help zaliczeniowy". Nie wiem czy jest sens administracyjnie z nim walczyć.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: środa, 20 kwi 2016, 00:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 2213
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Otóż nie wiem jaką Ty Robercie masz praktykę w przeglądaniu entomologicznych zbiorów studenckich na warszawskim SGGW, ale ja spoglądam w nie od przeszło 10 lat, i to i owo potrafię wywnioskować.

Były czasy, kiedy tego rodzaju zbiory były kupowane u hurtowników, a kolekcje pochodzące od danego producenta dawało się łatwo rozpoznać, choćby po składzie gatunkowym czy po sposobie preparacji. I nic nie pomagała wymiana etykiet, którą czasami cwani w swym własnym mniemaniu studenci próbowali uskuteczniać.  :D
Obecnie także po wielu cechach (nie będę tu wymieniał jakich) można się zorientować, czy ktoś samodzielnie zbierał owady, czy kupił zbiór od kogoś, kto zarobkowo zajmuje się przygotowywaniem tego rodzaju materiałów.

Student to stworzenie zmyślne i twórcze, ale czy naprawdę wydaje Ci się Robercie, że w tych względach potrafi oszukać tych, którzy te zbiory od lat przyjmują?  ;-)

Z żerowiskami owadów i pewnie z zielnikiem jest trudniej i tu być może proceder kupowania materiału na zaliczenia jest powszechniejszy. Nie znaczy to jednak, że trzeba to pochwalać albo przemilczać - szczególnie na forum entomologicznym, na którym takie praktyki raczej nie są postrzegane jako coś chlubnego czy wartego promocji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: środa, 20 kwi 2016, 07:17 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 1 lis 2012, 22:10
Posty: 830
UTM: FB 17
poziom: zaawansowany
Specjalność: Araneae_Opiliones
Nie mam prawie praktyki, gdyż u nas się takich rzeczy prawie się nie wymaga,
Pisałem głównie z teorii i tego co wiem od kolegów z innych uczelni gdzie takie zbiory
są wymagane. Zresztą jest na pewno rynek i to wcale nie mały skoro są  ogłoszenia.
Mimo wszystko podejrzewam, że handel "zielnikami/zbiorami" na zaliczenie jest całkiem
spory. Naprawdę przeceniasz "oko przyjmującego". Pośrednio o tym świadczy
fakt sporej oferty ogłoszeń tego typu, a jakoś rzadko się słyszy o
"cofnięciu zielnika/gabloty"....

Tak, sądzę, że student jest bez większych problemów w stanie oszukać na takim
zaliczeniu.  W końcu musi się tylko  nauczyć tego co ma w gablotce i ewentualnie
dorobić do tego legendę. Masz poprawnie oznaczone, gatunki, odpytywany student
Ci wymienia potencjalne, sensowne lokalizacje,... udowodnij mu że zrobił to
niesamodzielnie? to naprawdę nie jest trudne "zaliczyć" kupiony zbiór.

Jest w tym też trochę racji co piszesz, że czasem i strona przyjmująca
zaliczenie bywa "naiwna" lub nie dopełnia należytej staranności....
Ale też "strona przyjmująca" nie jest bez winy, bo czasem wymaga
gatunków abstrakcyjnych, o czym pisałem wspominając konieczność turkucia
w zbiorze...

Zgoda, jak byli "hurtownicy" i komponowali identyczne zestawy, to można się
połapać, i taki hurt jest faktyczni łatwy do wykrycia, Tutaj możesz
mieć rację.

"Kupowanie zbiorów" czy ściąganie są to praktyki, których także nie popieram,
i tępię jak mogę, ale niestety taki rynek istnieje, niezależnie od naszych, pobożnych
życzeń.

Tak, z poziomu admina można kasować maile w stylu "gabloty szkodników na zaliczenie
tanio wykonuję", niech z tym idą na allegro;-), ale sądzę że pozostałe prośby, takie jak
ta co wywołała dyskusję, można sobie darować. Pojawiają się i znikają zwykle bez
odpowiedzi, ot taki "szum w eterze".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: środa, 20 kwi 2016, 07:23 
Offline

Dołączył(a): środa, 14 gru 2011, 10:29
Posty: 1022
Specjalność:
Wujek Adam napisał(a):
Obecnie także po wielu cechach (nie będę tu wymieniał jakich) można się zorientować, czy ktoś samodzielnie zbierał owady, czy kupił zbiór od kogoś, kto zarobkowo zajmuje się przygotowywaniem tego rodzaju materiałów.


:brawo: dokładnie tak - miałem okazy z takich zbiorów hmm przekazane mi z jednej z katedr swego czasu, perfekcyjnie spreparowane.., przyznał się do nich jeden z kolegów, którego cechy (każdy preparuje inaczej i często podpisuje się techniką preparacyjną).

Ale widziałem tez prawdziwe zbiory studenckie, praktycznie nie napotkałem w takich zbiorach  owadów preparowanych zgodnie z regułami sztuki entomologicznej, ale samodzielnie wykonane. Brzydkie ale włożone w nie serce kompensowało niedostatki estetyczne. Szkoda tylko, że ponoć niżej oceniane niż te w które wymagały jedynie wkładu finansowego.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: środa, 20 kwi 2016, 10:36 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 1 lis 2012, 22:10
Posty: 830
UTM: FB 17
poziom: zaawansowany
Specjalność: Araneae_Opiliones
I tutaj Przemku poruszyłeś jeszcze jeden aspekt napędzający rynek kupowanych zbiorów.

Estetyka! którą premiują niektórzy zaliczający takie prace, jest wyżej ceniona
niż wkład własny, obarczony niedoskonałościami warsztatowo-sprzętowymi

Choć i tutaj zdarzają się piękne zbiory amatorów, szczególnie od Lepidoptera;-)
A z kolei kwestie estetyczne łatwo oszukać, celowo preparując z niedoskonałościami
aby nadać takiemu cechy "samodzielnie wykonanego zbioru na zaliczenie"

Ale skończmy ten temat już;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: środa, 20 kwi 2016, 12:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 30 maja 2007, 19:17
Posty: 2213
Lokalizacja: Warszawa
UTM: DC98
Specjalność: Cerambycidae
Nie wypowiadam się w kwestii zwyczajów, zasad i praw panujących na wszystkich uczelniach, w których są przyjmowane entomologiczne zbiory studenckie, bo mało o tym wiem. Jakiś czas temu na innym forum odbyła się gorąca debata na temat premiowania gatunków chronionych przez jedną z nich. Takie podejście do "studenckiej entomologii" jest nie tylko kuriozalne, ale zwyczajnie naruszające prawo. Z tego co wiem, w końcu zaszły tam korzystne zmiany i uczniowie nie są już zachęcani, czy wręcz przymuszani, do zbierania gatunków, których zbierać bez specjalnych zezwoleń nie wolno.

Mogę za to coś powiedzieć o warszawskim SGGW, i to w samych pozytywach:
50 owadów, które musza tam dostarczyć studenci, to rozsądna, optymalna liczba. Ponadto nie tam wymogu zbioru gatunków abstrakcyjnych pod względem łowności. Studenci uczą się preparatyki, więc jest ona od nich wymagana i oczekiwana przynajmniej na pewnym poziomie, bo przecież nie w tym rzecz, aby uczący się człowiek przyniósł cokolwiek nabitego na szpilkę.

Istnienie "podziemnego rynku entomologiczno-zaliczeniowego" jest faktem, i każdy zdaje sobie z tego sprawę.
Jednak, poprzez właśnie takie zasady, jakie wprowadziło warszawskie SGGW, można skutecznie z tym zjawiskiem walczyć, i zachęcać studentów do osobistej pracy nad tworzeniem zbioru owadów koniecznego do zaliczenia przedmiotu. W innych placówkach jest to być może bagatelizowane i kulejące, ale na Katedrze którą sukcesywnie odwiedzam wykładowcy zadbali o to, że entomologia jest zdecydowanie studentom przyjazna.  :okok:

Turkuć podjadek gatunkiem niemożliwym do zebrania???
No, chyba, że ktoś mieszka w górskiej jaskini albo na bałtyckiej plaży!  ;-)

Niemniej zgoda w kwestii kontynuacji tego tematu, który odbiegł od meritum.
Bo od jakiegoś czasu serwujemy tu sążnisty of-top, który pewnie na nic się nie przyda Autorowi tego wątku.  :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: niedziela, 17 lip 2016, 09:59 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 8 maja 2008, 10:32
Posty: 4
Lokalizacja: Olsztyn
Specjalność:
Dzień dobry.
Nie jestem aktywnym członkiem Waszej społeczności. Dzisiaj jednak postanowiłem się wypowiedzieć. Z góry przepraszam za moją naiwność i ewentualnie niewiedzę jak również za wszelkie wypowiedzi, które ktoś zbyt mocno i dosłownie może wziąć do siebie. Nie jest moim zamiarem kogokolwiek obrażać. Ja tylko chcę przedstawić mój punkt widzenia. Taki jaki jest. Prosty jak i ja.
Wątek zaczął się od chęci zakupu żerowisk. I nie wiem dlaczego zboczył na etyczne problemy w temacie zakupu materiałów wymaganych przez wykładowców. Jest chęć zakupu, jest sprzedający... I tyle.
A cała otoczka?
Według mnie wygląda to tak.
Nie wiedzieć czemu wiele szkół życzy sobie takiego lub innego zbioru. Czy to zielnik, czy zbiór owadów to w zasadzie wszystko jedno. Z reguły połowa delikwentów próbuje zbiór wykonać samodzielnie. I większości z nich to się udaje pod warunkiem, że nie ma szczególnych wymagań co do zawartości. No ale wymagania z reguły są . Spotkałem się z wymaganiami gdzie obok gatunków północnych były też owady górskie. No, ja rozumiem , że adept powinien co nieco wiedzieć i rozpoznawać, ale żeby jeździć po całym kraju dla zebrania kilku owadów to chyba przesada? Najprościej więc wymienić lub kupić... . Co zresztą od razu założyła sobie połowa i nie ma kłopotu.
Ale to nie koniec.
Bo kto sprzedaje ?
Kupowałem kiedyś owady (prywatnie, nie na zaliczenie). Adres z internetu, tanio,solidnie. Na etykietach nazwisko nauczyciela z.... . No i dobrze, przynajmniej gwarancja dobrego oznaczenia. A co Was boli? Że zebrane niesamodzielnie? Że mniej lub bardziej łatwo rozpoznać kto preparował? I czy zbiór jest autorski?
Według mnie sprawa jest dość prosta. Zwykły laik zbierający owady prędzej czy później trafi i zbierze chronionego. Pytanie co dalej? Kamikadze włącza go do zbioru - tak było na forum. A według mnie lepiej żeby trafił do zbioru niż na śmietnik. A wina zawsze jest tego, który zbioru żąda. (Wybaczcie, ale argument o preparatyce to tylko takie wykręty.) Wiem, że czasem zdarza się dzięki tym zbiorom jakieś odkrycie, ale czy warte tych tysięcy zabitych?
A jeśli zbiór jest kupiony? Po czym to poznać? Jak udowodnić, nawet przy identycznych zestawach, że nie były robione wspólnie? I tu nasuwa mi się dygresja: Jeżeli naganne jest kupowanie okazów to dlaczego gabloty do nich można kupić? Kto zresztą robi je sam? Czy nie jest to przypadkiem napędzanie rynku?
Ale wracam do tematu.
Otóż. Jeśli ktoś kupił okazy i chce je uprawdopodobnić to co robi? Zamienia etykiety. Zmienia nazwisko, adres, datę. Specjalista uznaje zbiór za oryginalny. A jaką on ma wtedy wartość? Estetyczną tylko. I żadnej naukowej.
Jakie stąd wnioski?
Według mnie sporządzanie jakichkolwiek zbiorów "na zaliczenie" jest nieporozumieniem. Nie tylko nic nikogo (oczywiście zawsze są wyjątki) nie nauczą, to na dokładkę powodują szkody w naturze i bardzo często fałszują dane naukowe.
Jeśli kogoś uraziłem - PRZEPRASZAM. Na pewno nie miałem takiego zamiaru.
Jeśli ktoś uzna, że wypisuję bzdury - proszę przedstawić argumenty.
Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: niedziela, 17 lip 2016, 20:30 
Offline

Dołączył(a): poniedziałek, 10 kwi 2006, 17:39
Posty: 182
Specjalność:
Taka anegdota:
krążyła kiedyś historyjka, w której młody adept leśnictwa na stażu czy też podleśniczy został wysłany przez leśniczego aby wyznaczyć świerki zasiedlone przez drukarza na jakiejś tam powierzchni. Ów delikwent wyznaczył drzewa a że przy okazji był tam pilarz to je ściął. Okazało się, że te w sumie martwe świerki nie są wcale świerkami tylko modrzewiami, które nie miały akurat igliwia... łatwo sobie dopowiedzieć jak skończył ten ktoś.

Może to jest jakiś argument?

Jeśli nie to kilka definicji i wyjaśnień podam niżej:

- jak nazwać tych którzy kupują zbiory - frajerami bo prędzej czy później to wyjdzie
- jak nazwać tych którzy podmienają etykiety - podwójnymi frajerami bo to na pewno wyjdzie
- jak nazwać tych którzy zarabiają na sprzedaży zbiorów - po prostu, zarabiający na frajerach czy też innych jeleniowatych
- jak zebrać owada który "mieszka" daleko od nas - wybrać się tam na wakacje, ewentualnie wymienić z kimś kto tam pojedzie

Tak to powinno być nazwane i funkcjonować. Jeśli ktoś tego nie rozumie to wpisuje się znakomicie w grono tych wszystkich leniwych i sfrustrowanych ludzi, którzy uważają że to oni są dla nauki a nie nauka dla nich. Jeśli tak postępują to raczej nie zagrzeją miejsca w zawodzie, no chyba że mają mocne "plecaki" co często niestety bywa w zawodzie o którym mowa.

Kupić można wszystko: prawo jazdy, tożsamość czy też dyplom. Tylko czy ktoś chciałby być wieziony przez kierowcę autobusu albo leczony przez lekarza który uprawnienia nabył na bazarze?

Czy to jest argument?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: żer kornika zrosłozębnego
PostNapisane: czwartek, 21 lip 2016, 11:05 
Offline

Dołączył(a): czwartek, 8 maja 2008, 10:32
Posty: 4
Lokalizacja: Olsztyn
Specjalność:
baiwo napisał(a):
aka anegdota:
krążyła kiedyś historyjka, w której młody adept leśnictwa na stażu czy też podleśniczy został wysłany przez leśniczego aby wyznaczyć świerki zasiedlone przez drukarza na jakiejś tam powierzchni. Ów delikwent wyznaczył drzewa a że przy okazji był tam pilarz to je ściął. Okazało się, że te w sumie martwe świerki nie są wcale świerkami tylko modrzewiami, które nie miały akurat igliwia... łatwo sobie dopowiedzieć jak skończył ten ktoś.

Może to jest jakiś argument?


Dla mnie nie jest to żaden argument. Z własnego podwórka znam dwa takie przypadki - niestety. Pomyłki zdarzają się każdemu. Z drugiej strony jeśi komuś każe się coś zrobić to lepiej się upewnić czy jest to w stanie zrobić prawidłowo.

baiwo napisał(a):
- jak nazwać tych którzy kupują zbiory - frajerami bo prędzej czy później to wyjdzie

A niby dlaczego? Kiedyś spotkałem się ze stwierdzeniem, ze jeśli kogoś chce się zniszczyć to najpierw trzeba go odpowiednio nazwać.... Hmmmm... O to chodzi?

baiwo napisał(a):
jak nazwać tych którzy podmienają etykiety - podwójnymi frajerami bo to na pewno wyjdzie

Czyżby? Śmiem twierdzić,że jest inaczej. Moim zdaniem podmienianie etykiet niszczy wiele wartości naukowych zbioru (pisałem o tym), ale stwarza pozory jego oryginalności. I wcale nie tak łatwo to wykryć.

baiwo napisał(a):
jak nazwać tych którzy zarabiają na sprzedaży zbiorów - po prostu, zarabiający na frajerach czy też innych jeleniowatych

Tu się zgodzę. Pomijając słowo frajer. I pod warunkiem, że na etykietach nie wystąpią znajomi królika (lub co gorsze on sam). Jeśli jest popyt (nawet ten wytworzony sztucznie) to jest i podaż. Ale żeby od razu od frajerów jechać????

baiwo napisał(a):
jak zebrać owada który "mieszka" daleko od nas - wybrać się tam na wakacje, ewentualnie wymienić z kimś kto tam pojedzie

Proste jak budowa cepa. Wsiąść do pociągu bylejakiego..... A ile to zajmie czasu i pieniędzy? A czy efekt gwarantowany? To się tak ładnie pisze. A w rzeczywistości? A inne przedmioty to już nic energii nie zajmują?
A w czym wymiana ma być lepsza od zakupu? Gdzie tu poprzednie punkty(te o frajerach)? Proszę mi wyjaśnić - co jest tańsze: 50 owadów za 100 zł czy jeden(wątpliwy) za kilkadziesiąt zł i kilka dni?

baiwo napisał(a):
Tak to powinno być nazwane i funkcjonować. Jeśli ktoś tego nie rozumie to wpisuje się znakomicie w grono tych wszystkich leniwych i sfrustrowanych ludzi, którzy uważają że to oni są dla nauki a nie nauka dla nich. Jeśli tak postępują to raczej nie zagrzeją miejsca w zawodzie, no chyba że mają mocne "plecaki" co często niestety bywa w zawodzie o którym mowa.

No to się przyznaję. Jestem leniwy i sfrustrowany. A już stwierdzenia "to oni są dla nauki a nie nauka dla nich" kompletnie nie pojmuję. Polska języka, dziwna języka.
A na poważnie to: "Kilka" lat temu uczyłem się w Technikum Leśnym". Na korytarzu przed gabinetem ochrony lasu było wiele gablot z owadami. Choćby ze zwykłej ciekawości wiele z nich można było zapamiętać. W klasie gabloty wisiały na wszystkich ścianach. Po lekcjach można było iść na koło entomologiczne i mieć dostęp do jeszcze większej ilości zbiorów. Jedni z tego korzystali, inni nie. Ale nauczyciel nie żądał od uczniów ani jednego owada do zebrania. Nie będę przytaczał Jego stanowiska w tym temacie.
A co do pracy w zawodzie.
Otóż pracuję w zawodzie i śmiem twierdzić, że przeciętny pracownik tegoż zawodu na dzień dobry nie rozpozna więcej niż 20 gatunków owadów. To po pierwsze. Czy więcej potrzebuje? Nie wydaje mi się. To po drugie. Argumentów nie będę przedstawiał, bo i tak dość dużo piszę. Jeśli ktoś jest pasjonatem, albo zajmuje się tylko entomologią - to jego sprawa. Ale nie rozumiem dlaczego ci inni nie podzielający zamiłowań to od razu frajerzy?
A przecież i wśród zawodowych entomologów są dość ścisłe specjalizacje. A przecież i zawodowi entomolodzy często prowadzą długie dysputy na temat jakiegoś owada (często dużych rozmiarów).

I na razie ostatnia moja wątpliwość.
baiwo napisał(a):
Kupić można wszystko: prawo jazdy, tożsamość czy też dyplom. Tylko czy ktoś chciałby być wieziony przez kierowcę autobusu albo leczony przez lekarza który uprawnienia nabył na bazarze?

Czy to jest argument?

A mimo, że nie chce to jaką ma gwarancję, że tak nie jest?
Śmiem twierdzić, że jest tak nazbyt często. Wystarczy włączyć telewizor ;-)

Pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 27 ] 

Strefa czasowa: UTC [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  

Protected by Anti-Spam ACPPowered by phpBB® Forum Software © phpBB Group

Na skróty: Motyle i Chrząszcze - Strona Główna | Checklist Coleoptera of Poland 2014 On-Line | Mapa | Sympozja PTE 2017 | Sklepy Entomologiczne | Linki | Cerambycidae | Buprestidae | Carabidae | Chrząszcze wodne | Chemia owadów |

Linki zewnętrzne: BAI | Rejestracja domen, hosting, budowa stron www TITTLE.pl | efotogaleria